Zespół Gikiewicza podzielił się punktami. Schalke wyrównało niechlubny rekord

Piłka nożna
Zespół Gikiewicza podzielił się punktami. Schalke wyrównało niechlubny rekord
fot. PAP/DPA
Czarne chmury zbierają się nad Unionem Rafała Gikiewicza. Czy zespół z Berlina utrzyma się w Bundeslidze?

Union Berlin, którego barw broni Rafał Gikiewicz zremisował na własnym stadionie z FC Schalke 04 1:1. Gola dla gospodarzy w pierwszej połowie strzelił Robert Andrich. Kilkanaście minut później, bramkę wyrównującą zdobył Jonjoe Kenny. Obie drużyny kontynuują fatalną passę meczów bez zwycięstwa w Bundeslidze.

Do niedzielnego spotkania na Stadion An der Alten Försterei przystąpiły zespoły pogrążone w niemałym kryzysie. Zespół z Berlina, którego bramki broni Rafał Gikiewicz nie potrafił wygrać w Bundeslidze od sześciu spotkań. Jeszcze haniebniejszą formę prezentują goście. Po raz ostatni wygrali w styczniu, a ich licznik bez zwycięstwa w niemieckiej lidze wynosił aż 11 meczów. Oba zespoły triumfu potrzebowały jak tlenu.

 

Wichniarek o Lewandowskim: Rozpędził się tak, jak Bayern

 

Od początku spotkania inicjatywę przejęli piłkarze Unionu. Ich coraz odważniejsze ataki na bramkę FC Schalke 04 w końcu przyniosły efekt. W 11. minucie meczu Anthony Ujah dostrzegł wychodzącego na czystą pozycję Roberta Andricha, a ten nie pomylił się w sytuacji sam na sam z przyszłym golkiperem Bayernu Monachium Alexandrem Nubelem.

 

Kiedy wydawało się, że kolejne trafienia dla berlińczyków będą kwestią czasu - przebudził się zespół Die Koenigsblauen. Niespełna pół godziny po pierwszym gwizdku Tobiasa Stielera atomowym uderzeniem sprzed pola karnego popisał się prawy obrońca gości Jonjoe Kenny. Próbujący interweniować Gikiewicz mógł jedynie wyciągnąć piłkę z siatki.

 

Druga połowa spotkania w Berlinie przebiegła pod znakiem rywalizacji w środku pola. Oba zespoły grały ostrzej, czego dowodem były żółte kartki rozdawane przez sędziego Stielera. Żadna z drużyn mimo okazji, nie potrafiła poważnie zagrozić pod bramką rywali. Dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu gry swoich sił próbował stoper Unionu Keven Schlotterbeck, ale z jego strzałem poradził sobie Nubel. Do końca meczu utrzymał się remis 1:1.

 

Zarówno Union, jak i Schalke kontynuują fatalną passę meczów bez zwycięstwa w lidze niemieckiej. Dla gospodarzy był to siódmy taki mecz, natomiast podopieczni Davida Wagnera nie potrafią znaleźć recepty na rywali od dwunastu potyczek. Tym samym wyrównali swój niechlubny klubowy rekord. Nasuwa się więc pytanie. Czy to nie jest odpowiedni czas, aby zastanowić się nad zmianą szkoleniowca w Gelsenkirchen?


Union Berlin - FC Schalke 04 1:1 (1:1)

 

Bramki: Robert Andrich (11') - Jonjoe Kenny (28')


Union Berlin: Rafał Gikiewicz - Florian Hubner, Keven Schlotterbeck, Marvin Friedrich - Marius Bulter, Robert Andrich, Yunus Malli (69' Grischa Promel), Christian Gentner (78' Marcus Ingvartsen), Christopher Trimmel - Sebastian Andersson, Anthony Ujah (78' Joshua Mees)

 

FC Schalke 04: Alexander Nubel - Juan Miranda, Salif Sane, Ozan Kabak, Jonjoe Kenny (89' Timo Becker) - Bastian Oczipka, Alessandro Schopf, Daniel Caligiuri, Rabbi Matondo (82' Nassim Boujellab) - Michael Gregoritsch, Benito Raman (60' Ahmed Kutucu)

 

Żółte karki: Christopher Trimmel, Robert Andrich, Marvin Friedrich - Juan Miranda

 

Sędzia: Tobias Stieler

 

Stadion: Stadion An der Alten Försterei (Berlin)

PN, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze