Legenda MMA potrącona przez auto. "Mogłem umrzeć"

Sporty walki
Legenda MMA potrącona przez auto. "Mogłem umrzeć"
fot. Wanderlei Silva/Instagram
Wanderlei Silva został potrącony przez auto.

Były mistrz PRIDE Fighting Championships Wanderlei Silva (35-14-1, 1 NC, 27 KO, 1 SUB) uczestniczył w wypadku drogowym. Został potrącony przez auto w trakcie jazdy na rowerze.

Do zdarzenia doszło w środę w rodzinnym mieście 43-latka Kurytybie. „The Axe Murderer" wyznał, że w wyniku uderzenia doznał złamania stopy i obrażeń twarzy.

 

 

- Gdybym nie miał na sobie kasku, mógłbym umrzeć. Ludzie muszą być bardziej ostrożni w ruchu drogowym. Trudno jest tutaj jeździć na rowerze – mówił Silva.

 

Zobacz też: Słynny włoski siatkarz miał wypadek drogowy! Czeka go dłuższa przerwa w treningach

 

Nie był to jednak pierwszy raz, gdy były mistrz PRIDE został potrącony przez auto w swoim mieście. Poprzednio doszło do tego w maju 2016 roku. Wtedy kierowca uciekł z miejsca zdarzenia. Tym razem było inaczej.

 

- Był bardzo miły, zatrzymał się i zaprosił mnie do swojego samochodu. Potem pojawili się już inni ludzie, którzy mi pomogli – relacjonował.

 

Silva to jeden z bardziej rozpoznawalnych zawodników MMA. W przeszłości był mistrzem organizacji PRIDE, występował również w UFC. Podczas swojej kariery mierzył się z takimi zawodnikami jak Mirko "Cro Cop" Filipovic, Michael Bisping, Rich Franklin czy też Quinton Jackson. 

 

W ostatnim czasie 43-latek łączony był z powracającym na ring Mike'm Tysonem, z którym miałby stoczyć walkę na gołe pięści. Ze względu na obrażenia, przez najbliższe tygodnie będzie musiał jednak pauzować.

AB, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze