Dyrektor sportowy Slavii Praga: Trenerzy Lecha dostali uniwersalnego piłkarza!

Piłka nożna
Dyrektor sportowy Slavii Praga: Trenerzy Lecha dostali uniwersalnego piłkarza!
fot. Cyfrasport
Jan Sykora

- Sykora jest bardzo szybki, potrafi utrzymać się przy piłce. Dużo widzi na boisku, co potwierdzają jego indywidualne statystyki. Ale chyba największym jego atutem jest uniwersalność. Jest skrzydłowym, ale z powodzeniem może również zagrać na lewej obronie czy na pozycji numer osiem czy dziesięć - mówi w rozmowie z Polsatsport.pl Jiří Bílek, dyrektor sportowy Slavii Praga.

Były piłkarz Zagłębia Lubin, który kilka dni temu zastąpił na tym stanowisku Jana Nezmara, scharakteryzował nowego piłkarza Lecha, Jana Sykorę.

 

Grzegorz Michalewski: Gratuluje awansu na dyrektora sportowego Slavii Praga. Jakie będziesz miał Pan teraz nowe obowiązki w klubie?

 

Jiri Bilek: Jestem teraz odpowiedzialny za cały pion sportowy w Slavii. Dotychczas zajmowałem się zespołem rezerw, plus kobiety i wszystkimi zespołami młodzieżowymi jakie mamy w naszej Akademii. Teraz do moich obowiązków należeć będzie również pierwszy zespół Slavii.

 

Czym dokładnie będzie się Pan teraz zajmował?

 

W pracy będę się głównie skupiał na pierwszej drużynie. Wcześniej sprawami zespołu seniorów zajmowałem się w małym stopniu, bo w klubie odpowiadałem za inne rzeczy, o których już wspominałem. Teraz przede wszystkim będę się zajmował pierwszą drużyną. Komunikacją z piłkarzami, trenerami i całym sztabem, który jest przy tej drużynie. Zdaję sobie sprawę, że czeka mnie teraz zdecydowanie więcej pracy.

 

Jakie cele ma w tym sezonie Slavia? Priorytetem na pewno będzie obrona mistrzowskiego tytułu. A co poza tym? Dwa lata temu był ćwierćfinał Ligi Europy, w zeszłym sezonie Slavia awansowała do fazy grupowej Ligi Mistrzów.

 

Naszym najważniejszym celem od dłuższego czasu jest wygrywanie meczów. Nieważne czy to będzie Viktoria Pilzno, Sparta Praga czy Real Madryt. Zawsze będziemy dążyć do zwycięstwa. Teraz naszym pierwszym krokiem, takim najważniejszym celem będzie awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Na tym właśnie skupiamy naszą całą uwagę i przy tym uważamy, aby nikt w zespole nie zaraził się koronawirusem. Na krajowym podwórku celujemy w podwójna koronę. Chcemy obronić tytuł i wywalczyć krajowy puchar.

Zobacz także: Lech Poznań wyjaśnił sytuację Joao Amarala. Wraca do Portugalii

W tym sezonie planujecie wzmocnienia drużyny?

 

Tak, mamy pięciu nowych piłkarzy w naszym zespole. Wszyscy są młodzi i utalentowani, wiążemy z nimi bardzo duże nadzieje. Oczekujemy, że teraz drużyna będzie bardzo mocna. Rok temu rozpoczęliśmy budowę nowego zespołu. Sprzedaliśmy doświadczonych piłkarzy, mających u nas bardzo wysokie kontrakty. W ich miejsce pozyskaliśmy młodych i szybkich zawodników, idealnie pasujących do naszej koncepcji. Widzimy, że to wszystko idzie w dobrym kierunku i mamy z tego naprawdę dużą satysfakcję. Gramy bardzo szybko i do tego skutecznie. Mamy nadzieję, że niebawem będziemy najlepsi nie tylko w Czechach, ale również zaczniemy konkurować w Europie.

 

Jak teraz będzie wyglądała polityka transferowa Slavii. Będziecie chcieli sprowadzać rodzimych piłkarzy zarówno tych młodych jak i tych bardziej doświadczonych czy otworzycie się także na obcokrajowców?

 

Historia naszych transferów w ostatnich latach pokazuje, że w głównej mierze koncentrujemy się na sprowadzaniu czeskich piłkarzy. Ale w żadnym wypadku nie bronimy się przed zatrudnianiem piłkarzy zagranicznych. Warunek podstawowy jest taki, że obcokrajowiec musi być lepszy od czeskiego zawodnika. Nasza liga jest bardzo specyficzna i mieliśmy wiele przykładów, że piłkarz zagraniczny miał problem, aby się tutaj odpowiednio zaadoptować. Ta nasza filozofia jest taka, że kupujemy piłkarzy, którzy będą pasowali do tego naszego systemu typologicznie, wiekowo oraz pod względem piłkarskim. Mamy taki swój specyficzny styl gry i pod tym kątem dobieramy zwodników, którzy będą w stanie go realizować

 

Kilka dni pojawiła się informacja, że Lech Poznań kupił ze Slavii pomocnika Jana Sykorę. W zeszłym sezonie grał na wypożyczeniu w FK Jablonec, gdzie miał naprawdę bardzo dobre statystyki. Nie miał szans zagrać w Slavii? Trener Jindrich Trpisovsky nie widział go w kadrze?

 

Uważam, że jest to bardzo dobry piłkarz. Zresztą w poprzednim sezonie to potwierdził w Jabloncu, w barwach którego strzelił dużo goli i miał sporo asyst. W klubie dużo rozmawialiśmy o nim z naszymi trenerami. Doszliśmy do wniosku, że w naszym zespole jest wielu znakomitych zawodników na tej pozycji. I Ci piłkarze są młodsi. Przykładowo mając wybór między Sykorą i na przykład Lukasem Provodem, to wybierzemy tego drugiego, gdyż ma ogromny potencjał. „Syki” ma już prawie 27 lat, a wspomniany Provod jest od niego młodszy i ma dużo większy potencjał, więc stawiamy na niego, a Sykorę zdecydowaliśmy się sprzedać.

 

Jakie są jego największe atuty. Co Jan Sykora może dać Lechowi?

 

Doskonale znam Sykorę i wiem, że to jest bardzo dobry charakter. Grałem z nim wspólnie i wiem jaki to jest piłkarz. Dużo pracuje na siebie zarówno przed jak i po treningu. Dzięki tej pracowitości osiągnął w piłce tak dużo. Sykora jest bardzo szybki, potrafi utrzymać się przy piłce. Dużo widzi na boisku, co potwierdzają jego indywidualne statystyki. Ale chyba największym jego atutem jest uniwersalność. Jest skrzydłowym, ale z powodzeniem może również zagrać na lewej obronie czy na pozycji numer osiem czy dziesięć. Trenerzy Lecha będą mogli z tego skorzystać, że potrafi zagrać na kilku pozycjach.

 

To w takim razie jakie ma wady, że nie znalazł uznania w oczach trenera Trpisovsky’ego i nie gra teraz w Slavii.

 

Nie ma ich zbyt wiele, ale w jego przypadku taką wadą jest jego niski wzrost. Nie jest wysokim i przy tym taki „ciężkim” piłkarzem. I to chyba byłoby wszystko.

Grzegorz Michalewski, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze