Weronika Baszak: Marzę o tym, aby być numerem jeden w rankingu WTA

Tenis
Weronika Baszak: Marzę o tym, aby być numerem jeden w rankingu WTA
fot. Polsat Sport
Weronika Baszak ciężko trenuje w czasie przerwy w rozgrywkach.

Weronika Baszak - finalistka juniorskiego Australian Open 2020 w grze pojedynczej dziewcząt udzieliła wywiadu Polsatowi Sport. Podczas rozmowy z Tomaszem Lorkiem młoda tenisistka opowiedziała o swoich przeżyciach z Rod Laver Arena, spędzaniu czasu w trakcie pandemii oraz swoich planach - Marzę o tym, aby kiedyś wygrać wielkiego szlema seniorskiego i być numerem jeden w rankingu WTA - powiedziała utalentowana zawodniczka.

Tomasz Lorek: Tenis to sport globalny - cały świat uprawia tę piękną dyscyplinę, ale nie każdemu jest dane zagrać na największej arenie Rod Laver Arena w Melbourne Park podczas finału juniorskiego szlema. Wiemy, że aby dostąpić zaszczytu gry w dorosłym, profesjonalnym tenisie najpierw trzeba się wspinać w juniorskich rozgrywkach. Kto rozpoczął tę miłość do tenisa? To się narodziło przez przypadek, że Weronika Baszak zamiast koszykówki czy siatkówki wybrała tenis?
 
Weronika Baszak: Zdecydowanie tata mnie wciągnął do tego przepięknego sportu. Jak miałam cztery lata wysłał mnie na zajęcia grupowe z dziećmi i z tego co pamiętam od razu mi się spodobało. Do dziś kocham ten sport i uprawiam go z wielką przyjemnością.
 
Z drugiej strony młoda dziewczyna ma tysiące pokus. Chce potańczyć, poznać chłopaka czy wyjść z koleżankami. Jak to pogodzić ze sportem?
 
Oczywiście wszystkie te czynności też wykonuję jak normalny człowiek. Mam zdecydowanie mniej czasu, ale w weekendy zawsze wyskoczę ze znajomymi do kina czy na spotkanie. Zawsze coś jest.
 
Twoim trenerem jest Krzysztof Czubak, który prowadzi cię od samego początku. Nic się w tej kwestii nie zmienia?
 
Tak, trener Czubak prowadzi mnie od samego początku. Jest moim trenerem od przeszło czternastu lat, więc naprawdę długo ze sobą współpracujemy.
 
Co robi teraz Weronika Baszak kiedy ma szanse wrócić do touru? Jakie są codzienne zmagania juniorki po to, aby kiedyś bić się o dobry ranking WTA?
 
Tenis to są przede wszystkim ciągłe wyjazdy. Tak naprawdę tenisista jest ciągle na walizkach - 2 tygodnie w tourze i 2 tygodnie w domu i tak praktycznie od zawsze. Aktualne 4 miesiące przerwy są niespotykaną rzeczą. Bardzo dużo trenowałam, zrobiłam duże postępy, więc to zadziała na moją korzyść. Zobaczymy - od sierpnia zaczynam starty międzynarodowe i oby było dobrze.
 
Cały czas trenujesz na kortach ziemnych - clay court czy zmieniasz nawierzchnię?
 
Od początku od kwietnia trenuję na clay court, na dworze. Najbliższe turnieje będą na tej nawierzchni, więc tak też trenuję.
 
Przed laty stadion olimpijski, piękne korty były areną zmagań Martiny Navratilovej zanim została wielką gwiazdą. Czy jako młoda tenisistka aspirująca do wielkich wyczynów snujesz plany, że kiedyś będziesz grała o te największe trofea?
 
Oczywiście. Marzę o tym, aby kiedyś wygrać wielkiego szlema seniorskiego i być numerem jeden na świecie w rankingu WTA, ale spokojnie - przede mną daleka droga. Wiem, że ciężka praca, cierpliwość oraz wytrwałość to klucze do sukcesu.

 

Zobacz także: Angelique Kerber wróci do współpracy z byłym trenerem

 
W tym roku w juniorskim szlemie w Australii był taki mecz półfinałowy na bocznym korcie i niesamowite emocje. Sama potrafisz być mistrzynią motywacji czy korzystasz ze wzorów?
 
Wydaje mi się, że mam swoje rozwiązania, aby się zmotywować. Radzę sobie sama choć na korcie jestem raczej spokojna. Nie ma tam krzyków - wszystko jest na spokojnie.
 
To jest przeżycie grać na Rod Laver Arena, gdzie grają wielcy mistrzowie?
 
To duże przeżycie - bardzo się stresowałam. Kamery były cały czas wokół mnie i robiły zbliżenia na twarz nawet gdy siedziałam na ławce. To nowe przeżycie.

 

Zobacz także: Agnieszka Radwańska urodziła syna

 
Trochę stresujące?
 
Zdecydowanie.
 
A dla tenisistki, która umie już grać na wysokim poziomie jest różnica przy grze na dużym korcie i dużej przestrzeni za sobą?
 
Jest duża różnica. Pamiętam, że przez wysoki dach miałam problem z wyrzutem do serwisu. Duże wybiegi i echo także sprawiają, że jest nieco inaczej.
 
Karolina Pliszkova powiedziała, że dzięki pandemii i przerwie w rozgrywkach nauczyła się tańczyć i gotować. Czego w tym czasie nauczyła się Weronika Baszak, żeby nie być tylko tenisistką?
 
Na pewno gotowanie poszło do przodu, ale nadrobiłam przede wszystkim zaległości w spotykaniu się ze znajomymi, bo wreszcie było trochę czasu.


Cała rozmowa Tomasza Lorka z Weroniką Baszak w załączonym materiale wideo.

Tomasz Lorek, PI, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze