Dziś na ringu w Las Vegas: Noc talentów

Sporty walki
Dziś na ringu w Las Vegas: Noc talentów
Fot. Polsat Sport

Wspaniały talent, któremu wielką karierę wróżył geniusz boksu Wasyl Łomaczenko, ale który ciągle nie do końca spełnia pokładane w nim nadzieje oraz zaledwie dwudziestoletni pięściarz wagi ciężkiej, któremy sukcesy przepowiada mistrz świata WBC, niepokonany Tyson Fury - walk Felixa Verdejo i Jareda Andersona (na żywo w Polsat Sport) nie można przegapić!

Felix Verdejo/Portoryko (26-1, 16 KO) - Will Madera/USA 15-0, 8 KO), waga lekka

 

Każdy z tych komplementów, które dziś mówimy o nowej generacji mistrzów świata wagi lekkiej (Teofimo Lopez, Devin Haney, Wasyl Łomaczenko czy Gervonta Davis) niespełna dekadę temu słyszał Felix Verdejo. Po igrzyskach olimpijskich w 2012 roku i podpisaniu kontraktu z “Top Rank”, rekomendacja przyszła właśnie od genialnego Ukraińca: “Loma powiedział nam, że najlepszym amatorskim pięściarzem z jakim walczył był Verdejo. To moim zdaniem rewelacyjna rekomendacja” - mówi prezydent Top Rank, Todd duBoef. Nie było trudno zobaczyć, dlaczego: szybki, trudny do trafienia, mocny cios i jeszcze znakomity do promowania.

 

ZOBACZ TAKŻE: Kostyra: Czy objawi się polski Collard? Od zapchajdziury do bohatera.

 

Osiem lat później Verdejo ma na koncie 26 zwycięstw i tylko jedną porażkę, ale nikt - także nie sam Verdejo - przekonują, że przepowiednia Łomaczenko się spełniła. Verdejo ma dziś zaledwie 27 lat, ale współpraca z jego pierwszym trenerem Ricky Marquezem nie przebiegała tak jak wszyscy oczekiwali. Ciągle był dobry, ale postępów klasy mistrzowskiej nie było widać - reszta zawodników rozwijała swój talent się szybciej niż przynajmniej teoretycznie bardziej utalentowany Verdejo. “ Popełniłem błędy i moja kariera nie rozwijała się tak, jak powinna. Nie mam jednak czasu patrzeć wstecz - tylko do przodu. Wrócił głód boksu, nauczyłem się co trzeba robić, żeby wygrywać. Byłem dzieciakiem, któremu woda sodowa uderzyła do głowy, już widziałem siebie w roli twarzy boksu w Portoryko. Ciągle mam taką szansę, nie ma już czasu na wymówki” - mówi przed walką Verdejo.

 

“Wszyscy wiedzą, kim jest Verdejo, niewielu wie, kim ja jestem. Ale to się już niedługo zmieni” - mówi Will Madera (15-0, 8 KO), rywal Portorykańczyka. “Spodziewałem się, że już wcześniej znajdzie się kilku takich jak Verdejo, którzy będą mieli ochotę pokazać się na tle kogoś niepokonanego, ale ich zdaniem wcale nie tak dobrego. Nie ma problemu. Widziałem Verdejo w ostatniej walce - nie jest już taki jak kiedyś. Dobry, ale bez rewelacji, niczym nie zaimponował”. Mój typ: Verdejo, TKO 8 runda.

 

Jared Anderson/USA (4-0, 4 KO) - Hector Perez/Portoryko (7-2, 3 KO), waga ciężka

 

Jared Anderson, zaledwie dwudziestolatek z Ohio będzie się nas starał po raz kolejny przekonać, że tak naprawdę to jemu, a nie Jarrellowi Millerowi należy się przydomek “Big Baby”. Jego promotor Bob Arum, który w życiu widział już chyba wszystko nie jest z tego pomysłu zadowolony. “Big Bay do niego nie pasuje. Miller jest duży i okrągły, nie w najlepszej formie. Jared jest znakomicie zbudowany, ale jak chce tego przydomka, top niech go nosi. Top w końcu jego wybór” - śmieje się szef “Top Rank”. Anderson był pewniakiem na miejsce w reprezentacji olimpijskiej USA na Tokio, ale zanim jeszcze pandemia zmieniła plany igrzysk, Anderson postanowił zostać zawodowcem, podpisując kontrakt managerski ze znanym i wpływowym Jamesem Price. Jako amator był dwukrotnym mistrzem USA (2017, 2018), wygrywał turniej za turniejem, zasłużenie zostając największym talentem USA w królewskiej kategorii wagowej. 20-latek nie chce się chwalić tym, co działo się podczas jego sparingów z Tysonem Fury. “Zacytuję Tysona - bardzo się przydałem przed drugą walką z Wilderem” - mówi Anderson. Arum nie jest taki skromny. “Tyson bardzo go chwalił, nazywał go prawdziwym talentem i wróżył mu mistrzowski pas” - przekonuje Arum.

 

ZOBACZ TAKŻE: Babilon Fight Night. Czy Rutkowski może pokonać Runowskiego? „To musi być bójka”. 

 

Na razie Jared Anderson ma za sobą tylko cztery walki i presję pokazywania w każdej następnej, że zasługuje na pokładane w nim nadzieje. Hector Perez (7-2, 3 KO), jego kolejny rywal, już dziś w nocy w Las Vegas, wygrał cztery ostatnie pojedynki i chciałby nadal walczyć na galach “Top Rank”, więc zadania ułatwaić 20-latkowi na pewno nie będzie. Mój typ: Anderson KO, 4 runda.

 

Galę w Las Vegas można oglądać w nocy z czwartku na piątek od godz. 2.00 na antenie Polsatu Sport. 

Przemek Garczarczyk, seb, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze