Michał Kita: Jeżeli nie pokonam Michała Andryszaka, to nie mam co myśleć o walce o pas

Sporty walki
Michał Kita: Jeżeli nie pokonam Michała Andryszaka, to nie mam co myśleć o walce o pas
Fot. materiały prasowe
Michał Kita wraca do KSW.

Na KSW 54 dojdzie do jednego z najbardziej wyczekiwanych rewanżów w polskiej wadze ciężkiej. Michał „Longer” Kita będzie chciał wziąć odwet na Michale „Masakrze" Andryszaku za porażkę sprzed trzech lat. - Wtedy o walce dowiedziałem się na 12 dni przed pojedynkiem. Teraz wiem o naszej walce na tyle wcześnie, że wykonam kilka sparingów pod Michała - powiedział Kita w programie sportów walki "Koloseum".

Kita (19-11-1, 11 KO, 5 Sub) i Andryszak (20-8, 13 KO, 6 Sub) po raz pierwszy spotkali się na KSW 39: Colosseum w 2017 roku. Wtedy lepszy okazał się "Longer", ale w przypadku tej dwójki w rewanżu wszystkie scenariusze są możliwe.

 

- To, co będzie różniło tę walkę od tej na stadionie narodowym w 2017 roku to to, że będę w stanie się lepiej do niej przygotować. Wiem na tyle wcześnie o tym wydarzeniu, że wykonam kilka sparingów pod Michała. Wtedy dowiedziałem się, że zawalczymy na 12 dni przed pojedynkiem, kiedy byłem już po wszystkich walkach przygotowujących. Wtedy trenowałem pod stylistycznie zupełnie innego przeciwnika, wszyscy wiedzą, że miałem się zmierzyć z Michałem Włodarkiem. Nie jest to żadne usprawiedliwienie i po tej walce powiedziałem, że Andryszak na ten moment był lepszy - zaznaczył Kita.

 

Zobacz także: KSW 54: Karta walk. Gamrot, Ugonoh, Kita, Andryszak.

 

29 sierpnia na gali KSW 54 będą mieli okazję do rewanżu. - Dlaczego miałbym nie podejść do rewanżu z nim? Bo przegrałem? Dostałem dobre warunki i się zgodziłem. Wiem też, że do tego pojedynku dojdzie, tylko prawdziwa kontuzja mogłaby mu przeszkodzić. Michał ma bardzo podobne podejście do mnie. Jeśli warunki się zgadzają, to zawalczy z każdym tak jak ja. Tak będzie, dopóki będę się czuł na siłach. Powiem szczerze, że jak dowiedziałam się o kontuzji Włodarka, sam zaproponowałem Andryszaka. Kibicowałem mu, bo wiedziałem, że jeśli dozna jakiegoś urazu, to nie spotka się ze mną w klatce. Musielibyśmy szukać rywala za granicą. Jeśli nie pokonam Michała w najbliższej walce, to nie mam co myśleć o walce o pas. Później musiałbym wygrać dwie, trzy czy nawet cztery walki, a w moim przypadku nie będzie na to czasu - zakończył Kita.

 

NP, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze