Andrzej Kostyra: Car Leszek 1 rządzi polskim boksem?

Sporty walki
Andrzej Kostyra: Car Leszek 1 rządzi polskim boksem?
fot. PAP
Leszek Jankowiak to czołowy polski sędzia.

Jak myślicie – kto rządzi polskim boksem? Do niedawna byłem przekonany, że – tak jak na całym świecie – rządzą najsilniejsi promotorzy, menedżerowi i szefowie stacji telewizyjnych którzy łożą najwięcej na licencje za transmitowanie gali (na polskim rynku Polsat Sport, TVP Sport i Canal Plus). Ale to już chyba nieaktualne. Pojawił się bowiem bardzo silny gracz Leszek Jankowiak.

Do tej pory Jankowiak był znany jako sędzia bokserski. Teraz jawi się jako silny człowiek polskiego boksu, ma bowiem narzędzie którego nie ma nikt inny – jest edytorem Boxrecu (najsilniejszego na świecie portalu zamieszczającego bokserskie informacje). Od niego zależy czy na Boxrecu pojawią się informacje o galach w Polsce i czy ich wyniki zostaną ujęte w bokserskich rekordach zawodników (a to jest ważne źródło informacji dla menedżerów, matchmakerów, promotorów, federacji i zwykłych kibiców).

 

Niedawno pokazywaliśmy w Polsacie Sport dwie gale bokserskie organizowane w Radomiu przez Babilon Promotion. Ta druga (31 lipca z walką wieczoru Syrowatka – Metz) pojawiła się na Boxrecu. Ta pierwsza (17 lipca, z walką wieczoru Runowski – Rutkowski) do dzisiaj nie została odnotowana i występujący na niej zawodnicy mają zafałszowany bilans walk (o zwycięstwo albo porażkę mniej).

 

Zobacz także: Zamieszanie w polskim boksie. Konfrontacja stron w "Koloseum"

 

Tydzień temu w programie Colosseum Leszek Jankowiak tłumaczył, że taką decyzję podjęła pani Marina Sheppard, szefowa Boxrecu. Rzekomo uznała że tylko gale nadzorowane przez nową organizację na polskim rynku PBU – która wciąż nie jest zarejestrowana!!! – będą uwzględniane na Boxrecu. Wydawało mi się to tak dziwne, niezgodne ze standardami rzetelności z której słynął Boxrec, że w miniony poniedziałek wystosowałem do pani Sheppard maila z prośbą o odpowiedź na wątpliwości o których mówiliśmy w studio Polsatu Sport z Przemkiem Saletą i Dominikiem Durniatem, który jest edytorem Sherdoga (odpowiednika Boxrecu w MMA). I czuję się jakbym pisał na Berdyczów, odpowiedzi wciąż nie ma (podobno jest w drodze).

 

W czwartek w Colosseum Przemek Saleta stwierdził, że to co robi PBU jest „małe”, to właściwie szantaż mający zmusić promotorów do zakończenia współpracy z Polskim Wydziałem Boksu Zawodowego i związania się z PBU. Prezes PBU Jarosław Kołkowski był oburzony. Ale prawda jest taka, że to to jest szantaż i uległ mu Tomasz Babiloński organizując drugą swą galę już pod nadzorem PBU.

 

Jarosław Kołkowski ujawnił w tym wczorajszym programie, że on też już ma stosowny loging i może wpisywać polskie gale na Boxrec. A więc Car Leszek 1 Jankowiak nie jest już jednowładcą na polskim rynku dokumentacji boksu, podzielił się władzą z panem Kołkowskim i trzecim edytorem Boxrecu (swoją żoną). A wszystko w ramach jednej organizacji PBU. Edytorów trzech, a gala Babilon Boxing Night 17 lipca w Radomiu wciąż jakby się nie odbyła.

 

Kilka dni temu byłem na kolacji z Gussem Currenem (trenerem Tomasza Adamka i Ewy Brodnickiej). Opowiadał mi jak był niedawno ze swoim zawodnikiem na gali w Kentucky, słynnym raczej z wyścigów konnych niż boksu. Gala odbywała się w teatrze, tylko główna walka wieczoru z udziałem jego zawodnika była na poziomie, cztery pozostałe to były bójki rodem z pubu. Zabezpieczenia medyczne, telewizja? Gdzież tam, zapomnij, to nie poziom Polski! Ale ta gala została odnotowana na Boxrecu, chociaż w Kentucky nie ma edytora Boxrecu. - Organizatorzy zadzwonili do edytora z innego stanu, przesłali dokumenty i ten zamieścił informację. Dlaczego nie robią tego w Polsce? Dlaczego nie mogą się dogadać? - dziwił się Guss.

 

W Polsce – jak widać – jest to niemożliwe.

Andrzej Kostyra, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze