PlusLiga: Trefl Gdańsk – trudny początek sezonu po koronawirusie

Siatkówka
PlusLiga: Trefl Gdańsk – trudny początek sezonu po koronawirusie
fot. Cyfrasport
Trener Michał Winiarski i największy hit transferowy Trefla – Mariusz Wlazły.

Siatkarze Trefla Gdańsk nie będą mieli łatwego początku sezonu PlusLigi. Liczne zakażenia koronawirusem zaburzyły przygotowania, a pierwsze spotkanie z Asseco Resovią przełożono na październik. –Jesteśmy jednak drużyną, który może być groźna dla każdego – uważa trener Michał Winiarski.

Z Trefla odeszło pięciu zawodników, z czego trzech występujących na pozycji przyjmującego: Niemiec Ruben Schott przeszedł do Indykpolu AZS Olsztyn, Paweł Halaba do Aluronu Virtu CMC Zawiercie, a Szymon Jakubiszak do Cuprum Lubin. Ponadto atakujący Bartosz Filipiak przeniósł się PGE Skry Bełchatów, a 39-letni środkowy Wojciech Grzyb zakończył karierę.

 

Kontrakty z gdańskim klubem przedłużyli obaj rozgrywający – Marcin Janusz i Łukasz Kozub, duet libero Maciej Olenderek i Fabian Majcherski, a także środkowi: Argentyńczyk Pablo Crer i Bartłomiej Mordyl, podobnie jak rezerwowy atakujący Kewin Sasak. Ważne umowy mieli zmiennicy: środkowy Karol Urbanowicz i przyjmujący Mateusz Janikowski, do ekipy dołączył również wychowanek klubu środkowy Seweryn Lipiński.

 

Zobacz także: PlusLiga: Najciekawsze transfery przed sezonem 2020/21

 

Pozyskano czterech graczy, w tym trzech przyjmujących: Mateusza Mikę (Indykpol AZS), który wrócił do Gdańska po dwóch latach, Bartłomieja Lipińskiego (Cuprum) oraz reprezentanta Niemiec Moritza Reicherta. Największym hitem było jednak zakontraktowanie mistrza z 2014 i wicemistrza świata z 2006 roku, uznanego za najlepszego zawodnika 20-lecia PlusLigi, 37-letniego atakującego Mariusza Wlazłego, który od 2003 roku występował w PGE Skrze.

 

Tym samym w Treflu znalazło się tylko dwóch obcokrajowców, ale również trzech mistrzów świata sprzed sześciu lat. Razem z Miką i Wlazłym na najwyższym stopniu podium stanął także rówieśnik tego pierwszego i obecny szkoleniowiec Trefla Michał Winiarski.

 

– Poprzedni sezon był dla nas bardzo udany, ale zakończył się przedwcześnie. Natchnął nas jednak dużym optymizmem na przyszłość. Mariusz jest moim wieloletnim kolegą, ale nie znalazł się w Treflu za sprawą naszej przyjaźni. Uważam, że jest to jeden z najlepszych zawodników polskiej ligi, a także czołowy atakujący świata – przyznał po pozyskaniu Wlazłego Winiarski.

 

Gdańszczanie rozpoczęli przygotowania do nowego sezonu 13 lipca, ale bardzo szybko, z powodów zdrowotnych, musieli je zawiesić. Pierwszy przypadek SARS-CoV-2 wykryto w zespole 24 lipca, a drugi dwa dni później. W sumie w drużynie koronawirusa potwierdzono u 16 osób – 13 zawodników i trzech członków sztabu szkoleniowego.

 

Większość siatkarzy wróciła do treningów dopiero 26 sierpnia, a najpóźniej izolację zakończyli jeden z rozgrywających oraz jeden z młodych środkowych – do zespołu dołączyli na początku września. W sierpniu podczas towarzyskiego turnieju w Suwałkach w trybie awaryjnym młodszych kolegów musiał wspomóc Grzyb.

 

Gdański klub wnioskował o przełożenie dwóch pierwszych ligowych kolejek, ale ostatecznie tylko inauguracyjne, zaplanowane na 13 września spotkanie w Rzeszowie z Asseco Resovią, odbędzie się w innym terminie (21 października). Gdańszczanie rozpoczną rozgrywki tydzień później na wyjeździe z Cerrad Eneą Czarnymi, bo radomianie nie zgodzili się na dokonanie korekt w terminarzu.

 

Pełny skład Winiarski miał do dyspozycji dopiero w piątek i w sobotę w Elblągu, gdzie jego zespół zmierzył się w meczach kontrolnych ze Ślepskiem Malow Suwałki (rywale triumfowali 3:2 oraz 3:1).

 

– W tym dwumeczu, według wstępnego planu, mieliśmy być w optymalnej formie i gotowi do ligi. Nie udało się tego osiągnąć, ale naprawdę jestem po tych spotkaniach przeszczęśliwy. Przede wszystkim dlatego, że od czterech dni jesteśmy już razem, wszyscy zagrali i nikomu nic się nie stało. Te sparingi dały mi bardzo dużo, ponieważ pokazały, jakie drzemią w nas możliwości. Myślę, że to był dla nas przełomowy tydzień – tłumaczył trener Trefla.

 

37-latek, który drugi rok pracuje stanowisku szkoleniowca Trefla, nie ukrywa jednak, że w początkowej fazie sezonu jego podopieczni nie będą w najwyższej dyspozycji.

 

– Przed nami jeszcze 10 dni treningów, a po czterech tygodniach przygotowań nie da się być w optymalnej formie. Cieszy mnie jednak ogromne zaangażowanie chłopaków. Wszyscy wiedzą w jak trudnej jesteśmy sytuacji, ale nikt nie narzeka i pomimo zmęczenia, które musi być na tym etapie przygotowań, każdy stara się dać z siebie wszystko. Wiem, że jesteśmy zespołem, który mimo swoich problemów może być groźny dla każdego – podsumował.

 

Przypomnijmy, że mecz 1. kolejki PlusLigi Asseco Resovia – Trefl Gdańsk, który miał zostać rozegrany w niedzielę 13 września na Podpromiu, został przełożony na prośbę gdańszczan. Nowy termin tej konfrontacji ustalono na 21 października.

Skład Trefla Gdańsk na sezon 2020/21:

rozgrywający: Marcin Janusz, Łukasz Kozub;
przyjmujący: Mateusz Janikowski, Bartłomiej Lipiński, Mateusz Mika, Moritz Reichert (Niemcy)
atakujący: Kewin Sasak, Mariusz Wlazły;
środkowi: Pablo Crer (Argentyna), Seweryn Lipiński, Bartłomiej Mordyl, Karol Urbanowicz
libero: Fabian Majcherski, Maciej Olenderek.

 

Trener: Michał Winiarski.

RM, Polsat Sport, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze