Rajdowe ME: Mocna obsada Rajdu Lipawy

Moto
Rajdowe ME: Mocna obsada Rajdu Lipawy
fot. PAP/CTK
Tegoroczny rajd ma mocną obsadę, obok triumfatora pierwszej rundy Aleksieja Łukjaniuka, na Łotwie pojedzie kilku czołowych kierowców Europy.

W weekend na szutrowych trasach na Łotwie zostanie rozegrana druga runda mistrzostw Europy - Rajd Lipawy. Po pierwszej - lipcowym Rally di Roma Capitale we Włoszech liderem ME jest Rosjanin Aleksiej Łukjaniuk (Citroen C3 R5).

Debiutujący w ME mistrz Polski z 2019 roku Mikołaj Marczyk (Skoda Fabia Rally 2 Evo) został we Włoszech sklasyfikowany na 12. pozycji.

 

Na liście zgłoszeń łotewskiej rundy ME jest 48 załóg. Dziesięć z nich będzie rywalizować w klasyfikacji juniorskiej ERC 1, gdzie walczy Marczyk ze swoim pilotem Szymonem Gospodarczykiem.

 

Rajd Lipawy rozgrywany jest od 2013 roku, podczas tegorocznej edycji zawodnicy będą mieli do pokonania 10 odcinków specjalnych o łącznej długości prawie 178 km. Cała trasa wraz z dojazdami ma w sumie 706 km.

 

Runda na Łotwie jest jedną z najszybszych w całym kalendarzu FIA ERC. Trasy odcinków specjalnych, które prowadzą przez szerokie, białe szutry z wieloma szczytami i zakrętami sprawiają, że impreza jest wyjątkowo widowiskowa i cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem ze strony kibiców.

 

Zobacz także: Rajdowe MP: Huttunen najlepszy w Rzeszowie

Obok triumfatora pierwszej rundy Aleksieja Łukjaniuka, na Łotwie pojedzie kilku czołowych kierowców Europy

Marczyk po raz ostatni na nawierzchni szutrowej startował ponad rok temu w rajdzie Elektrenai na Litwie, gdzie triumfował w klasyfikacji generalnej rajdowych samochodowych mistrzostw Polski.

 

- Przed nami druga runda mistrzostw Europy - rajd Lipawy. Pierwsza w sezonie na nawierzchni szutrowej, luźniej, czyli takiej, którą kierowcy rajdowi uwielbiają. Drogi na Łotwie słyną z tego, że są bardzo szybkie, w większości szerokie, ale mamy też węższe partie, takie jak w rajdzie Polski. Średnia prędkość może przekroczyć 120 km/h. Ze względów bezpieczeństwa organizatorzy czasami sztucznie ograniczają prędkość szykanami, ale na Łotwie generalnie prawie non-stop jedziemy na 5 biegu. To jest dla kierowców niesamowita frajda. Oddajemy przy tym bardzo długie skoki, często po 30-40 metrów. To wszystko razem powoduje, że tego typu rajdy to kwintesencja naszego sportu. Liczę na to, że wraz z Szymonem pokażemy na szutrze dobrą formę - powiedział kierowca.

 

Tegoroczny rajd ma mocną obsadę, obok triumfatora pierwszej rundy Łukjaniuka, na Łotwie pojedzie kilku czołowych kierowców Europy. To m.in. znani z mistrzostw świata Norwegowie Mads Ostberg (Citroen C3 R5) i Oliver Solberg (VW Polo GTi R5), Irlandczyk Craig Breen (Hyundai I20 R5), czy Rosjanin Nikołaj Griazin (I20 R5).

 

Pierwszy odcinek specjalny Talsi (25,8 km) rozpocznie się w sobotę o godz. 12.20, natomiast pierwsza załoga powinna się pojawić na mecie w Lipawie w niedzielę tuż po 18.

 

W sezonie 2020 rundą mistrzostw Europy miał być na przełomie czerwca i lipca Rajd Polski rozgrywany na szutrowych trasach w rejonie Mikołajek. Impreza została jednak odwołana z powodu pandemii koronawirusa.

agb, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze