Czesław Lang o wypadku na Tour de Pologne: Jedyną stroną, która może mieć pretensje, jesteśmy my jako organizatorzy

Inne
Czesław Lang o wypadku na Tour de Pologne: Jedyną stroną, która może mieć pretensje, jesteśmy my jako organizatorzy
Fot. PAP
Czesław Lang odniósł się do krytyki organizatorów w mediach i internecie.

W piątek rusza trzeci etap Tour de Pologne. Kolarze wyruszą z Wadowic i zakończą dzień w Bielsku-Białej. O wyjątkowości miejsca, z którego wyruszą kolarze, a także tragicznym wypadku podczas pierwszego etapu i stanie zdrowia Fabio Jakobsena opowiada Czesław Lang - organizator Tour de Pologne.

Za nami dwa etapy Tour de Pologne. Pierwszy z nich był naznaczony fatalnym wypadkiem Fabio Jakobsena, który po dyskwalifikacji Groenewegena został liderem klasyfikacji generalnej. Drugi etap zwycięstwem zakończył Mads Pedersen z ekipy Trek-Segafredo zdobywając także żółtą koszulkę lidera. Trzeci etap Tour de Pologne odbędzie się na trasie Wadowice - Bielsko-Biała, a lokalizacja startu trzeciego dnia zawodów ma w tym roku doniosłe znaczenie.

 

- Nie jest to przypadek, że ruszamy z Wadowic, ponieważ świętujemy setną rocznicę urodzin Jana Pawła II. Pragniemy pokazać wszystkim piękne miejsce, w którym urodził się nasz wielki rodak. Jesteśmy bardzo wdzięczni za wszystko co zrobił, więc chyba najmniejszą rzeczą jaką mogliśmy zrobić to wystartować tutaj i pokazać całemu światu gdzie urodził się nasz wielki Jan Paweł II - powiedział Lang


Furorę wśród kibiców robi wielka atrakcja w postaci Papamobile. Konstruktor pojazdu Marek Adamczak podkreślał wcześniej, że nie udostępnia go na wydarzeniach sportowych, ale zrobił wyjątek dla wadowickiego etapu Tour de Pologne. Z obecności papieskiego samochodu zadowolony jest także organizator wyścigu.

 

ZOBACZ TAKŻE: "Jedynym problemem jest... słońce, bo trzeba stać w cieniu" Rafał Majka o Tour de Pologne


- Cieszymy się, że jest tutaj ten pojazd. Na starcie jest także kardynał Stanisław Dziwisz, który będzie starterem honorowym. Kardynał spędził praktycznie całe życie z Janem Pawłem II. Myślę, że warto przy okazji wydarzeń sportowych mówić o ważnych momentach i postaciach w historii Polski dlatego jesteśmy tutaj w Wadowicach - skomentował Lang.


Organizator, a wcześniej także znakomity kolarz skomentował także medialne doniesienia dotyczące wypadku z pierwszego etapu.


- Pierwszy etap był dla nas bardzo ciężki. Byliśmy świadkami wypadku, po którym przeżyliśmy falę hejtu w internecie i mediach. Jest to przykre, ponieważ piszą to ludzie, którzy nie mają pojęcia o organizowaniu wyścigów. Nie wiedzą jak trzeba go przygotować. Chyba nie oglądali też transmisji, bo widzimy jaka jest przyczyna wypadku. Przyczyną nie był wystający element konstrukcji czy dziura w drodze. Po prostu jest to faul, który kolarz zrobił innemu kolarzowi. Jedyna strona, która może mieć do kogoś pretensje to my jako organizatorzy do kolarzy, że zachowali się nie fair - powiedział Lang.

 

Przy okazji wypadku w mediach pojawiła się także dyskusja o płotkach wyznaczających drogę na finiszu. Do tego tematu odniósł się również organizator Tour de Pologne.

 

- Słyszałem także dyskusje o płotkach, że nie powinny się tak zachować. Proszę sobie wyobrazić sytuację na drodze gdzie uderza się w drzewo, które jest twarde oraz drugą sytuację gdzie uderza się w żywopłot. Taka jest rola płotków, aby się ugiąć pod większym naciskiem. Proszę zwrócić uwagę na dynamikę tego wypadku - patrząc na to jego skutki są naprawdę małe. Jest uderzenie twarzą, ale nie ma zagrożenia śmierci czy trwałego kalectwa. Uderzenie w twardy płot miałoby o wiele bardziej fatalne skutki. Przykro mi, że tyle ludzi jest doskonałymi organizatorami, a w życiu nic nie zorganizowało, ale trzeba przyjąć to na klatę i jechać dalej. Bardzo się cieszę, że mamy teraz trzeci, piękny etap i postaramy się dać dużo radości kibicom, a jako organizatorzy staramy się spełnić wszystkie warunki. Tour de Pologne jest w serii World Tour, mamy licencję na organizację tego wyścigu. Wszystkie elementy, które towarzyszą temu wyścigowi są zweryfikowane i robimy wszystko tak, aby było zgodne z zasadami, a wypadki się zdarzają.


Czesław Lang podał także informacje o stanie zdrowia Fabio Jakobsena, który uległ wspomnianemu wypadkowi.


- Jego życiu nic już nie zagraża, a stan jest zadowalający. Wczoraj przyjechała do niego rodzina, prawdopodobnie pod koniec tygodnia będzie wybudzany. Kręgosłup jest cały, czaszka także, nie ma krwiaka w mózgu, a Fabio oddycha samodzielnie. Teraz Jakobsen jest trzymany w śpiączce farmakologicznej, bo ma strasznie pokiereszowaną twarz. Do końca trzymał kierownicę przy upadku i uderzył twarzą w twardy asfalt. Jeśli chodzi o twarz to jest ona do rekonstrukcji, ale reszta jest w porządku.

 

Marta Ćwiertniewicz, PI, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze