Superpuchar Polski: Jaką drogę przeszły Legia i Cracovia?

Piłka nożna
Superpuchar Polski: Jaką drogę przeszły Legia i Cracovia?
Fot. CyfraSport
Przed nami mecz o Superpuchar Polski.

W najbliższą niedzielę w spotkaniu o Superpuchar Polski zmierzą się mistrz Polski Legia Warszawa oraz zdobywca Pucharu Polski Cracovia. Jest to doskonała okazja, aby przypomnieć jak wyglądały drogi obu drużyn do tego meczu.

Legioniści w minionym sezonie odzyskali tytuł najlepszej drużyny w kraju. Po zeszłorocznej utracie mistrzostwa na rzecz Piasta Gliwice, wygranie rozgrywek PKO BP Ekstraklasy w sezonie 2019/2020 stało się dla piłkarzy Legii celem nadrzędnym.

 

Mimo niełatwych początków podopieczni Aleksandara Vukovicia szybko zadomowili się w czołówce. W 19. kolejce "Wojskowi" pokonali Wisłę Płock 3:1 i objęli prowadzenie w ligowej stawce, którego nie oddali do końca sezonu. W pewnym momencie przewaga Warszawiaków nad wiceliderem wynosiła aż 11 punktów. Ostatecznie gracze Legii zakończyli sezon ligowy z trzema punktami przewagi nad drugim Lechem, lecz tytuł mistrzowski zawodnicy trenera Vukovicia zapewnili sobie na dwie kolejki przed końcem rozgrywek.

 

Zobacz także: Jorge Felix zagra w Sivassporze 

 

Natomiast Cracovia swoją drogę po triumf w Pucharze Polski rozpoczęła pokonując u siebie 4:2 Jagiellonię Białystok. Następnym rywalem "Pasów" była drugoligowa Bytovia. Wydawało się, że po wyeliminowaniu ubiegłorocznego finalisty Pucharu Polski, przeciwnik z trzeciego poziomu rozgrywkowego nie powinien stanowić zagrożenia dla piłkarzy Michała Probierza. Niemniej jednak zawodnicy drugoligowca postawili ekipie z Krakowa bardzo mocne warunki. Cracovia dopiero po dogrywce pokonała Bytovię 3:2.

 

W 1/8 finału zespół "Pasów" czekała rywalizacja z Rakowem Częstochowa. Tym razem do wyłonienia zwycięzcy nie wystarczyły ani regulaminowy czas, ani dogrywka. Cracovia udowodniła swoją wyższość dopiero w konkursie rzutów karnych. Następnym rywalem graczy trenera Probierza była drużyna GKS-u Tychy. Mecz z Tyszanami również nie należał do najłatwiejszych. Cracovia wygrała go 2:1 po dogrywce. W półfinale Cracovia zdominowała i pewnie pokonała 3:0 Legię. Do rozegrania pozostał tylko finał, w którym czekała broniąca tytułu Lechia Gdańsk. 

 

Kolejny raz kwestię zwycięstwa musiała rozstrzygnąć dogrywka. Gola na wagę pucharu w 117. minucie zdobył Mateusz Wdowiak. Dla Cracovii było to pierwsze trofeum od 1948 roku. 

mtu, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze