Paweł Halaba: Bliższe niż siatkówka były mi tańce latynoskie. Nieźle mi to wychodziło

Siatkówka
Paweł Halaba: Bliższe niż siatkówka były mi tańce latynoskie. Nieźle mi to wychodziło
Fot. Cyfrasport
Paweł Halaba w przyszłym sezonie zagra w barwach Aluronu CMC Warta Zawiercie.

Paweł Halaba ma za sobą niespełna trzy sezony w PlusLidze, ale tak naprawdę to ten ostatni sprawił, że siatkarz z anonimowego przyjmującego, stał się jednym z czołowych graczy. Rewelacja sezonu, bo właśnie tak go okrzyknięto, przeniosła się z Trefla Gdańsk do Aluronu CMC Warta Zawiercie. - Teraz przyjdzie czas na nowe wyzwania. Mamy dobry zespół, cenionego trenera, świetnych kibiców. Wiem, że stać nas na wiele - powiedział zawodnik.

Zobacz także: Halaba zaprezentowany w nowym klubie!

 

Zanim Halaba rozpoczął przygodę z siatkówką, bliższe mu były tańce latynoskie.

 

– Całkiem nieźle mi to wychodziło, ale wyrosłem i coraz gorzej prezentowałem się na parkiecie tanecznym. Zacząłem przegrywać w konkursach i już nie sprawiało mi to frajdy. Zacząłem odbijać piłkę, moim sąsiadem był Bartosz Kwolek i jego tata sprawił, że zainteresowałem się siatkówką. Brat również namawiał mnie do siatkówki i tak, jeszcze jako gimnazjalista, zacząłem chodzić na zajęcia do liceum w Płocku. Prowadził je Jacek Łazowy, który później zarekomendował mnie Wojciechowi Szczuckiemu z Metra Warszawa - powiedział przyjmujący.

 

Droga do sukcesu siatkarza od początku nie była usłana płatkami róż.

 

- Rodzice byli przeciwni mojej sportowej pasji, bo w domu takowych nie było. Raz w tygodniu dojeżdżałem na treningi Metra i wystąpiłem mistrzostwach Polski kadetów. Tam zostałem zauważony przez Sebastiana Pawlika (dziś to jeden z asystentów selekcjonera męskiej reprezentacji Vitala Heynena – przyp. red.), ówczesnego trenera SMS w Spale i już wiedziałem, że z „siatką” będę związany na dłużej, a kto wie, czy nie na całe życie. Razem z bratem przekonaliśmy rodziców do mojej przeprowadzki, ale jednocześnie przyrzekłem, że będę się dobrze uczył - dodał siatkarz.

 

Zadebiutował w Politechnice Warszawskiej w 2015 roku. Przyjmujący zapamiętał ten rok nie tylko dlatego. Podczas meczu z Asseco Resovią Rzeszów doznał poważnej kontuzji stawu skokowego. Przerwa trwała blisko pół roku. Uraz odcisnął piętno na dalszej karierze siatkarza.

 

- Po powrocie do treningów ciągle miałem zakodowane, że muszę regularnie grać, bo rola trzeciego czy czwartego przyjmującego mnie nie zadowalała. Zdecydowałem się więc na wyjazd do Czeskich Budziejowic i w zespole mistrza Czech wiodło się mi całkiem przyzwoicie (był liderem zespołu– przyp. red.). Chciałem się jednak rozwijać, stąd przeniosłem się do Hypo Tirol Alpenvolleys Haching, klubu o wyższym standardzie organizacyjno-sportowym. Byłem tak skupiony na grze, że pobyt w zagranicznych klubach wcale mi nie doskwierał. Byłem otoczony życzliwymi ludźmi, pomagającymi w życiu codziennym i szczerze muszę przyznać, że dokonałem właściwego wyboru - podsumował.

 

W ubiegłym sezonie Halaba rozegrał 51 meczów, zdobył 385 punktów, popisał się 38 asami. Zanotował również 23 bloki. Nie trzeba dodawać, że był to dla niego bardzo owocny sezon w koszulce ekipy z Gdańska.

 

- Mogę być zadowolony, bo przecież nikt na nas nie stawiał. Awansowaliśmy do Final Four Pucharu Polski, mieliśmy jeszcze szansę powalczyć w play-off i mogliśmy sprawić niespodziankę. Sezon jednak nie został dokończony i teraz nie ma już co tego roztrząsać - powiedział Halaba.

 

Zobacz także: Srecko Lisinac wskazał najlepszego rozgrywającego, z jakim grał. "Czułem, jakbyśmy grali razem całe życie"

 

Jego dobra postawa w rozgrywkach 2019/2020 nie umknęła uwadze władz innych klubów. Ostatecznie Halaba związał się dwuletnim kontraktem z klubem z Zawiercia.

 

- Teraz przyjdzie czas na nowe wyzwania. Mamy dobry zespół, cenionego trenera, świetnych kibiców i to wszystko sprawiło, że przeniosłem się do Zawiercia. Negocjacje nie były długie, bo byłem zdecydowany na ten wybór. Wiem, że stać nas na wiele - zakończył siatkarz.

NP, Polsat Sport, sportdziennik.com

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze