Skrobacz: Tak koszmarnej połowy za mojej kadencji nie było

Piłka nożna
Skrobacz: Tak koszmarnej połowy za mojej kadencji nie było
fot. CyfraSport
Jarosław Skrobacz nie ma ostatnio powodów do optymizmu

Jarosław Skrobacz był jednym z gości magazynu Fortuna 1 Ligi. Trener GKS-u Jastrzębie odniósł się między innymi do fatalnej pierwszej połowy z Chojniczanką. Spróbował również znaleźć odpowiedź na pytanie, dlaczego GKS nie radzi sobie w meczach u siebie.

Drużyna trenera Skrobacza zaliczyła bardzo obiecującą rundę jesienną w Fortuna 1 Lidze, a pierwsze wiosenne mecze również napawały optymizmem. Po restarcie rozgrywek jastrzębianie wygrali jednak tylko jedno starcie - z Odrą w Opolu. U siebie przegrali wszystko co się da - z Wartą, Sandecją, Zagłębiem Sosnowiec i Chojniczanką.

 

- Przyzwyczailiśmy wszystkich kibiców, że nasza gra wygląda lepiej. Z Wartą czy Sandecją brakowało faktycznie trochę szczęścia, ale zawsze można znaleźć coś na usprawiedliwienie, jeśli się dobrze poszuka. Myślę jednak, że nie w tym kierunku to powinno iść - mówił Skrobacz, który był gościem magazynu Fortuna 1 Ligi.

 

Szczególnie bolesna była ostatnia porażka z Chojniczanką, która jest bliska spadku z Fortuna 1 Ligi. Goście z Chojnic zagrali jednak świetnie w pierwszej połowie, kiedy to wykorzystali proste błędy gospodarzy. Dzięki temu już do przerwy prowadzili 3:0, a ostatecznie wygrali w Jastrzębiu-Zdroju 3:1.

 

- Tak koszmarnej pierwszej połowy, jaką rozegraliśmy teraz z Chojniczanką, za mojej kadencji w Jastrzębiu nie było. Zagraliśmy kompletnie bez wiary, nie zagraliśmy tego, co sobie założyliśmy. Wynikało to też z tego, że morale trochę poszło w dół po serii bez zwycięstwa u siebie - dodał Skrobacz.

 

GKS wciąż może myśleć o wejściu do strefy barażowej, ale ostatnio coraz częściej musi również oglądać się za plecy. Szesnasty Chrobry traci bowiem do jastrzębian tylko cztery punkty. - Myślę, że największy problem, by wrócić na właściwe tory, jest w naszych głowach. My nigdy nie byliśmy zespołem opierającym się na jednostkach. Nadrabialiśmy zespołowością nasze mankamenty. Cała drużyna ma wykonywać swoje zadania. Możemy mieć do siebie żal, że to tak wyglądało. Druga połowa jest pocieszeniem, bo potrafiliśmy zareagować na to, co działo się wcześniej i to jest na pewno pozytywne - powiedział trener GKS-u.

 

psl, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze