CF: Robert Lewandowski osiągnął szczyt w Bayernie? "Mógłby teraz zagrać w innej lidze"

Piłka nożna
CF: Robert Lewandowski osiągnął szczyt w Bayernie? "Mógłby teraz zagrać w innej lidze"
Fot. PAP
Robert Lewandowski zdobył z Bayernem Monachium puchar Ligi Mistrzów.

Przed meczami Ligi Narodów, w których Polska zmierzy się z Holandią oraz Bośnią i Hercegowiną w "Cafe Futbol" pod dyskusję poddano rolę Roberta Lewandowskiego w reprezentacji kraju. Wybitny napastnik, który w ostatnim czasie zdobył z Bayernem Monachium puchar Ligi Mistrzów, nadal nie osiągnął żadnego sukcesu z kadrą narodową. Czy w najbliższym czasie to się zmieni? A może sam Lewandowski może pomóc kadrze i rozwinąć swoje umiejętności w barwach innego klubu? O tym rozmawiali goście Cafe Futbol.

W trakcie rozgrywek Ligi Mistrzów Robert Lewandowski był niezaprzeczalnym liderem Bayernu. Jego dobra dyspozycja dała bawarskiej drużynie upragnione trofeum, ale sam zawodnik znacznie wykraczał poza swoją rolę klasycznej "dziewiątki" i brał na siebie ciężar konstruowania akcji oraz skupiania uwagi przeciwników. Dostrzegł to prowadzący Cafe Futbol - Bożydar Iwanow.


- To jest aktualnie trochę inny piłkarz. Wiadomo, że to najlepsza "9" na świecie, ale podczas tego turnieju dawał drużynie zupełnie inne walory niż do tych, które nas przyzwyczaił wcześniej.

 

Robert Lewandowski: Mecz z Barceloną pokazał, że mamy mentalność zwycięzców


Tomasz Łapiński stwierdził, że fenomen Roberta Lewandowskiego jest tak duży, że ciężko aktualnie stwierdzić do jakiej roli ograniczy się w zespole Bayernu.


- Mam wrażenie, że Robert zawsze był takim typem napastnika, który angażował się w grę obronną. To nie tylko egzekutor w polu karnym, ale przede wszystkim piłkarz kompletny. Lewy jest na tyle fenomenalnym zawodnikiem, że trudno cokolwiek przewidywać. Jest tak nieprzewidywalny, że ciężko go do kogokolwiek odnieść i już teraz wiedzieć jaką rolę będzie pełnił - powiedział Łapiński.


Cezary Kowalski uważa, że dobrym krokiem w rozwoju polskiego napastnika byłaby zmiana barw klubowych.


- Mam wrażenie, że rozwinąłby się gdyby zmienił ligę. Dotychczas grał tylko w Bundeslidze i polskiej ekstraklasie. W obu sięgnął szczytu i zastanawiam się co jeszcze może z Bayernem osiągnąć. Też pytanie czy Bayern to drużyna, która będzie teraz dyktować trendy, czy to będzie drużyna na miarę Realu Madryt, który seryjnie zdobywał trofeum Ligi Mistrzów. Szczerze mówiąc nie sądzę. W Bayernie zmieniali się trenerzy, ale po to przyszedł Robert Lewandowski, aby po erze Juppa Heynckesa zdobyć puchar LM. Od tego czasu minęło kilka lat. W tej konfiguracji udało się wycisnąć z Bayernu wszystko co tylko można, ale dla rozwoju Roberta moim zdaniem dobrą opcją jest spróbowanie czegoś innego. Pytanie czego Robert oczekuje, ale tak rozbudził nasze apetyty, że chcielibyśmy, aby strzelił więcej niż dwa gole na ważnych imprezach w reprezentacji i zdobył kiedyś trofeum w biało-czerwonych barwach - uważa Kowalski.

 

Robert Lewandowski: Puchar Ligi Mistrzów był moim wielkim marzeniem


Eksperci odnieśli się także do porównania sukcesów Roberta Lewandowskiego i Zbigniewa Bońka.


Jeżeli porównujemy Lewandowskiego ze Zbigniewem Bońkiem to, choć trudno to porównać, nie chcę powiedzieć, że "Zibi" dawał więcej reprezentacji, ale jednak ma medal mistrzostw świata. Takiego spotkania jakie miał Boniek z Belgią Robert jeszcze nie ma. Czy "Zibi" miał lepszych kolegów wokół siebie? Mówi się, że aktualna reprezentacja osiągając trzy awanse do wielkich imprez "jechała" na plecach Roberta Lewandowskiego, że gdyby Roberta nie było to nie mówilibyśmy o sukcesach reprezentacji Nawałki i Brzęczka. Zgodzicie się z tą tezą? - zapytał Iwanow.


Andrzej Niedzielan uważa, że Zbigniew Boniek miał ułatwione zadanie w kontekście sukcesów reprezentacyjnych.


- Wracając do Roberta, on się rozwinął jako piłkarz. Sam o sobie mówi, że czuje się kompletnym piłkarzem. Zgodzę się z tym, że Zbigniew Boniek miał nieco ułatwione zadanie. Robert sam wspomina teraz, że samemu nic nie zrobi na boisku. Zdarzały nam się świetne mecze. W ostatnich czasach jeździliśmy na wielkie imprezy, ale był też Błaszczykowski, Piszczek, Fabiański i Szczęsny na tym bazowaliśmy.


Michał Janota jest podobnego zdania. Według byłego pomocnika Feyenoordu o sukcesie nie decydują indywidualności, a cała drużyna.


- Piłka nożna to nie jest tenis. Każdy dokłada swoją cegiełkę i aby zespół grał dobrze jedenastu piłkarzy musi prezentować wysoki poziom. Jeśli chodzi o indywidualności to nasza reprezentacja stoi na dobrym poziomie, wszyscy zawodnicy grają z powodzeniem na zachodzie i piłkarze tacy jak Piotr Zieliński czy Grzegorz Krychowiak robią bardzo dużo - powiedział Janota.

 

ZOBACZ TAKŻE: Zgrupowanie polskiej kadry w specjalnych warunkach

 

- Nikt nie mówi, że robią mało, ale czy robią wystarczająco dużo. Bo to, że wygramy kilka meczów eliminacyjnych nic nie znaczy. Co z tego, że zakwalifikujemy się do dużej imprezy jeśli nie przywozimy z niej żadnych punktów - odpowiedział Niedzielan


Eksperci odnieśli się także do turnieju EURO 2016, w którym Polska była najbliżej osiągnięcia spektakularnego sukcesu.


- To jest też nasz niefart, że przegrana w karnych z Portugalią zamknęła nam drogę do półfinału z Walią. To czego ta reprezentacja nie osiągnęła z Giggsem zrobiła we Francji na EURO, a my moglibyśmy z tą reprezentacją śmiało rywalizować i zagrać w meczu o złoto - powiedział Iwanow.


- To była zaprzepaszczona szansa, a nie ogromny sukces. Tak należy to odbierać po latach. Generacja piłkarzy z Lewandowskim dochodzi do szczytu swoich możliwości. Mamy człowieka, który sięga po trofeum Ligi Mistrzów. Dziwię się, że niektórzy chcą dać mu spokój i mówią, abyśmy nie wymagali. Wymagajmy, cieszmy się tą reprezentacją i myślę, że dążenie do tego, aby wygrał coś z reprezentacją Polski jest jak najbardziej słuszne - zakończył Kowalski.

 

PI, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze