Z narożnika PG: Tyson chce wrócić, ale na dłużej. A waga ciężka nie dla… ciężkich?!

Sporty walki
Z narożnika PG: Tyson chce wrócić, ale na dłużej. A waga ciężka nie dla… ciężkich?!
fot. PAP/EPA
Mike Tyson nie chce by jego starcie Roy’em Jonesem Juniorem nazywano “pojedynkiem pokazowym”

Mike Tyson grozi, że wraca na dłużej. Były mistrz Sergio Martinez też chce walczyć, ale “nie dla pieniędzy”, a prezydent WBC wraca z pomysłem, który już raz upadł. O wszystkim w najnowszej edycji “z narożnika PG”. Zapraszam!

Tyson ogłasza galę i... nie chce słuchać ostrzeżeń

 

Mike Tyson oficjalnie zapowiedział nie tylko przełożenie swojej walki z Roy’em Jonesem Juniorem z września na galę 28 listopada, ale podał także nazwiska zawodników, którzy na niej wystąpią. Przy okazji po raz kolejny przypomniał, że za bardzo nie przejmuje się słowami szefa kalifornijskiej Komisji Sportowej, który ostrzega, że walka ma nie być za bardzo na serio, bo inaczej nie zgodzi się na jej przeprowadzenie.

 

- 28 listopada to początek mojego wielkiego powrotu do wielkiego boksu, największego powrotu w historii boksu. Jeśli ktokolwiek myśli, że chodzi tylko o znokautowanie Roy’a, to mnie nie zna. Ta tymczasowa niewygoda (dla reszty pięściarzy) potrwa znacznie dłużej niż Roy wytrzyma ze mną na ringu - powiedział Tyson.

 

“Żelazny” dodał także, że nie chce słyszeć już więcej określenia “pojedynek pokazowy”, bo walkę ma “sankcjonować uznana organizacja rankingowa, która ogłosi werdykt i wręczy zwycięzcy specjalny pas”.

 

ZOBACZ TAKŻE: Tyson wdał się w bójkę na Florydzie (WIDEO)

 

Oprócz starcia Tyson - Jones jr, na gali wystąpi też były mistrz świata Badou Jack (23-3, 13 KO), który zmierzy się z Blake'em McKernanem (13-0, 6 KO). Dojdzie też do rywalizacji: “Youtuber” Jake Paul kontra były gracz NBA Nate Robinson. Przeciwnikiem znanego z mediów społecznościowych Viddala Rileya będzie zawodnik MMA Rashad Coulter, który ma za sobą jedną walkę pięściarską.

 

Kolejny powrót “nie dla pieniędzy”: Sergio “Maravilla” Martinez

 

Kolejna notka o pięściarskich powrotach. Już za kilka dni (21 sierpnia w Hiszpanii) pojawi się na ringu były znakomity mistrz świata, ale dziś już 45-letni Sergio Martinez (51-3, 28 KO). Nie boksował od 2014 roku, po porażce w walce o pas mistrza świata z Miguelem Cotto, miał wyraźne problemy z kolanami, nie miał choćby śladu dawnej dynamiki... ale twierdzi, że te problemy już są za nim.

 

- Nie wracam dla pieniędzy. Mam szczęście, że już zarobiłem na dobre, dostatnie życie, mój biznes ma bardzo dobre podstawy. Mój powrót to może być początek czegoś pięknego, z jeszcze piękniejszym zakończeniem - powiedział Martinez, który zmierzy się z Jose Miguelem Fandino (15-6, 8 KO).

 

ZOBACZ TAKŻE: Sensacje, skandale i wielkie talenty. Gorąca ringowa sobota

 

Lou DiBella, który pracował z “Maravillą” na amerykańskim rynku promotorskim, był z nim podczas wszystkich wielkich walk.

 

- Jesteśmy przyjaciółmi. Kocham tego faceta, bo to najbardziej lojalny pięściarz z którym pracowałem, jeden z najznakomitszych sportowców jakich znam. Wolałbym, żeby pozostał na emeryturze, ale kiedy z nim ostatni raz rozmawiałem mówił, że się nudzi, że ciągle ma krew we krwi. Czy się na to zgadzam? To nie moja sprawa, nie moje życie. Wie jaka jest moja opinia i jeśli wróci, będę mu bardzo kibicował - mówił DiBella. Przypomniał też, że po zakończeniu kariery pięściarskiej, Martinez bawił się grą w filmach i występach w klubach komediowych, ale “ w głębi duszy nigdy nie przestał być mistrzem”.

 

Waga (prawie) ciężka: Historia stara jak świat

 

Nie za bardzo wiem dlaczego prezydent World Boxing Council Mauricio Sulaiman wraca do pomysłu... który miał już półtora roku temu i nic z tego nie wyszło. Chodzi o zrobienie dodatkowej kategorii wagowej, która byłaby umieszczona pomiędzy dzisiejszą wagą junior ciężką i obecną ciężką, która miałaby się zaczynać się od 90 kilogramów, a kończyć na 102 kilogramach. Prawie dwa lata temu pomysł był ten sam, miały być komisje “badające” sprawę, ale kiedy ideą w świecie promotorów i samych pięściarzy nikt się nie zainteresował, temat zniknął. Aż do wirtualnego, tegorocznego kongresu WBC, kiedy się ponownie pojawił, a tym, który bada sprawę został były mistrz wagi junior ciężkiej - Tony Bellew.

 

ZOBACZ TAKŻE: Jon Jones zwakował tytuł mistrza UFC! Błachowicz - Reyes o pas?

 

Wszystko oczywiście przez takich gigantów jak Tyson Fury czy Anthony Joshua, choć nie wszystkich, bo były mistrz świata Deontay Wilder mógłby walczyć co miesiąc o inny pas. Może bowiem ważyć 102 albo 110 kilogramów. Kiedy pierwszy raz pojawił się ten pomysł, pięściarze zupełnie go zignorowali. Od zawsze wiadomo, że ile pięściarz waży, wiemy tak naprawdę dopiero w dniu walki, a nie na ważeniu. Co następne - limit wzrostu w zależności od kategorii wagowej?

Przemek Garczarczyk z Chicago, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze