Top Rank w Las Vegas: Nie ma miejsca na porażki

Sporty walki
Top Rank w Las Vegas: Nie ma miejsca na porażki
fot. Polsat Sport
Już w nocy z wtorku na środę kolejna gala spod szyldu Top Rank.

Dziś w MGM Grand w Las Vegas (transmisja w Polsat Sport) wracają w trudnych testach na ring byli mistrzowie świata, zobaczymy także pięściarzy młodego pokolenia, którzy muszą potwierdzić pokładane w nich nadzieje. Nie ma miejsca na pomyłki, nie ma miejsca na porażki... Transmisja gali Top Rank w Polsacie Sport.

Alex Saucedo (29-1, 19 KO) - Sonny Fredrickson (22-2, 14 KO)

 

Alex Saucedo miał być, jeśli nie drugim Giennadijem Gołowkinem, to na pewno kimś, kogo walki ogląda się z takim samym napięciem. Trenowany przez Abela Sancheza wychodził na ring, żeby rywala niszczyć - nie wygrać, tylko znokautować. Kiedy Saucedo (29-1, 19 KO) przegrał walkę o pas z Maurice Hookerem, jego pierwszą decyzją było zrezygnowanie ze współpracy ze znanym trenerem.

 

Do walki o pas wszystko było OK, po walce - jak to zwykle bywa - okazało się, że Saucedo wiele rzeczy się już dawno nie podobało.

 

“Było wiele, wiele spraw, które chciałem zmienić od ostatnich walk. Po tej porażce miałem już dość, powiedziałem sobie, że czas to wszystko skończyć, zacząć boksować tak, jak powinienem” - mówi Saucedo, który obecnie trenuje z duetem Pedro Neme Jr/Eddie Autry.

 

“Mam teraz przy sobie nauczyciela, kogoś, kto jest ze mną 24 godziny na dobę, z kim pracuję nad obroną, poruszaniem głową. Nie walczyłem przez rok, bo chciałem sobie wszystkie nowe rzeczy przyswoić. Chcę powrotu do mistrzowskiego poziomu” - zapowiada Saucedo, który początkowo z powodu pandemii nie mógł przygotowywać się w sali treningowej, a tylko korzystać z wynajętego kontenera.

 

“Jakoś się udało. Teraz będę w głównej walce wieczoru. To wielka sprawa”.

 

Saucedo nie będzie łatwo. “Jestem w 100 procentach przygotowany, w 100 procentach gotowy pokonać Alexa Saucedo. Takie szanse zdarzają się czasami raz w życiu, Trzeba je wykorzystywać” - mówi Sonny Fredrickson (21-2, 14 KO), który już dziś na gali w Las Vegas wyjdzie na ring do walki z Alexem Saucedo. Pięściarze dobrze się znają, wspólnie sparowali w 2015 roku, a Fredrickson jest przekonany, że jego rywal te sparingi zapamiętał.

 

“Nie lubi, jak ktoś jest w ruchu, potrzebuje czasu, żeby wejść w rytm zadawania ciosów i wtedy jest niebezpieczny” - mówi pięściarz ze stanu Ohio, który przyznaje, że choć ogląda przegraną walkę Saucedo z Hookerem o pas mistrza świata, żeby przygotować się do walki, woli stare boje dawnych mistrzów. “Lubię patrzeć na walki Felixa Trinidada, Oscara De La Hoyi, Diego Corralesa czy Bernarda Hopkinsa. Jakoś tamten boks bardziej do mnie przemawia, więcej się tam dzieje”. Obaj pięściarze doskonale zdają sobie sprawę, że porażka może oznaczać lata czekania na następną szansę.

 

Josue Vargas/Portoryko (16-1, 9 KO) - Salvador Briceno/Meksyk (17-5, 11 KO)


22-letni Vargas przegrał tylko raz - cztery lata temu, przez dyskwalifikację, w tym samym Las Vegas, gdzie teraz otwiera się przed nim kolejna wielka szansa. Miał być w ringu już 17 marca, w Madison Square Garden, co dla pięściarza z Nowego Jorku zawsze jest czymś specjalnym. Oczywiście, kiedy świat zdał sobie sprawę z pandemii, z wielkiego święta pozostała tylko frustracja. “Przez trzy tygodnie miałem lekką depresję, ale później wszystko wróciło do normy. To największa walka mojej kariery” - mówi.

 

Portorykańczyk, który w Nowym Jorku mieszka od piątego roku życia. Ma wiele do udowodnienia, bo już w wieku trzynastu lat ogłoszono “być może następnym Sugar Ray Robinsonem”, wygrywał turniej za turniejem pokonując między innymi aktualnego mistrza świata, Shakura Stevensona. Został zawodowcem wieku 17-lat, podpisał z nim kontrakt promotorski Floyd Mayweather Jr, ale ta współpraca nigdy się nie układała, więc Vargas zdecydowała się spróbować sił walcząc pod banderą “Top Rank”.

 

Kosedowski: Wtorkowa gala Top Rank zapowiada się znakomicie

 

Vargas jest zdecydowanym faworytem w walce z Meksykaninem Salvadorem Briceno... ale to klasyczny pojedynek Portoryko kontra Meksyk, zawsze coś specjalnego dla pięściarzy z obu tych krajów. Vargas nie ma miejsca na pomyłkę, nie może przegrać, a sam mówi, że “musi zrobić coś spektakularnego”. Na gali transmitowanej przez Polsat Sport, wystąpią także niepokonany John Bauza (13-0, 5 KO), którego rywalem będzie Irlandczyk Lawrence Fryers (11-2, 4 KO), zobaczymy debiut pięciokrotnego amatorskiego mistrz USA wagi średniej Javiera Martineza, który podpisał właśnie wieloletni kontrakt z “Top Rank” oraz walkę Adrian Valdovinos - Gerardo Alvarez w wadze lekkopółśredniej...

 

Transmisja kolejnej gali Top Rank w nocy z wtorku na środę od godziny 02.00 w Polsacie Sport. Wydarzenie skomentują Andrzej Kostyra i Igor Jakubowski.

Przemek Garczarczyk, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze