Zbyt gorące czoło schłodził... butelką wody. F1 ignoruje zachowanie Lando Norrisa

Moto
Zbyt gorące czoło schłodził... butelką wody. F1 ignoruje zachowanie Lando Norrisa
fot. PAP
Kierowca McLarena Lando Norris został wpuszczony do padoku Formuły 1, pomimo że jego temperatura ciała była zbyt wysoka.

Miały być surowe restrykcje, lecz praktyka pokazała co innego. Kierowca McLarena Lando Norris został wpuszczony do padoku Formuły 1, pomimo że jego temperatura ciała była zbyt wysoka. Brytyjczyk schłodził czoło…butelką wody.

W sobotę niemiecka telewizja RTL uchwyciła moment przybycia Norrisa na tor Red Bull Ring. Tam musiał poddać się badaniu temperatury ciała. Jak wykazał pomiar, była ona zbyt wysoka, jednak założono, ze sytuacja może być wynikiem zbyt długiego przebywania na słońcu. 20-letni Brytyjczyk otrzymał niecodzienną możliwość schłodzenia głowy butelką zimnej wody, po czym mógł przejść przez bramki.

 

 

Zobacz też: Formuła 1: Walka z rasizmem? Sześciu kierowców odmówiło symbolicznego gestu

 

W ostatnich tygodniach władze Formuły 1 podkreślały, że środki bezpieczeństwa związane z organizacją Grand Prix Austrii są niezwykle surowe, a szansa na zarażenie COVID-19 ograniczona do minimum. I faktycznie, liczba osób przebywających na torze została znacznie zmniejszona, zespoły poruszają się własnymi "korytarzami", a wszyscy zgromadzeni na obiekcie zobowiązani są do noszenia masek ochronnych. Jak pokazuje jednak przypadek Norissa, nawet bezwzględna królowa motorsportu przymyka czasem oko na wprowadzone zasady.

 

Kierowca McLarena podczas niedzielnego wyścigu po raz pierwszy w karierze uplasował się na podium, a sukces świętował… w niecodzienny sposób.

 

AgB, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze