MLS: Jarosław Niezgoda strzela. Portland w ćwierćfinale "MLS is Back"

Piłka nożna
MLS: Jarosław Niezgoda strzela. Portland w ćwierćfinale "MLS is Back"
fot. Polsat Sport
Jarosław Niezgoda podbija Amerykę. W czterech meczach w MLS zdobył już trzy bramki

Jarosław Niezgoda strzelił gola w meczu 1/8 finału turnieju "MLS is Back", a jego Portland Timbers awansowali do ćwierćfinału. Spotkanie z FC Cincinnati, w którego bramce grał Przemysław Tytoń, skończyło się remisem 1:1. Dogrywki nie było, piłkarze od razu wykonywali rzuty karne, w których Niezgoda ponownie pokonał swojego rodaka. To była ostatnia "jedenastka", decydująca o sukcesie drużyny z Oregonu. Wszystkie mecze ćwierćfinału będziemy transmitować w Polsacie Sport Extra.

Niezgoda ponownie nie znalazł się w wyjściowym składzie Portland Timbers, na boisku pojawił się dopiero w 64. minucie, zmieniając Yimmi'ego Charę. Już trzy minuty później Polak dał swojej drużynie prowadzenie, wykorzystując doskonałe podanie Sebastiana Blanco, który zaimponował rajdem lewą stroną boiska. Skrzydłowy z Argentyny wbiegł w pole karne, mocno zagrał na piąty metr, a stojący tam Niezgoda miał okazję do zaprezentowania swojego kunsztu. Piłkę przyjął prawą nogą i natychmiast uderzył lewą, nie dając Tytoniowi najmniejszych szans. Polski bramkarz miał sporo pracy, kilka razy ratował swój zespół, jednak tym razem był bezradny.   

 

 

Sześć minut wcześniej z gola cieszyli się piłkarze FC Cincinnati. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego strzelił go Mathieu Deplagne, był jednak na spalonym, więc po analizie VAR bramki nie uznano. W 81. minucie koledzy Tytonia doprowadzili jednak do remisu. Spora w tym zasługa bramkarza Portland. Steve Clark w niegroźnej sytuacji faulował rywala w polu karnym, a z jedenastu metrów pokonał go Jurgen Locadia. Remis 1:1 w regulaminowym czasie oznaczał, że o losach rywalizacji zadecydują rzuty karne.

 

ZOBACZ TAKŻE: Robert Lewandowski i Złota Piłka? Szef Bayernu będzie interweniował w FIFA!

 

W zespole Cincinnati swoich szans nie wykorzystali Locadia i Waston Kendall. Piłkarze z Portland nie pomylili się ani razu i wygrali 4:2. Decydujący strzał oddał Niezgoda. Polak przypieczętował w ten sposób awans Timbers do ćwierćfinału, w którym czekali już zawodnicy New York City FC.

 

 

Drugi wtorkowy mecz 1/8 finału także zakończył się remisem 1:1, a w rzutach Minnesota United pokonała Columbus Crew 5:3.

 

W ćwierćfinale turnieju "MLS is Back" zagrają dwaj Polacy, wcześniej do tej fazy awansował zespół Philadelphia Union, którego napastnikiem jest Kacper Przybyłko.

 

ZOBACZ TAKŻE: Poważnie kontuzjowany bramkarz Lecha Poznań przeszedł operację

 

Turniej odbywa się w zamkniętym ośrodku Disney World w Orlando. Jego zwycięzca nie będzie mógł jednak nazywać się mistrzem MLS, gdyż postanowiono, że w tym roku tytuł nie będzie przyznany. Seattle Sounders, którzy już odpadli z rywalizacji, będą bronić trofeum dopiero w następnym sezonie, którego start planowany na sierpień, a play-off na początek listopada.

 

Pary ćwierćfinałowe turnieju "MLS is Back":

 

31.07 - Philadelphia Union - Sporting Kansas City - Polsat Sport Extra, godz. 2:05  

01.08 - Orlando City - Los Angeles FC - Polsat Sport Extra, godz. 1:35

02.08 - San Jose Earthquakes - Minnesota United - Polsat Sport Extra, godz. 2:05

02.08 - New York City - Portland Timbers - Polsat Sport Extra, godz. 4:00

WŁ, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze