Jakub Bednaruk: Trzeba powiedzieć jasno, bijemy się o utrzymanie

Siatkówka
Jakub Bednaruk: Trzeba powiedzieć jasno, bijemy się o utrzymanie
fot. Cyfrasport
Jakub Bednaruk: Trzeba powiedzieć jasno, bijemy się o utrzymanie.

- Trzeba powiedzieć jasno – my bijemy się o utrzymanie. Mamy się utrzymać nawet na trzynastym miejscu i to jest nasz cel. Wszyscy muszą dokładnie sobie to uzmysłowić – mówił trener MKS Będzin Jakub Bednaruk.

Siatkarze z Będzina zakończyli przygotowania do nowego sezonu PlusLigi, który zainaugurują 13 września meczem przeciwko VERVIE Warszawa ORLEN Paliwa. Ekipa Bednaruka rozegrała w lecie dziesięć sparingów, a ostatnim sprawdzianem formy był dwudniowy turniej o Puchar zielona-energia.com w Częstochowie. 

 

- Z przygotowaniami nie było żadnych problemów ani nie różniły się one od wcześniejszych. Oczywiście nasłuchujemy telefonów, wiadomo, że jak kogoś gorączka złapie, to jest nerwowo, a teraz jak będzie jesień, to już w ogóle będzie strasznie nerwowo. Na pewno na większą rozmowę jest tworzenie zespołu w tym roku, te odejścia, budżet. Trzeba powiedzieć jasno – my bijemy się o utrzymanie. Mamy się utrzymać nawet na trzynastym miejscu i to jest nasz cel. Wszyscy muszą dokładnie sobie to uzmysłowić – przyznał szkoleniowiec.

 

Zobacz także: Komenda: Jestem pewien, że transfer do Stali Nysa wyjdzie mi na dobre

 

Bednaruk obawia się możliwości zakażenia, jednak cieszy się z przygotowanego planu awaryjnego. O możliwości skoszarowania wszystkich ekip w jednym miejscu mówił ostatnio prezes Polskiej Ligi Siatkówki Paweł Zagumny.

 

- Są obawy, ale jestem na tyle zadowolony, że liga, Polsat zdecydowali, że co by się nie działo, to rozegramy ten sezon, a to jest istotne ze względu na kontrakty ze sponsorami, telewizją. Nawet jeśli skoszarują nas gdzieś na wygwizdowie, to niech to zrobią, dla nas to nie jest problem, ale też żeby nie panikować, gdy jeden chłopak ma gorączkę – dodał trener będzinian, który przypuszcza, że jego ekipa mogła już przejść koronawirusa w zimie. Jak wyjaśniał – "mieli taką grypę, że położyło połowę zespołu".

 

- Sam nie wiem, czy nie mieliśmy już wtedy koronawirusa, bo jeden chłopak stracił smak, drugi wylądował w szpitalu, bo pluł krwią. Mieli po czterdzieści stopni gorączki, ale tak w sporcie jest – tydzień chorujesz i jedziesz dalej. My przeszliśmy to w styczniu – podsumował.

agb, Polsat Sport, plusliga.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze