Hokejowa LM: Z kim zagra GKS Tychy?

Zimowe
Hokejowa LM: Z kim zagra GKS Tychy?
fot. Cyfrasport
W środowy wieczór mistrzowie Polski, zespół GKS-u Tychy pozna przeciwnika w 1/16 finału Ligi Mistrzów w hokeju na lodzie.

W środowy wieczór mistrzowie Polski, zespół GKS-u Tychy pozna przeciwnika w 1/16 finału Ligi Mistrzów w hokeju na lodzie. Ze względu COVID-19 władze Champions Hockey League zdecydowały się opóźnić start nadchodzącej edycji i zmienić system rozgrywek. W gronie 32 uczestników będzie GKS Tychy. Rywalizację można oglądać na sportowych kanałach Polsatu.

W związku z pandemią koronawirusa władze CHL zdecydowały się przesunąć start rozgrywek w sezonie 2020/21 na 6 października, a więc miesiąc później niż planowano (pierwotnie 3 września).

 

Zmianie ulegnie również format rozgrywek. Nie będzie zmagań w fazie grupowej, a wszystkie 32 kluby przystąpią do rywalizacji już od fazy pucharowej. W związku z tym zmagania rozpoczną się od 1/16 finału w systemie mecz i rewanż. W tej sytuacji zamiast 125 meczów zostanie rozegranych 61 spotkań.

 

Austria, Czechy, Szwecja, a może Szwajcaria?

 

Krzysztof Majkowski (trener GKS-u Tychy): - Zdecydowanie rywalem będącym w naszym zasięgu byłby, grający w lidze EBEL, zespół HC Bolzano. Graliśmy z nimi dwa razy w fazie grupowej dwa lata temu i to właśnie w starciu z nimi odnieśliśmy historyczne zwycięstwo w tych rozgrywkach. Nie oszukujmy się, ale dla nas każdy przeciwnik, czy to ze Szwecji, Finlandii i Niemiec, jest wyżej notowany od nas. Pod względem renomy fajnie byłoby trafić na szwedzką Frolundę, aktualnego obrońcę tytułu i najbardziej utytułowany klub Ligi Mistrzów. Dla kibiców najlepszym rywalem byłby zespół Ocelari Trzyniec. Z jednej strony blisko, fani mogliby nas dopingować także na wyjeździe, z drugiej w tym zespole występuje Aron Chmielewski, a od tego sezonu dołączył do niego bramkarz Ondrzej Raszka - zapewnia szkoleniowiec mistrza Polski.

 

Radosław Galant (napastnik GKS-u Tychy): - Chciałbym trafić na jedną z drużyn szwajcarskich - a najbardziej na HC Davos. Ta drużyna jest organizatorem najstarszego turnieju hokejowego na świecie Pucharu Spenglera, który zawsze śledzę. Największe szanse na awans mielibyśmy z Bolzano, z którym mieliśmy już okazję grać dwa lata temu w Champions Hockey League i wówczas w dwumeczu zagraliśmy na remis. Występowaliśmy już w dwóch edycjach CHL i za każdym razem mieliśmy drużynę ze Szwecji i Austrii, więc teraz chciałbym spróbować czegoś nowego - jak choćby wspomniany klub z ligi szwajcarskiej, ewentualnie czeskiej.

 

Filip Komorski (napastnik GKS-u Tychy): - Chyba takim wymarzonym rywalem byłby zespół z Trzyńca. Dla nas byłyby to takie „śląskie derby”. Wielu kibiców ze Śląska jeździ regularnie na mecze Ocelari, więc moglibyśmy liczyć na taki sam doping naszych kibiców zarówno u siebie jak i na wyjeździe. Poza tym taka rywalizacja z jednym z najlepszych czeskich klubów byłaby dla nas nie lada wyróżnieniem. Na pewno dużo trudniej jest mi wskazać zespół którego nie chcielibyśmy wylosować. Wszystkie drużyny z pierwszego koszyka są czołówką europejskiego hokeja. Na pewno tym najtrudniejszym byłaby Frolunda, czyli czterokrotny zwycięzca Ligi Mistrzów.

 

Zobacz także: Władze ligi NHL liczą na dokończenie sezonu w neutralnych halach

 

„Polska” Liga Mistrzów!

 

Oprócz drużyny GKS-u Tychy, kolejnym polskim akcentem w Lidze Mistrzów będzie napastnik Aron Chmielewski oraz bramkarz Ondrzej Raszka. Obaj reprezentanci Polski w nadchodzącym sezonie występować będą w barwach Ocelari Triniec. Chmielewski niedawno przedłużył kontrakt z ekipą „Stalowników”, natomiast Raszka przeniósł się do Trzyńca z JKH Jastrzębie. Na razie nie wiadomo czy graczem Ocelari będzie Wojtek Wolski, który na początku roku podpisał kontrakt z zespołem z Trzyńca, ale jeszcze nie podjął oficjalnej decyzji co do swojej przyszłości. Niedawno kontrakty z Niomanem Grodno podpisali napastnik Krystian Dziubiński (ostatnio Podhale Nowy Targ) i obrońca Oskar Jaśkiewicz (poprzednio GKS Katowice) i obaj będą mieli okazję wystąpić w prestiżowej Lidze Mistrzów. Dla Raszki i Jaśkiewicza będzie to debiut w tych rozgrywkach.

 

Wobec zmiany systemu rozgrywek władze CHL zdecydowały się podzielić zespoły na dwa koszyki po 16 zespołów w każdym. W pierwszym znalazły się drużyny rozstawione. GKS Tychy znalazł się w drugim koszyku i mistrzowie Polski na pewno zmierzą się z jednym z rozstawionych klubów. W pierwszej rundzie fazy play-off nie mogą na siebie trafić zespoły z tego samego kraju.

 

Podział zespołów na koszyki:

 

Koszyk 1 (zespoły rozstawione):

 

Frölunda Göteborg (Szwecja), Lulea HF (Szwecja), Zürich Lions (Szwajcaria), EHC Red Bull Monachium (Niemcy), Karpat Oulu (Finlandia), Bili Tygri Liberec (Czechy), HC Bolzano (Włochy/EBEL)

 

Farjestad Karlstad (Szwecja), EV Zug (Szwajcaria), Adler Mannheim (Niemcy), Lukko Rauma (Finlandia), Ocelari Trzyniec (Czechy), Red Bull Salzburg (Austria/EBEL), Rogle Angelholm (Szwecja), HC Davos (Szwajcaria), Straubing Tigers (Niemcy)

 

Koszyk 2:

 

Tappara Tampere (Finlandia), Sparta Praga (Czechy), Vienna Capitals (Austria/EBEL), Skelleftea AIK (Szwecja), Servette Genewa (Szwajcaria), Eisbaren Berlin (Niemcy), Ilves Tampere (Finlandia)

 

EHC Biel (Szwajcaria), Junost Mińsk (Białoruś), Cardiff Devils (Wielka Brytania), Bruleurs de Loups Grenoble (Francja), Stavanger Oilers (Norwegia), GKS Tychy (Polska), Aalborg Pirates (Dania), Nioman Grodno (Białoruś/dzika karta), SonderjyskE Vojens (Dania/triumfator Pucharu Kontynentalnego)

Grzegorz Michalewski, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze