"Jeszcze nigdy nie mieliśmy okazji komentować takiego spotkania"

Siatkówka
"Jeszcze nigdy nie mieliśmy okazji komentować takiego spotkania"
Fot. Cyfrasport
Drużyna Michała Kubiaka wygrała z drużyną Fabiana Drzyzgi 2:1.

Po tym, jak reprezentacja Estonii zrezygnowała z przyjazdu do Polski, Biało-Czerwoni musieli znaleźć alternatywę sparingpartnera. Ostatecznie decyzja zapadła, że mecz odbędzie się w formie wewnętrznej rywalizacji, świeżo uformowanych drużyn Team Michał i Team Fabian, nazwanych roboczo od imion swoich kapitanów. Ta pierwsza okazała się lepsza w niedzielnym spotkaniu. - Meczów wewnętrznych oglądaliśmy bardzo dużo, ale ten był wyjątkowy - skomentował Tomasz Swędrowski komentator Polsatu Sport.

Zobacz także: Drużyna Michała Kubiaka wygrała wewnętrzny sparing kadry siatkarzy

 

Reprezentacja Polski siatkarzy rozegrała w Łodzi wewnętrzny mecz sparingowy. Drużyna Michała Kubiaka wygrała w nim z drużyną Fabiana Drzyzgi 2:1.

 

- Jeszcze nigdy nie mieliśmy okazji komentować takiego spotkania. Meczów wewnętrznych oglądaliśmy bardzo dużo, ale ten był zdecydowanie wyjątkowy. Nie było jeszcze sparingu poprzedzonego hymnem narodowym. To jest sezon ewenementów, wielu niespodzianek i myślę, że w niedzielę mieliśmy kolejną. Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Estończycy nie przyjechali i nie ma co do tego wracać. Mam tylko jedną małą uwagę. Uważam, że nie odwołuje się spotkania na ostatnią chwilę. W Łodzi był prezes Federacji estońskiej. Miał taką marsową minę i spotkał się z małym ostracyzmem, ale zostawmy to. Myślę, że na sparingu mieliśmy naprawdę niezły poziom. Jak na wewnętrzny sparing, na który zawodnicy musieli podejść z podwójną motywacją, gdzie trudno jest wykrzesać z siebie siły, mobilizację, kiedy gra się między sobą i wie, że to ostatnie mecze, które można rozegrać. Ten sezon "międzynarodowy" dopiero się zaczął, a już się kończy - podsumował Swędrowski.

 

Mimo towarzyskiego charakteru konfrontacji, emocji i dobrej gry nie brakowało.

 

- Dobrze, że ten mecz się odbył. Rozmawialiśmy z siatkarzami po spotkaniu. Oni chcieli go zagrać i chwała im za to. Mój syn Fabian mówił mi, że myśleli nawet, że może jeszcze Niemcy są do wykorzystania, ale okazało się, że nie. Podjęli decyzję, że trzeba coś wymyślić dla kibiców. I to, co Tomasz mówił, musieli się motywować, żeby grać, ale myślę, że pomogły im w tym nasze kamery. To są profesjonaliści. Siatkarze podeszli do meczu poważnie. Ułatwi im to wejście w sezon. Wszystko jest robione z głową, pomysłem warsztatowym, dzięki czemu nie ma większych urazów, tylko drobne. Zawodnicy muszą na siebie bardzo uważać. Nie są jeszcze w 100% gotowi tylko w 50% - zakończył Wojciech Drzyzga.

 

W poniedziałek podopieczni Vitala Heynena zmierzą się w drugim meczu wewnętrznym. Szkoleniowiec zapowiedział, że składy obu ekip ulegną zmianie. 

NP, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze