Kołtoń: Lewandowski będzie mógł jeszcze zaatakować rekord Muellera

Piłka nożna
Kołtoń: Lewandowski będzie mógł jeszcze zaatakować rekord Muellera
fot. PAP
Czy Robert Lewandowski jeszcze kiedyś będzie wstanie pobić rekord Gerda Muellera?

Ósme mistrzostwo Niemiec z rzędu dla Bayernu Moinachium nikogo nie dziwi. Bawarczycy zakończyli rozgrywki Bundesligi z trzynastoma punktami przewagi nad Borussią Dortmund. W głównej mierze dzięki Robertowi Lewandowskiemu, który został królem strzelców ligi niemieckiej z 34 golami na koncie. Czy Polak będzie jeszcze wstanie w przyszłości pobić w pojedynczym sezonie rekord legendarnego Gerda Muellera?

W klasyfikacji Złotego Buta przewodzi Lewandowski. Snajpera Bayernu goni jednak Ciro Immobile. Do tej pory włoski napastnik zdobył 28 bramek i traci do Polaka sześć trafień. Czy zdoła go przegonić?


- Immobile na pewno będzie chciał dogonić Roberta Lewandowskiego. Tak jak napastnik Bayernu goni wszystkie rekordy snajperskie, nie tylko w skali Bundesligi, ale i całej Europy. Jestem ciekaw tej korespondencyjnej rywalizacji. To będzie fascynujące zwieńczenie sezonu. Polak ma już armatę za tytuł króla strzelców Bundesligi. Z pewnością jest to dla niego wielka satysfakcja - powiedział Roman Kołtoń z "Prawdy Futbolu".

 

Dlaczego Griezmann nie może odnaleźć się w Barcelonie? Trener zabrał głos


Kibice oraz dziennikarze z całego świata porównywali byłego napastnika Lecha Poznań do Gerda Muellera. Wszyscy zastanawiali się czy 31-latek jest w stanie pobić niebotyczny rekord legendarnego snajpera Bawarczyków.


- Pobicie rekordu Muellera było chyba niemożliwe, aczkolwiek nie tak nierealne jak się wydawało chwilę wcześniej. Wydaje mi się, że Lewandowski przy doskonale grającym Bayernie będzie mógł raz lub dwa zaatakować niebotyczny rekord Niemca. W sezonie 1971/1972 monachijczycy wykręcili najlepsze osiągnięcie pod względem zdobytych bramek. Strzelili 101 goli. Dzisiejszy zespół Hansiego Flicka w całym sezonie trafiał do siatek rywali zaledwie raz mniej - przyznał.


"Lewy" chwalony jest u naszych zachodnich sąsiadów nie tylko za strzelanie goli, ale również za wszechstronną grę.


- Lewandowski "myśli" bramkami, ale niemieckie media zwracają uwagę na coś innego. Według "Suddeutsche Zeitung" Polak ciągnie ten wózek zwany Bayernem Monachium. To gość, który nie jest tylko snajperem strzelającym gole. Współdziała również z drużyną. Jest jednym z jej liderów - dodał.


Od kiedy stery w Monachium objął Flick, Bayern gra jak z nut. Nie tylko na krajowym podwórku, ale również w Europie.

 


- Gdyby ktoś w lutym zapytał mnie o szanse Bawarczyków na wygranie Ligi Mistrzów - to powiedziałbym, że mają minimalne. Teraz wygląda to zupełnie inaczej. Bawarczycy będą kontynuowali rozgrywki od początku sierpnia. Wtedy zmierzą się w rewanżowym meczu z Chelsea. Uważam, że w stawce zespołów, które zostały w Champions League, to piłkarze Bayernu jest jednym z faworytów do końcowego triumfu - zakończył.

 

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.

PN, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze