Dziekanowski: Legia mistrzem, ale czy ma skład na puchary?

Piłka nożna
Dziekanowski: Legia mistrzem, ale czy ma skład na puchary?
fot. Cyfrasport
Dziekanowski: Legia mistrzem, ale czy ma skład na puchary?

Legia zdobędzie mistrzostwo Polski. To już pewne. Nie tylko dlatego, że ma dziesięć punktów przewagi nad Piastem Gliwice, ale także dlatego, że nie ma z kim przegrać w rundzie finałowej – uważa były piłkarz warszawskiej drużyny, ekspert Polsatu Sport Dariusz Dziekanowski.

Robert Małolepszy: Legia mistrzem Polski?

 

Dariusz Dziekanowski: Na pewno.

 

Na pewno, bo ma dziesięć punktów przewagi, czy dlatego, że jest tak dobra?

 

Raczej dlatego, że nie ma z kim przegrać w grupie mistrzowskiej. Wszystkie pozostałe drużyny są po prostu słabsze.

 

Ale w ostatniej kolejce sezonu zasadniczego Legia przegrała 0:2 z Górnikiem, a w środę gra w Białymstoku z Jagiellonią, która właśnie pokonała 2:1 Cracovię na jej terenie.

 

Legia przegrała z Górnikiem, bo najpierw Majeckiemu przydarzył się kiks, a potem Angulo miał główkę życia, ale to warszawska drużyna miała więcej okazji do strzelenia goli, długo dominowała. To był klasyczny wypadek przy pracy. W Jagiellonię nie wierzę, że Legia może przegrać. Dlaczego? Patrz punkt wyżej.

 

Czy Legia gra dziś tak, jak obiecywał trener Vuković, czy to jest zespół z charakterem, czy zawodnicy mają DNA mistrzowskiej drużyny?

 

Na pewno Legia to dziś dużo lepiej zorganizowany zespół w porównaniu do tego, który w poprzednim sezonie przegrał walkę o tytuł z Piastem Gliwice. Poukładany, cierpliwy, skoncentrowany. Potrafi narzucić swoje warunki wszystkim ekipom Ekstraklasy, ale cały czas nie uważam, że to jest gra, którą można się zachwycić. Kibice Legii wstają po bramkach, ale czy wstają w trakcie meczu po świetnym zagraniu, wślizgu, podaniu? Legia pokonała 2:0 Śląsk, ale to nie był porywający mecz w wykonaniu ekipy z Łazienkowskiej.

 

Tym bardziej trzeba zadać pytanie, czy Legia może powalczyć o europejskie puchary?

 

Będzie ciężko. Podopieczni Vukovicia poprawili organizację, koncentrację, ale wciąż mają kłopoty w obronie. Gra jest zbyt schematyczna. Brakuje kreacji, fantazji. Na polską ligę wystarczy, ale na Europę może zabraknąć.

 

To gdzie potrzeba wzmocnień?

 

W Legii moim zdaniem trochę za dużo jest zawodników doświadczonych, którzy najlepsze lata mają już za sobą. Trochę nie wierzę, że są w stanie dać z siebie jeszcze więcej, gdy przyjdzie mierzyć się z lepszymi, niż w polskiej lidze, drużynami. Szukałbym graczy 23-24 letnich, a więc młodych, ale już doświadczonych. Poza tym Legia musi grać teraz w każdym meczu tak, jakby to był mecz pucharowy. Nie może się zadowalać z tego, jak się prezentuje. Musi być coraz lepsza, coraz bardziej atrakcyjna.

 

Na których pozycjach najbardziej potrzeba zmian?

 

Zacznijmy od tego, że Majecki odchodzi do Monaco, Karbownik w zasadzie też siedzi na walizkach i nie wiadomo, czy zostanie. O kilku piłkarzy typu Gvilia, Antolić, czy Martins  trochę się martwię, że w Europie okaże się, że to nie ten rozmiar kapelusza. Na pewno najbardziej potrzeba wzmocnień w obronie, pomoc jest solidna, ale zbyt statyczna. Luquinhas potrafi zagrać indywidualnie, zrobić przewagę. Trochę mało.  

 

Która drużyna ma jeszcze ma szansę na puchary?

 

Stawiam na Piasta i Lecha, ale chcę dodać, że nie podobała mi się wcale gra Lecha w meczu z Piastem. Kolejorz ma zawodników z potencjałem, ale nie cieszy oka. Nie ma polotu, powiewu świeżości, na jaki byśmy liczyli. Piast dominował, poznaniacy stworzyli dwie sytuacje i strzelili dwa gole. Ale nie kreowali gry.

 

Cracovia największym przegranym w grupie mistrzowskiej? Po porażce z Jagiellonią chyba traci szansę walki o puchary, a plany były ambitne.

 

Może mają za dużo obcokrajowców. Czasem jak patrzę na ich grę, to mam wrażenie, że to jest ich druga robota, że rano byli gdzie indziej.

 

Moder czy Karbownik odkryciem sezonu?

 

A czemu nie Jóźwiak? W ostatnich dniach bardzo podoba mi się Białek z Zagłębia Lubin. Jest kilku naprawdę ciekawych, młodych zawodników w lidze.

 

Wisła Kraków ma szczęście, że jest Korona?

 

Nie tylko Korona, ale też Arka i ŁKS. Ale pamiętajmy z jakich problemów podniósł się krakowski zespół. Warto "Białej Gwieździe" kibicować. To wielka marka polskiej piłki. Może za rok włączy się znów do walki o czołowe lokaty. Trzymajmy za to kciuki, bo w tym sezonie emocji w wyścigu po tytuł jest jak na pogrzebie. Legia stanęła do sprintu na 100 metrów i biegnie jak sprinter. Reszta zawodników to specjaliści od maratonu, na dodatek co chwilę się przewracają.

Robert Małolepszy, AB, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze