Bartosz Zmarzlik wygrał Grand Prix w Gorzowie Wielkopolskim

Żużel
Bartosz Zmarzlik wygrał Grand Prix w Gorzowie Wielkopolskim
Fot. PAP
Bartosz Zmarzlik najlepszy w Gorzowie Wielkopolskim.

Bartosz Zmarzlik wygrał trzecią eliminację żużlowej Grand Prix w Gorzowie Wielkopolskim. Na drugim stopniu podium stanął Australijczyk Jason Doyle, a trzeci był Szwed Fredrik Lindgren. W finale pojechał również Leon Madsen z Danii.

Pozycję lidera cyklu utrzymał Maciej Janowski, na drugie miejsce awansował Zmarzlik.

 

W Gorzowie Janowski dotarł do półfinału, ale w nim zajął ostatnie miejsce, a w całym turnieju był siódmy. Trzeci z Polaków - Patryk Dudek wycofał się z zawodów po dwóch startach z powodu upadku, który miał w pierwszym wyścigu. Został sklasyfikowany na 15. miejscu.

 

W finale turnieju Bartosz Zmarzlik nieco przespał start, ale na wyjściu z pierwszego łuku wyszedł na czele stawki i do samego końca musiał odpierać ataki rywali, głównie Jasona Doylea. Na kresce był od niego minimalnie szybszy. Trzeci linie mety minął Lindrgen, a ostatni był Madsen.

 

W roli lidera cyklu po dwóch wcześniejszych rundach GP we Wrocławiu przyjechał do Gorzowa Maciej Janowski, który na swoim domowym torze zajął drugie i pierwsze miejsce. Pierwszą eliminację wygrał Rosjanin Artiom Łaguta. Teraz atut własnego toru miał broniący tytułu mistrzowskiego Bartosz Zmarzlik. We Wrocławiu lider Stali Gorzów najpierw był szósty, a dzień później zajął trzecie miejsce i w klasyfikacji generalnej tracił do Janowskiego 11 punktów.

 

Pierwszy bieg od razu wzbudził emocje wśród polskich fanów. W stawce był bowiem Patryk Dudek. Zawodnik z Zielonej Góry nie miał jednak szczęścia. Na pierwszym łuku, podczas walki o pozycję przewrócił się wraz z Thomsenem. W powtórce w pełnym składzie zwyciężył Polak.

 

ZOBACZ TAKŻE: PGE Ekstraliga: Ostatnia kolejka wyłoni dwóch półfinalistów

 

W drugim wyścigu na tor wyjechał Maciej Janowski. Po zaciętej walce zwyciężył Vaculik, przed Janowskim. W tym biegu ostrzeżenia za nierówny start dostali: Iversen, Janowski i Doyle. Ściganie udało się skończyć po trzecim podejściu. Na koniec pierwszej serii przed taśmę podjechał Bartosz Zmarzlik. Po znakomitym starcie zdeklasował swoich rywali wjeżdżając na metę z dużą przewagą na jednym kole.

 

Drugą serię Zmarzlik otworzył drugim efektownym zwycięstwem. Ponownie był nieuchwytny dla pozostałych uczestników piątego wyścigu. Dwaj pozostali Polacy zaprezentowali się już znacznie gorzej. W siódmym wyścigu Patryk Dudek nie nawiązał walki o punkty i dojechał do mety jako ostatni. Serię nr 2 zamknęło zwycięstwo Lindgrena, a czwarte miejsce zajął Janowski.

 

9. wyścig to triumf Lindgrena. W kolejnym najszybszy był Woffinden. W 11. była zmiana. Z dalszej jazdy w turnieju zrezygnował pobijany po upadku Patryk Dudek. W jego miejsce na torze pojawił się rezerwowy Rafał Karczmarz, ale wjechał w taśmę i finalnie za Dudka pojechał drugi z rezerwowych - Wiktor Jasiński. Bieg zakończył się wygraną Janowskiego, a Jasiński był trzeci zdobywając punkt w debiucie w GP. Na koniec serii było kolejne efektowne zwycięstwo Zmarzlika.

 

W wyścigu 13. zwyciężył Vaculik. Potem był bieg z udziałem dwóch Polaków. Pewnie, po czwarte zwycięstwo sięgnął Zmarzlik i zapewnił sobie miejsce w półfinale. Ostatni był Janowski i jego sytuacja zrobiła się trudna w kontekście walki o strefę medalową. 15. bieg to wygrana Doylea i trzecie miejsce Karczmarza. Serię zwieńczyła „trójka” Sajfutdinowa.

 

ZOBACZ TAKŻE: Żużlowa kadra Polski zmierzy się towarzysko w Bydgoszczy z Rosją

 

W serii kończącej fazę zasadniczą turnieju Maciej Janowski wywalczył trzy punkty, które dały mu półfinał. Bartosz Zmarzlik został po raz pierwszy pokonany tego dnia. Zrobił to Tai Woffinden. Mimo to Polak był najlepszy po fazie zasadniczej. Razem z mistrzem świata jechał w tym wyścigu Wiktor Jasiński. Junior Stali był tym razem ostatni.

 

W pierwszym półfinale wystąpili Zmarzlik z Janowskim oraz Doyle i Woffindenem. Awans do finału wywalczyli Zmarzlik i Doyle. Trzeci był Brytyjczyk a ostatni Janowski. Z drugiego półfinału zwycięsko wyszli Madsen i Lindgren. Finałowa rozgrywka to zacięta walka Zmarzlika z Doylem zakończona triumfem polskiego mistrza świata.

 

Piątkowy turniej w Gorzowie obejrzało z trybun Stadionu im. Edwarda Jancarza ok. 5,5 tys. osób. Sędziował Duńczyk Jesper Steentoft. Zawody mogły się podobać. Na przyczepnym torze było dużo walki na dystansie i zawodnicy kilka razy tasowali na trasie.

Zawody poprzedziła minuta ciszy ku pamięci niedawno zmarłego Jerzego Szczakiela – pierwszego Polaka, który sięgnął po złoty medal indywidualnych mistrzostw świata w jeździe na żużlu.

mtu, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze