Petew: Mamy z Krakowa dobre wspomnienia, ale to będzie inny mecz

Piłka nożna
Petew: Mamy z Krakowa dobre wspomnienia, ale to będzie inny mecz
fot. Cyfrasport
Iwajło Petew instruujący swoich piłkarzy podczas meczu z Piastem Gliwice.

Wyjazdowym spotkaniem z Cracovią rozpocznie Jagiellonia serię spotkań w tzw. grupie mistrzowskiej piłkarskiej ekstraklasy. - Mamy z Krakowa dobre wspomnienia, ale to będzie zupełnie inny mecz - podkreślił trener białostoczan Iwajło Petew, nawiązując do niedawnej wygranej.

Meczem w Krakowie pod koniec maja Jagiellonia rozpoczęła serię spotkań po dwumiesięcznej przerwie w rozgrywkach związanej z pandemią koronawirusa. Wygrała 1:0, a bramkę w samej końcówce spotkania zdobył Przemysław Mystkowski.

 

Teraz zespoły zagrają ze sobą na inaugurację zmagań w grupie mistrzowskiej, w której białostoczanie zajmują siódmą, a Cracovia piątą pozycję; dzielą je tylko dwa punkty. W ostatniej kolejce sezonu zasadniczego białostoczanie przegrali u siebie z Piastem Gliwice, kończąc w ten sposób serię sześciu spotkań bez porażki; Cracovia zremisowała w Krakowie z Wisłą Płock.

 

Klub Glika i Majeckiego ma nowego dyrektora sportowego

 

- To prawda, że mamy z Krakowa bardzo dobre wspomnienia, ale myślę, że to będzie zupełnie inny mecz. Najważniejsze dla nas, byśmy byli przygotowani na każdą możliwą sytuację w jego trakcie, a wiem, że łatwo nie będzie - powiedział trener Petew w wywiadzie przygotowanym przez biuro prasowe Jagiellonii. Zaznaczył, że oczekuje od swego zespołu, by powtórzył grę z poprzedniego meczu z Cracovią jeśli chodzi o poziom kontroli tego, co się działo na boisku.

 

Zgodził się z opinią, że w rozpoczynającej się fazie rozgrywek kluczowe będą pierwsze trzy spotkania Jagiellonii, bo zwycięstwa dałyby jej szansę na włączenie się do walki o medal i grę w eliminacjach do europejskich pucharów. Bułgarski szkoleniowiec zaznaczył jednak, że interesuje go teraz wyłącznie niedzielne spotkanie. - Dopiero potem będziemy skupiać się na kolejnych - mówił Petew.

 

Do kadry meczowej wracają po pauzie za żółte kartki Martin Pospisil i Mystkowski, ale z tego samego powodu nie może zagrać Ariel Borysiuk. Poważna okazała się kontuzja Bartosza Kwietnia odniesiona w meczu z ŁKS Łódź; piłkarz nie zagra przez dłuższy czas. Poprawiła się natomiast sytuacja zdrowotna dwóch innych zawodników: Bodvara Bodvarssona i Juana Camary. Islandzki obrońca był już rezerwowym w meczu z Piastem.

 

Pomocnik Pospisil również jest zdania, że jego zespół czeka w Krakowie trudny mecz.

 

- Przypuszczam, że tym razem gospodarze lepiej przygotują się do meczu z nami. Mimo to uważam, że jesteśmy w stanie ponownie pokonać "Pasy". Obecnie na wyjazdach lepiej radzimy sobie niż w meczach u siebie, więc musimy to wykorzystać. Musimy odrobić punkty stracone w meczu z Piastem - powiedział czeski piłkarz.

 

W ocenie Pospisila, w siedmiu spotkaniach jest do zdobycia na tyle dużo punktów, że w razie zwycięstw Jagiellonia wciąż ma szansę na miejsce w czołówce tabeli.

 

- Teraz w krótkim odstępie czasu będziemy rozgrywać serię spotkań, rywale zagrają miedzy sobą, więc liczymy, że drużyny pogubią punkty i dzięki temu doskoczymy do nich - zakończył.

 

PN, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze