Kostyra: Jest gwiazdą jak Joshua, a oferują mu okruchy. Tylko 200 tys dolarów!

Sporty walki
Kostyra: Jest gwiazdą jak Joshua, a oferują mu okruchy. Tylko 200 tys dolarów!
fot. PAP
Kostyra: Jest gwiazdą jak Joshua, a oferują mu okruchy. Tylko 200 tys dolarów!

Gdym zapytał przeciętnego kibica boksu, czy zna Ryana Garcię, zapewne usłyszałbym: „a kto to jest?”. Od razu wam odpowiadam: to najpopularniejszy dzisiaj bokser w świecie internetu, którego śledzi obecnie na Instagramie 6.4 miliona followersów i kolejne 394 tysiące na Twitterze. „Tylko Canelo (Alvarez) i Joshua mogą się ze mną równać” - mówi dumnie w wywiadzie dla „Sports Illustrated” Garcia.

Canelo i Joshua to rzeczywiście mega gwiazdy, znane każdemu kibicowi boksu. 21-letni Ryan Garcia to w porównaniu z nimi anonim, nie jest nawet mistrzem świata żadnej z federacji założonych przez chłopców z alfabetu, posiada tylko pasek WBC silver w wadze lekkiej. Ale jest niepokonany (20-0, 17 KO), zabójczo przystojny i ma te miliony wirtualnych wielbicieli (i wielbicielek). I ze względu na wielką popularność w tym wirtualnym świecie, chce zarabiać miliony dolarów. A Golden Boy Promotion, z którym jest związany kontraktem, zaproponował mu za ostatni występ (do którego miało dojść 4 lipca) zaledwie… 200 tysięcy zielonych. Garcia oferty nie przyjął i gala została odwołana.

 

- Nie okazują mi szacunku. Promują mnie jako jako jedno z największych nazwisk w boksie, bo generuje rekordowe liczby klików. Chcę obalać w boksie bariery. Ale gdzie jest miłość?”- pyta Garcia swojego promotora.

 

„Miłość” to kasa. A kasa – jak twierdzi prezes Golden Boy Eric Gomez – nie mogła być większa, bo w związku z pandemią przyciął ją DAZN (platforma steamingowa, z którą Golden Boy jest związany kontraktem). „To kupa g**** – odpowiada Garcia. - Mam dosyć tych pośredników, którzy biorą od DAZN wielkie pieniądze za licencje do telewizyjnych transmisji. Chcę bezpośrednich kontaktów z DAZN. Nie chcę 100 milionów dolarów, ale chcę czeku na który zasługuję - stwierdza.

 

Garcia nie określa, na jaki czek zasługuje, ale zdradza dziennikarzom SI, że chociaż jest jednym z najbardziej gorących nazwisk w zawodowym boksie, to więcej niż w ringu zarabia poza nim (z reklam, głównie na Instagramie). Jest tym wkurzony i dlatego zarzuca właścicielowi Golden Boy Oscarowi De La Hoyi, że nie okazuje mu szacunku.

 

Mistrz olimpijski w boksie z Tokio Marian Kasprzyk tylko się śmieje, jak słyszy, że bokser który zdobył tylko pasek od spodni WBC odrzuca ofertę walki rankingowej za 200 tysięcy dolarów, bo to poniżej jego honoru. Marian wspominał w wywiadzie, który z nim zrobiłem dla Polsatu Sport, że za złoty medal olimpijski w Tokio dostał 30 dolarów i cała nagroda poszła na przelew (do gardła z dwoma kolegami, których zaprosił). Powrót taksówką z restauracji do wnioski olimpijskiej opłacił już z oszczędności na dietach (po 2 dolary na dobę). Jeden z największych czempionów dziejach boksu Archie Moore chyba przewraca się w grobie, bo on dopiero po 17 latach od zawodowego debiutu, mając 36 lat, dostał szansę walki o mistrzostwo świata (wygrał z Joeyem Maximem) i zaczął nieźle zarabiać.

 

Te dziadowskie czasy boksu bezpowrotnie na szczęście minęły. Bokserzy zarabiają już godne pieniądze (szczególnie ci wybitni). Czy Ryan Garcia jest wybitnym pięściarzem? Na razie na pewno nie (może będzie). Czy ma rację odrzucając ofertę walki za 200 tysięcy dolarów, bo uważa, że ze względu na swoją popularność w wirtualnym świecie zasługuje na dużo więcej? Nie wiem.

 

A co Wy sądzicie?

Andrzej Kostyra, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze