EBL: Asseco Arka Gdynia pokonała Arged BMSlam Stal Ostrów Wlkp.

Koszykówka
EBL: Asseco Arka Gdynia pokonała Arged BMSlam Stal Ostrów Wlkp.
fot. PAP
Koszykarze Asseco Arki Gdynia rozpoczęli nowy sezon EBL od efektownego zwycięstwa

Asseco Arka Gdynia rozegrała swój pierwszy mecz w tym sezonie Energa Basket Ligi i od razu odniosła efektowne zwycięstwo. Gospodarze pokonali Arged BMSlam Stal Ostrów Wlkp. 74:64 (16:21, 22:15, 16:19, 20:9). Najlepszym zawodnikiem gdyńskiej ekipy był Przemysław Żołnierewicz z 20 punktami, 5 zbiórkami i 5 asystami. W zespole gości po 13 punktów rzucili Josip Sobin i Taurean Green. To była druga w nowym sezonie porażka drużyny z Ostrowa Wielkopolskiego.

Chris Smith od samego początku pokazywał dobrą skuteczność, a po jego "trójce" goście mieli sześć punktów przewagi. Asseco Arka krok po kroku zbliżała się do przeciwników i m.in. dzięki Filipowi Dylewiczowi i Mikołajowi Witlińskiemu wracała do meczu. Ostrowianie starali się kontrolować wydarzenia na parkiecie, wykorzystując doświadczenie swoich graczy. Po trafieniu Sobina po 10 minutach było 21:16 dla gości.

 

W drugiej kwarcie Arged BMSlam Stal miała spore problemy z budowaniem ofensywy, a gdynianie zaczęli powoli to wykorzystywać. Po rzutach wolnych Bartłomieja Wołoszyna i Adama Hrycaniuka wychodzili nawet na prowadzenie. Swoje robił też Przemysław Żołnierewicz, a to oznaczało wyrównane spotkanie. Ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 38:36 dla zespołu trenera Przemysława Frasunkiewicza.

 

ZOBACZ TAKŻE: Pierwsze zwycięstwo Pszczółki Startu. Polski Cukier Toruń znów uległ

 

Trzecią kwartę ostrowianie rozpoczęli serią 9:0 i zaczęli kontrolować wydarzenia na parkiecie. Dobrze prezentował się Victor Rudd, a to dawało zespołowi sporo spokoju. Trwało to jednak tylko kilka minut. Z dystansu zaczęli trafiać Krzysztof Szubarga oraz Igor Wadowski, a to oznaczało… remis. Po 30 minutach Arged BMSlam Stal prowadziła, ale tylko 55:54.

 

W ostatniej części spotkania gdynianie zdobywali przewagę i to rywale musieli ich gonić. Obie ekipy popełniały błędy, więc do samego końca zwycięzca nie był znany. Minutę przed końcem "trójka" Szubargi dała siedmiopunktowe prowadzenie gospodarzom. To mogło być kluczowe trafienie.

 

Trener Frasunkiewicz uznał wygraną swoich zawodników za wielki sukces.

 

- Jesteśmy rozbici, brakowało nam sił, ale nie zabrakło ambicji i zaangażowania. Nie było intensywnych przygotowań i nie byliśmy nawet w stanie zorganizować treningów 5 na 5. Krzysiek Szubarga i Filip Dylewicz bardzo długo przebywali w izolacji i widać było, że brakuje nam rytmu meczowego. W pewnych momentach zwyczajnie nie mieliśmy siły, ale jak zwykle właśnie ambicją, zaangażowaniem i walką do końca doprowadziliśmy do tego, że spotkanie było wyrównane, a w końcówce zachowaliśmy więcej zimnej krwi. Dopisało nam też szczęście – powiedział szkoleniowiec.

 

ZOBACZ TAKŻE: Drugie zwycięstwo GTK Gliwice. Enea Astoria drugi raz pokonana

 

Trener gości Łukasz Majewski też batrdzo chwalił gdynian. Swoim zawodnikom miał z kolei sporo do zarzucenia.

 

- Duże gratulacje dla Arki za walkę i zwycięstwo. Gdynianie nie "pękli", chociaż wiedzieliśmy jakie mieli problemy, a i tak na naszym tle wyglądali bardzo dobrze. Chcieliśmy grać fizycznie i mocno, jednak po raz kolejny nie było tego widać. Mamy przewagę fizyczności i powinniśmy to wykorzystać, ale zasypiamy w prostych sytuacjach. A kiedy w końcówce rozstrzygają się losy spotkania, chowamy się i boimy wziąć na siebie odpowiedzialność, albo brakuje nam dobrej dyspozycyjności i popełniamy głupie straty. Żaden z moich zawodników nie może zaliczyć dwóch pierwszych meczów do udanych, ale będę ich bronił do końca świata - ocenił.

 

Asseco Arka Gdynia - Arged BMSlam Stal Ostrów Wlkp. 74:64 (16:21, 22:15, 16:19, 20:9)

 

Asseco Arka Gdynia: Przemysław Żołnierewicz 20, Bartłomiej Wołoszyn 12, Krzysztof Szubarga 12, Mikołaj Witliński 7, Filip Dylewicz 6, Wojciech Czerlonko 5, Igor Wadowski 5, Adam Hrycaniuk 4, Marcin Malczyk 3, Mateusz Kaszowski 0, Marcin Kowalczyk 0.

 

Arged BMSlam Stal Ostrów Wlkp.: Josip Sobin 13, Taurean Green 13, Victor Ruud 12, Chris Smith 8, Jakub Garbacz 6, Shawn King 6, Szymon Ryżek 4, James Florence 2, Jarosław Mokros 0, Marcin Dymała 0.

 

PLK, PAP, WŁ, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze