Drzyzga: Ten sezon pokaże, czy Wlazły jest już emerytem

Siatkówka
Drzyzga: Ten sezon pokaże, czy Wlazły jest już emerytem
fot. Cyfrasport
Mariusz Wlazły po raz pierwszy od 17 lat zmienił klub.

W Treflu Gdańsk doszło do sporych zmian kadrowych. Najbardziej sensacyjną jest dołączenie do zespołu Mariusza Wlazłego. Doświadczony atakujący przeniósł się na Pomorze po 17 latach gry w jednym klubie, PGE Skrze Bełchatów. - w Gdańsku będą ogromne oczekiwania, co do Mariusza Wlazłego. W pewnym momencie nikt nie będzie patrzył na metrykę. Każdy będzie patrzył, czy jest jeszcze Wlazłym, czy już emerytem - powiedział ekspert Polsatu Sport Wojciech Drzyzga w "Prawdzie Siatki".

W "Prawdzie Siatki" pojawił się temat zmian kadrowych w poszczególnych klubach przed nadchodzącym sezonem PlusLigi. Eksperci Polsatu Sport poinformowali, że w wyjściowym składzie Trefla Gdańsk będą występowali Mariusz Wlazły, Marcin Janusz, Mateusz Mika, Bartłomiej Lipiński, Bartłomiej Mordyl, Pablo Crer oraz Maciej Olenderek.

 

Oznacza to, że roszady będą widoczne na pozycjach atakującego oraz przyjmujących. Chakarterystyka przyjęcia Trefla w nadchodzącym sezonie diametralnie się zmieni. W poprzedniej edycji rozgrywek na pozycji tej występowało dwóch niższych, lecz skocznych zawodników (Paweł Halaba, Ruben Schott - przyp. red.). W nadchodzących o dogranie piłki zadbają dwie "dwumetrowe wieże" (Lipiński, Mika - przyp. red.).

 

- Pytanie, kto będzie "podpórką" Mateusza Miki, bo nie widzę tego, żeby wytrzymał cały sezon, grając od deski do deski. To nadal świetny gracz, ale Michał Winiarski nie może liczyć na jego szczytową formę przez cały okres ligi, tylko wahlować jego dyspozycją. Najpierw praca prewencyjna, wzmocnienie Mateusza, a potem pięć czy sześć dobrych kolejek. Numer trzy na przyjęciu Gdańska będzie szalenie ważnym ogniwem. Szkoda, że odszedł Halaba, bo połączenie go z Miką i Lipińskim stworzyłoby bardzo ciekawą linię przyjęcia. Myślę jednak, że nawet tracąc Schotta, Trefl zyskał na tych transferach - powiedział Łukasz Kadziewicz.

 

W walce o miejsce w składzie pozostaje również Mateusz Janikowski. Prezes Dariusz Gadomski przyznał, żę zawodnika, który zamknie grono przyjmujących wyłonią możliwości budżetowe. Nie wyklucza, że będzie to obcokrajowiec.

 

Kadziewicz o Winiarskim: Wykonał kawał dobrej roboty, ale spokojnie z tym chwaleniem

 

- Zmiany w Treflu są bardzo głębokie. Winiarski będzie musiał znowu budować zespół od nowa. Są tam zawodnicy, którzy potrafią grać w siatkówkę, ale zobaczymy, co uda się wycisnąć z zespołu. To będzie zupełnie inny Trefl. Już charakterystyka zawodników, którzy przychodzą jest absolutnie odmianna od tych, którzy stanowili o sile zespołu w poprzednim sezonie - skomentował Drzyzga. - Trefl nie będzie ani w roli faworytów ani outsiderów - dodał.

 

Sporym zaskoczeniem był transfer do Gdańska Mateusza Miki. - Jest przy nim sporo znaków zapytania. To gracz o bardzo trudnym sposobie prowadzenia. Nie chcę być złośliwy, ale kolejne sezony, które rozgrywa, są raczej trudnością dla trenera i samego zawodnika - ocenił Drzyzga.

 

Trener Winiarski powiedział, że poprzedni zespół był bardzo dobrze złożony charakterologicznie. To była drużyna głodna sukcesu. Zdaniem Jerzego Mielewskiego w tym sezonie głodu będzie nieco mniej.

 

Nieco innego zdania jest Kadziewicz. - Wystarczy, że spojrzymy na trzy nazwiska. Maciej Olenderek, Bartłomiej Mordyl i Bartłomiej Lipiński to zawodnicy, którzy nie mają jeszcze uznanej marki w lidze. Oni będą chcieli podążać drogą Halaby, który z no name'a stał się gorącym nazwiskiem na karuzeli transferowej - powiedział.

 

Jakie zagrożenia czyhają na beniaminka PlusLigi? "Rzeszów może zatruć Nysę"

 

Najgłośniejszym echem odbił się transfer Mariusza Wlazłego. Siatkarz po 17 latach zdecydował się rozstać z PGE Skrą Bełchatów, która była jego jedynym klubem w dorosłej siatkówce. Występy w nowym klubie będą więc czymś nowym również dla tak doświadczonego siatkarza.

 

- Nie ma co ukrywać, że w Gdańsku będą ogromne oczekiwania, co do Mariusza Wlazłego. W pewnym momencie nikt nie będzie patrzył na metrykę. Każdy będzie patrzył, czy jest jeszcze Wlazłym, czy już emerytem. Oczywiście będzie temu zaprzeczał swoją dobrą grą - ocenił Drzyzga.

 

Ekspert Polsatu Sport nie jest przekonany, czy zespołowi uda się utrzymać równie dobrą dyspozycję, co ekipie z poprzedniego sezonu.

 

- Myślę, że zespół siądzie, jeśli chodzi o grę techniczną. Lipiński nie jawi mi się jako brylant techniczny. Mikę bardzo łatwo jest "porysować" dobrą zagrywką. On przyklęka, przewraca się, a to wszystko trochę trwa. Jeśli zdrowie pozwoli, to będzie lepiej. Jeżeli zespół dobrze wystartuje, to to może go ponieść. Jeżeli rozpocznie od bilansu 0-6, to to może być słaby sezon - podsumował Drzyzga.

 

 

Fragment "Prawdy Siatki" w załączonym materiale wideo. Cały odcinek do obejrzenia [TUTAJ].

 

Już niedługo siatkarze i siatkarki reprezentacji Polski wrócą do międzynarodowej rywalizacji! Transmisja towarzyskich spotkań podopiecznych Vitala Heynena z Niemcami w Polsacie Sport (22–23 lipca). Z kolei podopieczne Jacka Nawrockiego zmierzą się z Czeszkami (transmisje 30 czerwca i 1 lipca o godzinie 20.30). Najświeższe informacje o reprezentacji polskich siatkarzy dostępne TUTAJ. Z kolei wszystkie aktualności dotyczące kadry polskich siatkarek dostępne TUTAJ.

CM, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze