Brązowy medal reprezentacji Polski w Olimpiadzie szachowej online

E-sport
Brązowy medal reprezentacji Polski w Olimpiadzie szachowej online
fot. PAP

Reprezentacja Polski zdobyła brązowy medal w pierwszej edycji internetowej olimpiady szachowej po przegranej w półfinale po dogrywce z Indiami. Przy remisie 1-1 w decydującej o losach meczu partii, tzw. armagedonie, Monika Soćko uległa utytułowanej Humpy Koneru. Drugiego finalistę wyłoni wieczorny mecz Rosji z USA.

„Zdobyliśmy brązowy medal, bo zgodnie z regulaminem nie ma meczu o trzecie miejsce. Gratuluję całej drużynie. To ogromny sukces, który jest zasługą wszystkich zawodników i zawodniczek ją tworzących. Każdy mocno się starał i włożył w to całe serce. Mimo że to olimpiada online, traktowana przez niektórych może trochę po macoszemu, to jak przyszło do samej walki, cała drużyna walczyła jak lwy” – skomentował dla PAP Bartosz Soćko, trener reprezentacji obok Marcina Dziuby, odpowiadającego za jej część kobiecą.

 

Polacy walczyli z Indiami o innej niż zwykle, południowej porze. Zwykle grali swoje mecze wieczorami, ale wtedy w Indiach jest noc. W dodatku sytuacji nie ułatwiał fakt, że większość reprezentantów uczestniczy w odbywających się w godzinach popołudniowych klasycznych rozgrywkach szachowej ekstraligi w Krakowie.

 

Zobacz także: Duda: W dobie pandemii szachy zyskały na popularności

 

Mecz z reprezentacją ojczyzny „królewskiej gry” miał dodatkowe podteksty dla liderów polskiej ekipy Jana-Krzysztofa Dudy i Radosława Wojtaszka. Obaj arcymistrzowie grali w zespole, który na tradycyjnej Olimpiadzie Szachowej w Batumi przed dwoma laty był blisko zdobycia złotego medalu w rywalizacji mężczyzn. W ostatniej rundzie Polacy zremisowali z także walczącymi o medal Indiami 2:2, a nawet minimalne zwycięstwo dawało im złoty medal. Ostatecznie zajęli czwarte miejsce, zdobywając 17 pkt meczowych. Przed nim uplasowały się ekipy Chin, Stanów Zjednoczonych i Rosji – po 18. Ze srebrnymi i brązowymi medalistami Polacy wygrali.

 

W sobotę rywalizacja z Indiami układała bardzo podobnie jak piątkowy ćwierćfinał z Azerbejdżanem. Polska ekipa znakomicie rozpoczęła rywalizację (mecz i rewanż na sześciu szachownicach tempem 15 minut plus pięć sekund za każde posunięcie) z legitymującymi się wyższym średnim rankingiem rywalami (2401 - 2419), zwyciężając w pierwszym spotkaniu 4:2.

 

Swoje partie na męskich szachownicach wygrali Duda i Wojtaszek. Pierwszy pokonał byłego mistrza świata Viswanathana Ananda, drugi – Santosha Gujrathi Vidita. Zwycięstwo odniosła także juniorka Alicja Śliwicka na szóstej.

 

W drugim spotkaniu przeciwnicy mocno się zmobilizowali i biało-czerwoni przegrali 1,5:4,5. Pół punktu zdobyła Śliwicka, a cały także junior Igor Janik, za wygraną na piątej szachownicy z nadzieją indyjskich szachów, 15-letnim Rameshbabu Praggnanandhą.

 

Przy remisie w meczu 1-1 o zwycięstwie decydowała dogrywka - jedna partia błyskawiczna, tzw. armagedon, bez dodawania czasu, w której białe mają pięć minut, ale muszą ją wygrać, a czarnym do sukcesu wystarczy remis, przy czterech minutach na partię.

 

Przeprowadzone losowanie zdecydowało, że dojdzie w nim do pojedynku na szachownicy kobiecej. Ze strony polskiej wystąpiła doświadczona Monika Soćko, a ekipę rywalek reprezentowała uczestniczka meczu o mistrzostwo świata Humpy Koneru, która w 2002 roku, mając 15 lat, została najmłodszą na świecie szachitką, której przyznano tytuł męskiego arcymistrza.

 

Partie meczowe tych szachistek zakończyły się remisem i wygraną 33-letniej Hinduski. Poprzedniego dnia w podobnej sytuacji grająca białymi Soćko, jedyna Polka posiadająca tytuł męskiego arcymistrza, zamatowała rywalkę na 2,1 sekundy przed upływem swojego czasu na partię, chociaż miała gorszą sytuację. Teraz lepsza okazała się jednak Koneru.

 

„Scenariusz meczu z Indiami był bardzo podobny do spotkania z Azerbejdżanem. Pierwszy mecz wygraliśmy, drugi przegralilśmy i doszło do dogrywki w postaci armagedonu, w której też została wylosowana szachownica kobieca, na której grała Monika i też białym kolorem. Wczoraj było źle przez całą partię do ostatniego momentu, kiedy emocje wzięły górę nie tylko nad kibicami, ale i zawodniczkami i Monika siłą woli wygrała tę partię. Dzisiaj było odwrotnie. Nasza reprezentantka utrzymywała przewagę czasową, na szachownicy też było OK. Niestety w którymś momencie to wszystko wymknęło się spod kontroli. Czas zaczął się skracać, pozycja pogarszać i partia była nie do uratowania” – powiedział arcymistrz Soćko, prywatnie mąż zawodniczki.

 

Podkreślił, że reprezentacja przegrała z bardzo dobrym rywalem.

 

„Hindusi to jednak przeciwnik w najwyższej półki. To, że są w finale nie może być żadną niespodzianką. Na każdej szachownicy mają czołowych graczy w swoich kategoriach” – dodał.

Wyniki

Indie – Polska 2:4 
Viswanathan Anand - Jan-Krzysztof Duda         0:1 
Santosh Gujrathi Vidit – Radosław Wojtaszek    0:1 
Humpy Koneru - Monika Soćko                   remis 
Harika Dronavalli – Karina Cyfka              remis 
Nihal Sarin – Igor Janik                       1:0 
Deshmukh Divya - Alicja Śliwicka               0:1

Polska – Indie 1,5:4,5
Jan-Krzysztof Duda – Viswanathan Anand       0:1 
Grzegorz Gajewski - Santosh Gujrathi Vidit   0:1 
Monika Soćko - Humpy Koneru                  0:1 
Karina Cyfka – Harika Dronavalli             0:1 
Igor Janik – Rameshbabu Praggnanandha        1:0 
Alicja Śliwicka – Agraval Vantika           remis

Armagedon
Polska – Indie 0:1 
Monika Soćko - Humpy Koneru                  0:1.
RM, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze