PKO BP Ekstraklasa: Remis w meczu Wisły z Koroną

Piłka nożna
PKO BP Ekstraklasa: Remis w meczu Wisły z Koroną
fot. PAP

W meczu 35. kolejki PKO BP Ekstraklasy Wisła Kraków zremisowała z Koroną Kielce 1:1. Spotkanie miało emocjonujący przebieg, a gospodarze przez ponad godzinę grali w dziesięciu, po czerwonej kartce, którą został ukarany Mateusz Hołownia.

Krakowianie zaczęli w dobrym stylu. Uzyskali przewagę i szybko objęli prowadzenie. W siódmej minucie Maciej Sadlok dośrodkował z niemal końcowej linii wprost na głowę Alona Tugemana, który nie miał problemów z umieszczeniem piłki w siatce. To był czwarty gol izraelskiego napastnika w trzech ostatnich meczach.

 

Wiślacy mogli podwyższyć prowadzenie w 18. minucie. Wówczas Themistoklis Tzimopoulos sfaulował w polu karnym Rafała Boguskiego i arbiter podyktował "jedenastkę". Jej egzekutorem był Turgeman, ale Marek Kozioł wyczuł intencję strzelca i bez problemów wyłapał niezbyt precyzyjny strzał.

 

Chwilę później mogło być 1:1, lecz Mateusz Lis zdołał obronić mocny strzał Petteriego Forsella z rzutu wolnego.

 

Od 30. minuty wiślacy musieli grać w dziesiątkę. Hołownia kopnął w głowę Grzegorza Szymusika. Arbiter początkowo pokazał żółtą kartkę, ale po obejrzeniu sytuacji na monitorze zmienił decyzję i wykluczył piłkarza Wisły z gry. Pomocnik Korony opuścił boisko z powodu kontuzji.

 

Goście już chwilę później wykorzystali przewagę liczebną. Michael Gardawski podał w pole karne do Daniela Szelągowskiego, a ten z bliska pokonał Lisa. To był pierwszy gol 17-letniego wychowanka Korony w jego drugim meczu ekstraklasy. Goście jeszcze przed przerwą mogli objąć prowadzenie, lecz piłka po mocnym strzale z dystansu Forsella odbiła się od spojenia słupka z poprzeczką.

 

PKO BP Ekstraklasa: Trzecia z rzędu wygrana Wisły Płock

 

Po przerwie mecz, toczony przy padającym deszczu, zaostrzył się. Było sporo fauli, ale obydwa zespoły dążyły do zwycięstwa.

 

W 64. minucie bliski powodzenia był Jacek Kiełb, który nie zdołał sięgnąć piłki podanej wzdłuż bramki przez Mateusza Spychałę. W 87. minucie Lis obronił dwa groźne strzały z dystansu Forsella i Kiełba.

 

W doliczonym czasie gry Kozioł zatrzymał mocny strzał Lubomira Tupty z rzutu wolnego i mecz zakończył się remisem.

 

Koronę w tym spotkaniu oficjalnie prowadził Kamil Kuzera, asystent Macieja Bartoszka, który w poprzednim meczu z Arką został odesłany na trybuny.

 

Wisła Kraków – Korona Kielce 1:1 (1:1)

 

Wisła: Mateusz Lis - David Niepsuj, Rafał Janicki, Lukas Klemenz, Maciej Sadlok - Kamil Wojtkowski (70. Aleksander Buksa), Rafał Boguski, Vullnet Basha, Chuca (46. Damian Pawłowski), Mateusz Hołownia - Alon Turgeman (83. Lubomir Tupta).
Korona: Marek Kozioł - Grzegorz Szymusik (31. Mateusz Spychała), Adnan Kovacevic, Themistoklis Tzimopoulos, Michael Gardawski - Marcin Cebula (62. Wiktor Długosz), Jakub Żubrowski, Milan Radin (80. Iwo Kaczmarski), Petteri Forsell, Daniel Szelągowski - Jacek Kiełb.

 

Bramki: 1:0 Alon Turgeman (7–głową), 1:1 Daniel Szelągowski (34). W 18. minucie Alon Turgeman nie wykorzystał rzutu karnego; Marek Kozioł obronił.

 

Żółte kartki: Rafał Janicki, Kamil Wojtkowski, Vullnet Basha, Lukas Klemenz, David Niepsuj, Damian Pawłowski (Wisła), Marcin Cebula, Wiktor Długosz (Korona). Czerwona kartka: Mateusz Hołownia (Wisła, 30–faul).

 

Sędzia: Wojciech Myć (Lublin). Widzów: 4 223.

RM, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze