Siedem tygodni zawieszenia dla kapitana reprezentacji Polski

Inne
Siedem tygodni zawieszenia dla kapitana reprezentacji Polski
fot. CyfraSport
Piotr Zeszutek został zawieszony przez Komisję Gier i Dyscypliny Polskiego Związku Rugby na siedem tygodni

Piotr Zeszutek – kapitan reprezentacji oraz drużyny mistrza Polski w rugby – sopockiego Ogniwa został zawieszony przez Komisję Gier i Dyscypliny Polskiego Związku Rugby na siedem tygodni. To jedna z najcięższych kar dyscyplinarnych nałożonych w ostatnich latach.

Kara oznacza, że „Zeszyt” nie wystąpi w hitowym, sobotnim meczu Ekstraligi rugby z Awentą Pogoń Siedlce (transmisja w Polsat Sport Fight od godz. 13.00), a na boisko wróci na sam koniec rundy jesiennej. Karę otrzymał za atak kolanem w okolice szyi rywala w meczu Ogniwa z beniaminkiem Ekstraligi – Spartą Jarocin. Do zdarzenia doszło 29 sierpnia, około 50. minuty meczu w Sopocie, który rozegrano w ramach trzeciej kolejki. Gospodarze rozgromili gości aż 70:0.


Chronił kontuzjowane kolano?


Zeszutek był nieprzepisowo przytrzymywany za nogę przez kolegę z reprezentacji Polski - Sama Stelmaszka. Jak się później tłumaczył, stracił równowagę i dlatego jego kolano wylądowało w okolicach szyi rywala. Składając wyjaśnienia przed Komisją Gier i Dyscypliny PZR przypominał, że - tu cytat z oficjalnej strony Ogniwa Sopot: „zablokowana przez przeciwnika noga była świeżo po zakończonej dwumiesięcznej rehabilitacji spowodowanej naderwaniem mięśnia dwugłowego. Kontuzji tej Zeszutek doznał w meczu z Arką Gdynia, w bliźniaczo wyglądającej sytuacji w rucku”.


Na poparcie swojej tezy Ogniwo zamieszcza na swoim profilu FB film z całego zajścia.

 


Utrata równowagi, czy jednak cios?


Sęk w tym, że film zupełnie nie potwierdza tezy o utracie równowagi. Obaj uczestnicy zajścia za to zamieszanie zostali ukarani przez sędziego żółtymi kartkami. Jak to w rugby zaraz potem podali sobie ręce i razem schodzili z boiska. Obaj też złożyli wspólnie ze swoimi klubami zgodne oświadczenia, w których podkreślali, że nie mieli na celu zrobienia sobie krzywdy i sędzia słusznie ukarał obu.


ZOBACZ TAKŻE: Plan transmisji z meczów Ekstraligi rugby


Dlaczego więc komisja wydała tak srogi, na polskie warunki wręcz drakoński, wyrok? Siedem tygodni zawieszenia oznacza, że Zeszutek wróci do gry w na ostatnią kolejkę ligową rundy jesiennej (wyjazdowy mecz w Lublinie) oraz późniejszy mecz kadry z Niemcami.


Dlaczego taka sroga kara?


Odpowiedź jest prosta. Władze światowego rugby w ostatnich latach bardzo ostro walczą o to, by rywalizacja na boisku, i tak już bardzo ostra, odbywała się wyłącznie w ramach przepisów. Mają ku temu ważne powody.


Rugby pobija świat. Już ponad osiem milionów ludzi uprawia tę dyscyplinę. Rugby World Cup – czyli mistrzostwa świata - to trzecia po mundialu sportowa impreza na Kuli Ziemskiej. Organizatorzy ostatniej edycji – 2019 w Japonii - pochwalili się niedawno, że turniej przyniósł gospodarce kraju aż 4,5 mld euro.


Działacze nie chcą widzieć na boisku bójek i fauli, argumentując, że każde uderzenie pięścią, czy tym bardziej kopnięcie, to idące w tysiące straty w naborach do grup młodzieżowych, oraz mniejsze szanse na pozyskanie kolejnych sponsorów.


World Rugby już wiele lat temu wprowadziła oficjalny, bardzo szczegółowy taryfikator kar. Kopnięcie to jeden z najcięższych grzechów na boisku. Uzasadniając wyrok KGiD napisała: „W najniższym wymiarze zachowanie polegające na uderzeniu kolanem w głowę zawodnika drużyny przeciwnej zagrożone jest, zgodnie z Przepisem 9.12 Załącznika nr 1 do Przepisu 17 Handbooka World Rugby karą od 8 tygodni (każde uderzenie kolanem w głowę lub kark należy rozpatrywać jako „średni zakres”, czyli 8 tygodni).


Nadzwyczajne złagodzenie kary


Dalej w wyroku KGiD czytamy dlaczego nie jest to osiem, a siedem tygodni: „Komisja nadzwyczajnie złagodziła karę, ponieważ zachodzą co najmniej trzy przesłanki łagodzące zawarte w przepisach 17.19.2 oraz 17.19.5 Handbooka World Rugby – zawodnik został sprowokowany, oświadczenie poszkodowanego o zajściu, a także dobry charakter gracza”.


Tyle o wyroku. Działacze z Sopotu nie kryją wzburzenia surowością kary. Dodają, że za podobny czyn Michał Mirosz, kapitan ich odwiecznych rywali – Master Pharm Łódź dostał tylko cztery tygodnie kary, a kopnięcia… Piotra Zeszutka dopuścił się tydzień wcześniej, w meczu drugiej kolejki Ekstraligi. Zapowiadają też apelację w Komisji Odwoławczej PZR. Jeśli ją złożą, Zeszutek będzie mógł zagrać w sobotę, no chyba, że organ odwoławczy zbierze się w ekspresowym trybie i podtrzyma decyzję KGiD.


Transmisja z meczu Ogniwo Sopot – Awenta Pogoń Siedlce w sobotę 12.09 od godz. 13.00 w Polsat Sport Fight. W niedzielę 13.09 również od godz. 13, na tej samej antenie, kolejny hit Ekstraligi Rugby – Edach Budowlani Lublin – Lechia Gdańsk.

Robert Małolepszy, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze