Paweł Kikowski: Potrzebna jest mi cierpliwość

Koszykówka
Paweł Kikowski: Potrzebna jest mi cierpliwość
Fot. PAP
Koszykarz Paweł Kikowski, kapitan Kinga Szczecin, kilka dni temu przeszedł operację zszycia łąkotki.

Koszykarz Paweł Kikowski, kapitan Kinga Szczecin, który kilka dni temu przeszedł operację zszycia łąkotki i czeka go dłuższa przerwa, wierzy, że w nowym roku będzie mógł dołączyć do kolegów na parkiecie. "Wiem, że potrzebne jest mi teraz trochę cierpliwości" - powiedział.

34-letni zawodnik przez najbliższe kilka tygodni będzie poruszać się o kulach, by odciążyć kolano. Jego przerwa w grze może potrwać trzy, a nawet cztery miesiące. Dla 34-latka, byłego reprezentanta kraju, będzie to najdłuższa pauza w karierze.

 

"Nigdy jeszcze tyle nie odpoczywałem od koszykówki. Najdłużej nie było mnie trzy tygodnie, gdy miałem szytą spojówkę. Rehabilitację rozpoczynam za chwilę, na początku to będą drobne ćwiczenia wspierające mięśnie nogi. Operacja nie była łatwa. Trudno przewidzieć, kiedy będę mógł zagrać. Teraz to moje ciało będzie dyktować warunki" - powiedział.

 

ZOBACZ TAKŻE: Marcin Gortat: Lubię być tam, gdzie jestem szefem wszystkich szefów. 

 

W minionym sezonie, zakończonym przedwcześnie 18 marca z powodu pandemii koronawirusa, koszykarz zdobywał średnio 12,9 pkt, miał 2,4 zbiórki i 2,3 asyst. Bez Kikowskiego King wygrał jednak dwa pierwsze mecze sezonu. Kapitan ma nadzieję, że jego nieobecność nie przeszkodzi kolegom w odnoszeniu kolejnych zwycięstw.

 

"Wiem, że będą walczyli w każdym spotkaniu. Chłopaki mają potencjał. Mam nadzieję, że będę mógł ich wspierać z ławki, tak, jak to było przed operacją, a potem już na parkiecie. Mamy teraz jakąś serię meczów wyjazdowych, więc na razie pozostanie śledzenie spotkań w mediach" - dodał.

 

ZOBACZ TAKŻE: EBL: Enea Astoria Bydgoszcz - King Szczecin. Transmisja w Polsacie Sport Extra. 

 

Zdaniem doświadczonego koszykarza wczesne rozpoczęcie sezonu ekstraklasy i brak wystarczającej liczby sparingów z powodu pandemii koronawirusa mają wpływ na formę poszczególnych zawodników oraz styl gry drużyn. "Po tych spotkaniach, które obejrzałem, rzuca się mocno w oczy to, że przewagę mają zespoły prezentujące mocną, fizyczną koszykówkę. Te, które mają zawodników o innych walorach, stawiają bardziej na kombinacyjną grę, powoli dochodzą do formy. Myślę, że za miesiąc poziom rywalizacji będzie już inny" - dodał zdobywca Pucharu Słowenii (2010) i dwukrotnie Pucharu Polski - z Kotwicą Kołobrzeg (2009) i Śląskiem Wrocław (2014).

 

Zespół Kinga pokonał w pierwszym meczu sezonu MKS Dąbrowa Górnicza 73:67, a następnie Polski Cukier Toruń 74:71. W niedzielę zmierzy się w Bydgoszczy z Eneą Astorią.

PAP, seb

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze