Ewa Swoboda: Nie marnowałam czasu. Musiałam jednak zmienić plany

Inne
Ewa Swoboda: Nie marnowałam czasu. Musiałam jednak zmienić plany
fot. Paweł Skraba
Plany na ten sezon nieco się zmieniły, na następny nie. Ewa Swoboda chce pobiec w finale igrzysk

Najlepsza polska sprinterka Ewa Swoboda trenuje w Ośrodku Przygotowań Olimpijskich COS w Spale. Po przymusowej przerwie spowodowanej pandemią zawodniczka musiała wyznaczyć sobie na ten sezon nowy cel - wynik 11.20 sekundy w biegu na 100 metrów. - To siedzenie w domu nie było zmarnowaniem czasu. Plany były jednak całkiem inne niż 11.20, bo chciałam być w finale igrzysk. Przekładam jednak to wyzwanie o rok. Nadal będzie aktualne -oznajmiła podopieczna trenerki Iwony Krupy. (wideo COS)

- Najważniejszą imprezą sezonu będą Mistrzostwa Polski we Włocławku – mówi Swoboda. Przyznaje też, że bardzo cieszy się z przyjazdu na zgrupowanie do Spały, bo lubi treningi w większej grupie osób.


- Bardzo się cieszę z powrotu po tym, jak siedzieliśmy miesiąc w domu i tylko tam trenowaliśmy. Było średnio. Z motywacją też było trudniej. W domu się zbytnio nie chciało. Teraz jest fajnie - pierwszy obóz, pierwszy dzień, a już mamy zakwasy. Może to być dobry sezon - krótki, ale dobry – podkreśla rekordzistka Polski w biegu na 60 m.


Dodaje, że woli, gdy na treningu jest więcej osób, dlatego bardziej podobają jej się obozy letnie niż zimowe, gdy często musi wykuwać formę w samotności.


- Jak jesteśmy w dużej grupie, to jest raźniej. Zawsze się z chłopakami ścigamy, kto będzie pierwszy na mecie. Myślę, że to taka dodatkowa motywacja – podkreśla.

 

Mityng w Karlstad: Piotr Lisek na podium


W planach startowych na 2020 rok wymienia cztery imprezy - Memoriały Ireny Szewińskiej, Janusza Kusocińskiego i Kamili Skolimowskiej oraz mistrzostwa Polski we Włocławku.


- Mam nadzieję zaprezentować się jak najlepiej. Pokazać, że to siedzenie w domu nie było zmarnowaniem czasu, tylko że coś robiłam i się udało. Słyszałam, że we Włocławku jest bardzo szybka bieżnia, więc mam nadzieję, że będzie dobrze. Nigdy tam nie byłam, ale kilka osób mówiło, że fajnie się tam biega, zawsze jest z wiatrem – mówi Swoboda.


Decyzję o organizacji mistrzostw kraju w mniejszych ośrodkach uważa za dobry sposób na upowszechnianie „królowej sportu”. Taką imprezę uważa także za świetną promocję dla miast.


- To są urokliwe stadiony, tak jak ten tutaj w Spale, na którym trenuję. Chyba każdy lubi tutaj być – przyznaje.

 

Co dalej z maratonami? "Nawet jak się zmienią przepisy, zostanie limit 150 osób"


Cel wynikowy na ten sezon to 11.20, a w przyszłym roku podczas Igrzysk Olimpijskich w Tokio Swoboda chce być w finale na dystansie 100 m.


- Plany były całkiem inne niż 11,20, bo chciałam być w finale igrzysk. Przekładam jednak to wyzwanie o rok. Nadal będzie aktualne – dodaje zawodniczka trenująca w grupie Iwony Krupy.


W 2021 roku rekordzistka świata juniorek na 60 m ma jeszcze jeden cel – trzeci z rzędu medal halowych mistrzostw Europy. Te odbędą się w jej hali – w Toruniu, gdzie pokazała już nie raz, że bardzo trudno jest ją komukolwiek dogonić.

 

Informacja prasowa, WŁ, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze