AS Monaco i piłkarki Olympique Lyon będą trenować w Polsce

Piłka nożna
AS Monaco i piłkarki Olympique Lyon będą trenować w Polsce
fot. PAP
27 lipca na 10-dniowe zgrupowanie przyjedzie AS Monaco

Piłkarze AS Monaco oraz kobiecy mistrz Francji Olympique Lyon w lipcu pojawią się w hotelu Remes w Opalenicy, gdzie będą przygotowywać się do kolejnego sezonu. W ośrodku ma też trenować jeden z zespołów z Premier League. Negocjacje jeszcze trwają.

Hotel Remes w Opalenicy zyskał sławę dzięki Euro 2012 - przez blisko miesiąc był bazą pobytową reprezentacji Portugalii. Kibice tłumnie zjeżdżali do wielkopolskiego miasteczka na otwarte treningi Cristiano Ronaldo i jego kolegów. Po ośmiu latach od mistrzostw ośrodek wciąż czerpie profity z reklamy, jaką mu zrobili Portugalczycy. Gościli tu m.in. AEK Ateny, angielski Fulham, zespoły z Cypru i Izraela, a w ostatnim roku duńskie Broendby Kopenhaga, FC Midtjylland, czy holenderski Vitesse Arnhem.

 

W maju kadra Jerzego Brzęczka miała przygotowywać się do Euro 2020, ale pandemia koronawirusa nie tylko wywróciła kalendarz sportowy do góry nogami, ale także postawiła branżę hotelową w niezwykle trudnym położeniu.

 

Wraz z "odmrożeniem" sportu, ośrodki sportowe, hotele wznowiły swoją działalność. Szefowie Remesa szybko przystąpili do pracy i podjęli negocjacje z zainteresowanymi klubami.

 

"Wszystkie zespoły, które wcześniej awizowały swój przyjazd do Opalenicy latem, w związku z pandemią odwołały rezerwacje. Dlatego układam kalendarz od nowa. Zwykle pierwsze zespoły gościliśmy już po 20 czerwca, teraz będzie to przesunięte na koniec lipca, sierpień, a może nawet wrzesień" - powiedział dyrektor hotelu Jakub Wrobiński.

 

W Opalenicy zapowiada się jednak ciekawe lato i sezon letni nie musi być stracony. 27 lipca na 10-dniowe zgrupowanie przyjedzie dziewiąta drużyna ligi francuskiej AS Monaco, która rozegra na miejscu kilka sparingów m.in. z drużynami z Czech, Słowacji i polskiej ekstraklasy. Francuzi przyjadą w składzie z byłym już bramkarzem Legii Warszawa Radosławem Majeckim, ale mało prawdopodobne jest by w zespole pozostał Kamil Glik. Według włoskich mediów, reprezentant Polski jest bliski przejścia do beniaminka Serie A Benevento Calcio.

 

Jak przyznał Wrobiński, to jednak nie reprezentant Polski miał wpływ na podjęcie decyzji szefów klubu z Monaco o miejscu zgrupowania.

 

"Świat jest mały. Okazało się, że trener bramkarzy Fulham, drużyny, która gościła u nas w 2017 roku, jest obecnie w sztabie szkoleniowym AS Monaco. Dlatego Robert Moreno, który obecnie prowadzi francuski zespół, miał wszystkie informacje z pierwszej ręki" - wyjaśnił.

 

W połowie lipca z kolei w wielkopolskim ośrodku gościć będą piłkarki mistrza Francji i pięciokrotnego zwycięzcy Ligi Mistrzów Olympique Lyon.

 

"To taki Real Madryt kobiecego futbolu. Będą u nas przygotowywać się do dokończenia sezonu Ligi Mistrzów zaplanowanego na sierpień. To zupełnie dla nas nowy rynek, ale jednocześnie bardzo atrakcyjny i na pewno podniesie prestiż naszego hotelu. Tak na marginesie, pierwszy raz sprzedawałem hotel przez Zooma , chodziłem z komórką po obiekcie i pokazywałem im jak on wygląda. Wyszło chyba dobrze, skoro zdecydowali się zarezerwować" - opowiadał dyrektor hotelu.

 

Jak dodał, niewiele brakowało, by klub z Lyonu przysłał także swój męski zespół.

 

"Im to było na rękę, by spakować obie drużyny do jednego samolotu. Niestety, nie byłem w stanie znaleźć im sparingpartnerów na ten termin" - zdradził.

 

Jak dodał pewnym problemem w negocjacjach jest brak oficjalnych terminarzy ligowych kolejnego sezonu.

 

"Od tego kluby uzależniają terminy przyjazdów. Rozmawiamy z drużynami z Niemiec, mam zaawansowane negocjacje z jednym z klubów Premier League. Nie chcę zdradzić z którym, ale zapewnił już sobie utrzymanie i jest zainteresowany przyjazdem do nas" - podkreślił.

 

W Opalenicy będą też trenować zespoły z polskiej ekstraklasy, m.in. Pogoń Szczecin.

 

Wrobiński cieszy się, że rośnie prestiż i rozpoznawalność opalenickiego hotelu, nie ukrywa jednak, że ten rok cała branża skończy na dużym minusie.

 

"Z tego, co się orientuję, 87 procent hoteli jest otwartych. Co z tego, skoro firmy, korporacje i ich pracownicy nie korzystają z nich, jak to miało wcześniej miejsce. Nie można się poddawać, my podnosimy rękawicę i walczymy, by te straty były jak najmniejsze. Cieszy nas to, że z roku na rok, nasz ośrodek zaczyna coraz bardziej liczyć się na rynku europejskim" - podsumował Wrobiński.

MM, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze