Start PlusLigi. Kędzierzyn taki mocny, czy Stal taka słaba?

Siatkówka
Start PlusLigi. Kędzierzyn taki mocny, czy Stal taka słaba?
fot. Cyfrasport
Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle to jeden z faworytów do mistrzostwa Polski.

Pierwszy mecz nowego sezonu PlusLigi za nami. Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn Koźle zdemolowała beniaminka z Nysy 3:0. Czy to oznacza, że Stal nie będzie miała szans w starciu z innymi ekipami, czy to jednak ZAKSA jest tak mocna? Od tego zaczynamy drugi odcinek przedsezonowej analizy klubów Łukasza Kadziewicza.

W drugim odcinku przedsezonowej analizy potencjału klubów PlusLigi przyjrzymy się zespołom od I do V, czyli Indypokolowi, Jastrzębiu, MKS-om Będzin i Suwałki, Skrze, Treflowi oraz VERVIE. Tak jak w poprzednim artykule Łukasz Kadziewicz oceni ogólną sytuację w każdym z klubów, wskaże najmocniejsze i najsłabsze punkty, pokusi się o prognozę wyniku na koniec sezonu.

 

Najpierw jednak kilka zdań na temat pierwszego meczu ligi – czyli derbów Opolszczyzny. Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn Koźle dosłownie zmiotła z parkietu beniaminka z Nysy. Stal przegrała we własnej hali 0:3 (-19, -13, -16). Co to oznacza?

 

- To nie Stal jest taka słaba, a ZAKSA tak niesamowicie mocna. Podtrzymuję swoją opinię, że Nysa spokojnie się utrzyma. Doświadczeni zawodnicy już analizują dlaczego przegrali tak wysoko i na pewno w kolejnych meczach będą lepsi. A Kędzierzyn pokazuje, że jeśli nie będą go trapić kontuzje, jeśli nie zmęczy go gra na dwa fronty – czyli w PlusLidze i Lidze Mistrzów, jeśli w ogóle dojdzie do zmagań tej drugiej, bo przecież znów robi się kłopot z lataniem po Europie, będzie bardzo trudny do zatrzymania. Mają wprawdzie tylko 7-8 graczy z najwyższej półki, ale to jest w tej chwili maszyna tak dobrze naoliwiona, tak dobrze ze sobą się czująca, że każdy może w Kędzierzynie zebrać baty. Nawet ci najsilniejsi – komentuje Łukasz Kadziewicz.

 

Zobacz także: PlusLiga 2020/21: Składy wszystkich drużyn

 

A oto jego prognozy przedsezonowe pozostałych siedmiu klubów PlusLigi

 

INDYKPOL AZS OLSZTYN

 

O zespole: Fajną zupę ugotowali olsztyńscy działacze, ale mam wrażenie, że brakuje w niej solidnej przyprawy. Największą gwiazdą zespołu jest trener Daniel Castellani. Czy Argentyńczyk sprawi, że zawodnicy, którzy do tej pory nie odgrywali pierwszoplanowych ról w lidze, jak Kamil Doroszyński na rozegraniu, który nigdy w poważnej siatkówce nie był jedynką, odpalą i udźwigną ciężar gry? Czy do wysokiego poziomu wróci mistrz świata Damian Schulz, który ma za sobą kompletnie nieudany sezon w Rzeszowie? Dużo jest tych znaków zapytania.

 

Najmocniejszy punkt: Daniel Castellani.

 

Najsłabszy punkt: Brak wyrazistego charakteru drużyny

 

Prognoza wyniku: Hmmmm……. Nie zdziwię się, jeśli nie awansują do play-off.

 

JASTRZĘBSKI WĘGIEL

 

O zespole: Świetna ekipa, z ogromnym potencjałem, ale chyba nietrafionym transferem atakującego. Nie odwołuję swoich słów, że Marokańczyk Mohamed Al Hachdadi ma spory potencjał, ale na razie odbił się od polskiej ściany. Okazało się, że PlusLiga to dla niego, być może na razie, za wysokie progi. Że tu nie wystarczy bić mocno, dużo mówić i być pewnym siebie. Mecze sparingowe bardzo go zweryfikowały. Sądzę, że w Jastrzębiu mocno się teraz zastanawiają dlaczego wypuścili Dawida Konarskiego, zresztą Dawid też pewnie myśli, co poszło nie tak. Na pozostałych pozycjach są bardzo mocni. Zwłaszcza linia przyjęcia wygląda rewelacyjnie.

 

Najmocniejszy punkt: linia przyjęcia Fornal, Louati, Szymura, a jeszcze do tego Gierżot.

 

Najsłabszy punkt: Na dziś atakujący. Jakub Bucki to solidny chłopak, ale to klasyczny zadaniowiec. Jeśli nie odpali Al. Hachdadi, klub będzie miał problem na tej pozycji.

 

Prognoza wyniku: Pierwsza czwórka.

 

MKS BĘDZIN

 

O zespole: Szkoda mi Kuby Bednaruka, który kolejny raz ma ekipę, w której równie ważne co przygotowanie do sezonu, jest gaszenie pożarów organizacyjnych. W której siatkarze muszą się liczyć z tym, że czasem wypłata nie przyjdzie w terminie. Bednaruk to świetny trener i organizator. Pytanie na ile wystarczy mu jeszcze energii. Czy jego pomysł na Brazylijczyków wypali. Na razie jednego już odesłał do domu. No i czy Faryna utrzyma poziom z zeszłego sezonu i czy tym samym utrzyma ekipę w PlusLidze.

 

Najmocniejszy punkt: Jakub Bednaruk

 

Najsłabszy punkt: Bałagan organizacyjny w klubie

 

Prognoza wyniku: Pierwszy kandydat do spadku

 

MKS ŚLEPSK MALOW SUWAŁKI

 

O zespole: Podoba mi się pomysł na zastąpienie największej gwiazdy zespołu czyli Nicolasa Szerszenia, który wrócił do Rzeszowa. Waliński to taki zawodnik, którego chciałby mieć w zespole każdy trener. Nie jest wielką gwiazdą, ale bardzo solidnym ligowcem, który wszystko potrafi. Do tego Rousseaux, który jeśli zapomni o nieudanym sezonie w Rzeszowie, może rozwinąć skrzydła pod wodzą trenera Kowala. Trener też jest atutem, mam nadzieję, że dalej będzie szedł tą drogą, jaką obrał w Suwałkach. Do tego jest świetna organizacja, super publika i być może najładniejsza hala w lidze.

 

Najmocniejszy punkt: Wyrównany skład.

 

Najsłabszy punkt: Brak dużej, wyrazistej gwiazdy.

 

Prognoza wyniku: Wejdą do play-off, a potem sami zaczną trzymać za siebie kciuki.

 

PGE SKRA BEŁCHATÓW

 

O zespole: Największa zagadka to oczywiście na jakim poziomie i kiedy odpali Taylor Sander. Amerykanin to największa gwiazda zespołu, jeden z największych transferów w historii PlusLigi, ale nie grał ponad rok, wraca po ciężkiej kontuzji. Jeśli wróci na swój poziom, będzie bardzo mocny. Skra ma najsilniejszy środek siatki w lidze. Rywalizacja pomiędzy Huberem, Bieńkiem i Kłosem będzie pozytywnie nakręcać nie tylko tę trójkę, ale cały zespół.

 

Najmocniejszy punkt: Patrz ostatnie zdanie, czyli środek siatki.

 

Najsłabszy punkt: Nie widzę takich, ale na pewno zastanawiam się, czy Katić to jest zawodnik, który udźwignie ciężar gry w finale, bo to jest cel PGE Skry.

 

Prognoza wynikowa: Jeśli nie zagrają w finale, będzie to dla nich porażka. Przypomnę, że to samo powiedziałem o Kędzierzynie, a Rzeszów postawiłem w roli kandydata numer jeden do tytułu. Mamy więc co najmniej trzech chętnych do złota, co pokazuje, jak wielka i ciekawa będzie w tym sezonie rywalizacja.

 

TREFL GDAŃSK

 

O zespole: Tutaj niestety, najważniejsze słowo to koronawirus. Trudno cokolwiek przewidywać, jeśli w drużynie są zawodnicy, którzy byli nawet 40 dni na kwarantannie. Na szczęście Trefl ma jednego z najlepszych trenerów młodego pokolenia – Michała Winiarskiego, który z wielkim przytupem wszedł w ten świat. „Winiar” na każdym kroku podkreśla, jak wiele nauczył się od trenera Piazzy, u którego był drugim trenerem, ale przecież jako zawodnik pracował z największymi, a on potrafi się uczyć, obserwować, wyciągać wnioski. Do tego doszedł do nich Mariusz Wlazły. Gdyby nie zakażenie większości zawodników, dziś na pewno byliby gotowi do walki, a na razie są na poziomie nawet nie zero, a minus 5 – jeśli chodzi o przygotowania. Dobrze, że działacze PlusLigi i Asseco Resovii zgodzili się na przełożenie pierwszego meczu. I na dziś tyle o Treflu. Musimy im dać czas.

 

VERVA WARSZAWA ORLEN PALIWA

 

O zespole: Polski pomysł na pozycję atakującego to największy znak zapytania w warszawskiej ekipie. Trzymam kciuki, by Ziobrowski wrócił jak najszybciej do gry. Pytanie jak poradzi sobie Superlak. Ściągnięty znów w ostatniej chwili Janek Król to typowy zadaniowiec. Warszawski zespół na wielkie ambicje i na pozostałych pozycjach naprawdę mocny, sprawdzony skład. No może poza rozgrywającym, który też jest zagadką. Przyjęcie, środek, libero – tutaj mamy poziom światowy, podobnie jak na ławce trenerskiej, którą zajmuje Andrea Anastasi.

 

Najmocniejszy punkt: Stabilność Bartosza Kwolka.

 

Najsłabszy punkt: Trudno mi taki znaleźć.

 

Prognoza wyniku: Gra w półfinale to plan minimum

 

 

Skrót meczu Stal Nysa - Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle w załączonym materiale wideo.

Robert Małolepszy, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze