PKO BP Ekstraklasa: Piast Gliwice pokonał Śląsk Wrocław

Piłka nożna
PKO BP Ekstraklasa: Piast Gliwice pokonał Śląsk Wrocław
fot. PAP/Andrzej Grygiel
Piast Gliwice pokonał u siebie Śląsk Wrocław 1:0.

Piast Gliwice pokonał u siebie Śląsk Wrocław 1:0 w niedzielnym meczu grupy mistrzowskiej piłkarskiej PKO BP Ekstraklasy. Trzy punkty zapewnił gospodarzom Piotr Parzyszek.

Stawką spotkania było umocnienie pozycji w walce o europejskie puchary. W zespole gości zabrakło pauzującego za kartki pomocnika Krzysztofa Mączyńskiego. Dwa wcześniejsze mecze obu drużyn w tym sezonie zakończyły się wygranymi wrocławian.

 

Gliwiczanie rok temu w drodze po pierwszy w historii tytuł mistrzowski świetnie wypadli w rundzie finałowej. Teraz zaczęli ją od „domowej” porażki z Lechem Poznań 0:2, potem na wyjazdach przegrali z Lechią Gdańsk 0:1 i zremisowali z Legią Warszawa 1:1.

 

Drużyna z Wrocławia miała do odrobienia punkt straty do gospodarzy, nie udało się jej dogonić obrońców tytułu. „To mecz o podium, o sześć punktów” – witał kibiców stadionowy spiker.

 

Miało być świętowanie, jest smutek. Legia przegrała z Lechem

 

Pierwsze pół godziny nie mogło jednak zadowolić ani sympatyków Piasta, ani trenera gospodarzy Waldemara Fornalika, który po raz 400. prowadził zespół polskiej ekstraklasy. Goście mogli zdobyć kilka goli, zatrzymał ich bramkarz gliwiczan Frantisek Plach. Najbardziej widowiskowa była jego interwencja po strzale głową Israela Puerto z pięciu metrów.

 

Gospodarze mieli jedną wyborną okazję, zmarnowaną przez Sebastiana Milewskiego, który z bliska spudłował.

 

Kiedy wydawało się, że zespół trenera Vitezslava Lavicki musi w końcu objąć prowadzenie, z gola cieszyli się rywale. Centrę Martina Konczkowskiego z prawej strony wykorzystał Piotr Parzyszek, pokonując głową golkipera przyjezdnych.

 

Po zmianie stron pierwsi zaatakowali gospodarze i Matus Putnocky musiał interweniować po strzałach Milewskiego i Kristophera Vidy.

 

Śląsk odpowiedział i w 62. minucie mogło być 1:1, gdyby gliwiccy obrońcy nie zablokowali w polu karnym uderzeń Przemysława Płachety i Roberta Picha.

 

Kibice nie mieli powodów do narzekania na brak emocji, bo sporo się działo pod obiema bramkami. Groźniejsze były akcje zespołu trenera Fornalika, najlepszej okazji do podwyższenia prowadzenia nie wykorzystał w 82. minucie Milewski, przegrywając pojedynek sam na sam z Putnockym.

 

Po meczu powiedzieli:

 

Obejrzeliśmy spotkanie, w którym obie drużyny mocno pracowały i stworzyły sytuacje podbramkowe. Różnica między Piastem a nami polega na tym, że gospodarze jedną swoją okazję wykorzystali. Nie było łatwo grać przy tej pogodzie pod względem kondycyjnym, dlatego szacunek należy się piłkarzom obu drużyn. Przy wyniku 1:0 rywale czekali na swoje szanse w kontrze, a my bardziej graliśmy na ryzyku. Brakowało nam cierpliwości i jakości w ostatniej fazie ataku. Nasz największy błąd to brak efektywności, bo ogólnie gra nie wyglądała źle. Walczyliśmy dziś o pozostanie w kontakcie ze szpicą tabeli i drużynami walczącymi o europejskie puchary. Przed nami jeszcze trzy mecze i 9 punktów do wywalczenia. W grupie mistrzowskiej każde spotkanie jest dla nas jak finał – Vitezslav Lavicka (trener Śląska).

 

Był to bardzo ciekawy mecz i dobrze się go oglądało. Spotkały się drużyny chcące grać w piłkę i stwarzające sytuacje do zdobycia bramek. Przyjechał do nas bardzo trudny przeciwnik. Po niezbyt dobrym początku ruszyliśmy do gry, a potem była wymiana ciosów. Nasze sytuacje mimo wszystko były klarowniejsze. Śląsk na początku meczu nas nie zaskoczył, wiedzieliśmy, że ma duży potencjał i zawodników potrafiących grać w piłkę. Mam nadzieję, że tempo które narzucamy w każdym meczu podtrzymamy w następnych. To było kolejne spotkanie, w którym do ostatniej minuty staraliśmy się stworzyć sytuacje bramkowe. Szkoda, że nie udało się zdobyć drugiego gola, bo były okazje, które ułatwiają funkcjonowanie drużyny, kiedy się je wykorzystuje. Bardzo szybko minęło mi te czterysta meczów w ekstraklasie. Mógłbym zapytać, kiedy to się stało? Pamiętam debiut w roli trenera Górnika Zabrze w meczu z Pogonią Szczecin w 2001 roku, a dziś mamy rok 2020 i na liczniku trochę tych spotkań jest – Waldemar Fornalik (trener Piasta).

 

Piast Gliwice – Śląsk Wrocław 1:0 (1:0)

 

Piast: Frantisek Plach - Martin Konczkowski, Uros Korun, Jakub Czerwiński, Mikkel Kirkeskov - Kristopher Vida, Tom Hateley, Tomasz Jodłowiec (75. Patryk Sokołowski), Sebastian Milewski (85. Dominik Steczyk) - Jorge Felix, Piotr Parzyszek (76. Patryk Tuszyński).
Śląsk: Matus Putnocky - Lubambo Musonda, Israel Puerto, Mark Tamas, Dino Stiglec - Filip Markovic (85. Sebastian Bergier), Jakub Łabojko, Michał Chrapek (75. Damian Gąska), Robert Pich, Przemysław Płacheta (72. Piotr Samiec-Talar) - Erik Exposito.

 

Bramki: 1:0 Piotr Parzyszek (36-głową).

 

Żółta kartka: Michał Chrapek (Śląsk).

 

Sędzia: Mariusz Złotek (Stalowa Wola). Widzów: 1 471.

RM, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze