"Vuković bardzo dobrze zorganizował grę obronną". Trener i analityk przed meczem Legia Warszawa - Omonia Nikozja

Piłka nożna
"Vuković bardzo dobrze zorganizował grę obronną". Trener i analityk przed meczem Legia Warszawa - Omonia Nikozja
Fot. PAP
Trener Aleksandar Vuković stworzył zespół, który ma ogromne szanse na awans do europejskich pucharów.

W meczu kwalifikacji Ligi Mistrzów Legia Warszawa zmierzy się z Omonią Nikozja prowadzoną przez trenera Henninga Berga. O możliwy przebieg środowego spotkania, a także mocne strony Legii zapytaliśmy byłego analityka warszawskiego klubu, a aktualnie trenera i eksperta Polsatu Sport - Przemysława Łagożnego.

Piotr Iwańczyk: Przed Legią ważne zadanie, czyli mecz kwalifikacji Ligi Mistrzów z Omonią Nikozja. W warszawskim zespole nie wystąpią nowi zawodnicy - Josip Juranović i Rafa Lopes. Nie wiadomo czy od pierwszej minuty wystąpi Bartosz Kapustka. Kto według pana pojawi się na murawie przy Łazienkowskiej od początku?

 

Przemysław Łagożny: Myślę, że w środku jako zabezpieczenie między obroną, a atakiem zagra Domagoj Antolić. Pozostaje pytanie, na co dalej zdecyduje się trener Aleksandar Vuković: czy postawi na Gwilię wyżej i to Slisz zagra z Antoliciem, czy zdecyduje się na wariant z Luquinhasem jako dziesiątką i Sliszem za jego plecami. Wydaje mi się, że ciężko będzie wybrać drugą opcję ze względu na braki na skrzydłach, więc chcąc nie chcąc na jednym z nich wystąpi Luquinhas. Co do występu Kapustki od pierwszej minuty, trzeba spojrzeć na historię innych zawodników. Piłkarze w podobnej sytuacji, gdzie wszyscy wiedzieli, że dysponują potencjałem, ale nie występowali wcześniej w wielu meczach, dostawali w Legii trochę czasu na adaptację. Szansę powinien dostać także Maciej Rosołek. To zawodnik, który z każdym kolejnym występem pokazuje, że dojrzewa i daje pozytywny impuls w grze ofensywnej zespołu. Z przodu spodziewam się też Tomasa Pekharta.

 

Czego możemy spodziewać się po Henningu Bergu w tym spotkaniu? Trener Vuković mówi, że nastawia się na grę rywala z kontry.

 

Też tak sądzę. Legia za czasów Berga też była wyśmienicie zorganizowana w defensywie, więc tego samego spodziewam się po klubie z Nikozji. Widać było, że ten element jest znakiem firmowym zespołu. Legia jest mocna jeśli chodzi o personalia, więc myślę, że Omonia może zabezpieczyć się w obronie i szukać okazji z kontry. Bazując na doświadczeniach z Legii, spodziewam się także dobrych stałych fragmentów gry w zespole z Nikozji. To także był element, w którym Legia była jedną z najlepszych drużyn w lidze i myślę, że taki styl gry zaimplementowano także w Omonii.

 

ZOBACZ TAKŻE: Henning Berg przed meczem z Legią Warszawa: To dla nas wielkie wyzwanie

 

Vuković uczył się trenerskiego fachu, kiedy pierwszym szkoleniowcem Legii był Berg. Czy widzi pan podobieństwa w stylu prowadzenia drużyny u obu trenerów?

 

„Vuko” bardzo dobrze zorganizował grę obronną. Na przestrzeni całego zeszłego sezonu trzeba przyznać, że Legia wyglądała w tym elemencie wręcz wzorowo. Do tego szkoleniowiec mistrzów Polski nieco uwolnił zawodników i widać, że wie jak do nich dotrzeć. Dał drugie życie skreślonym piłkarzom, takim jak Jose Kante czy Jarosław Niezgoda. Wierzy w swoich zawodników, którzy dług spłacają liczbami na boisku.

 

Legia znacząco wzmocniła swoje szeregi w tym okienku transferowym. Plany na grę w europejskich pucharach są już od dawna, ale czy w tym roku zostaną zrealizowane?

 

Wszyscy widzimy jak wyglądają kwalifikacje w tym roku. Mamy jedno spotkanie, które decyduje o dalszym losie zespołów. Wszystko może się zdarzyć, ale na razie losowanie sprzyja Legii. Najważniejsze mecze są rozgrywane przy Łazienkowskiej. W obecnej sytuacji odpadnięcie w trzeciej rundzie kwalifikacji pozwala na grę w play-offach Ligi Europy. Trzeba pamiętać, że to nadal jest tylko jedno spotkanie. Nie ma jednoznacznego faworyta, a w pierwszej rundzie odpadła między innymi Astana, która przecież regularnie melduje się w fazach grupowych europejskich rozgrywek. To spotkanie może być decydujące, bo nie tylko pozwoli na dalszą grę w eliminacjach Ligi Mistrzów, ale da również szansę na ewentualną grę w Lidze Europy.

 

ZOBACZ TAKŻE: Celtic Glasgow zainteresowany Bereszyńskim

 

Co jest mocną stroną Legii?

 

To przede wszystkim zespół. Drużyna ma dobry feeling, dobrze czuje się ze sobą, a atmosfera wokół klubu została zbudowana na fundamencie pracy. Zawodnicy rozwinęli skrzydła i pokazali umiejętności. Trener otworzył zawodników, potrafił stworzyć bohaterów w swoim zespole. Nie bał się wprowadzić Michała Karbownika w trudnym momencie, w meczu z Lechem Poznań wszedł Rosołek, który odpłacił się bramką. Trener nie boi się ryzyka i pokazuje, że jest sprawiedliwy przy wyborze składu. Nikt nie znajduje się na boisku za nazwisko na koszulce. O wszystkim decyduje forma i dyspozycja w danym momencie sezonu.

 

Pracował pan w Legii jako analityk, którego obowiązkiem była obserwacja gry rywala. Jak często analizy przedmeczowe mają pokrycie z faktyczną grą? Czy trenerzy mogą się jeszcze zaskoczyć przy tak ogromnej ilości przeanalizowanych materiałów?

 

Dużo zależy od trenera i sposobu w jaki prowadzi swój zespół. Są szkoleniowcy, którzy adaptują się do rywali i zmieniają plan gry na bazie analizy danego zespołu. Są także tacy, którzy trzymają się swojego stylu gry. Analiza z pewnością jest pomocna, chociaż faktycznie każdy każdego zna i stara się wykorzystać słabsze elementy przeciwnika. Mimo wszystko analiza pozwala na wyłapanie pewnych niuansów związanych z zachowaniami zawodników i ich nawykami, co później przekłada się na przebieg meczu. To przede wszystkim pomoc dla graczy i wskazanie, z czego mogą skorzystać w danym meczu, co ma już realny wpływ na przebieg rywalizacji sportowej.

 

Jakiego meczu spodziewa się pan w środowym starciu z Cypryjczykami?

 

Przede wszystkim życzę Legii awansu. Nieważne, czy to będą karne czy dogrywka. Na pewno nie będzie łatwo. Pierwsze rundy kwalifikacji nie są piękne, łatwe i przyjemne, jak myśli część kibiców. Sezon 2016/17, w którym Legia awansowała do Ligi Mistrzów, pokazał, że w każdym spotkaniu eliminacyjnym trzeba utrzymać koncentrację na maksymalnym poziomie.

Piotr Iwańczyk, Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze