Euro Beach Volley 2020: Z dyskoteki do uzdrowiska

Siatkówka
Euro Beach Volley 2020: Z dyskoteki do uzdrowiska
Ekipa na medal. Bartosz Łosiak i Piotr Kantor wraz ze skromnym sztabem po finale w Utrechcie.

Świat siatkówki plażowej nie przestaje mówić o rozegranym w miniony weekend w Utrechcie, jedynym w swoim rodzaju, turnieju “King Of The Court”. W meczach występowało po pięć par naraz. Ta, która przegrywała akcję opuszczała boisko, z kolei punktowała tylko ta, która była po “królewskiej” stronie i przyjmowała zagrywkę.

Mało tego, rywalizacji towarzyszyła presja czasu i nieustająca głośna muzyka a umiejscowiona w centrum miasta arena budziła skojarzenia z filmem “Mad Max”. Takiej promocji beach volley nie miał od – także zorganizowanych przez Holendrów - ME 2018. W tych szalonych warunkach na medal spisali się Piotr Kantor i Bartosz Łosiak, którzy stanęli na trzecim stopniu podium a blokujący naszej pary ponownie mógł odziać swoją szczęśliwą tego lata koszulę. Teraz byli liderzy rankingu FIVB wraz z czterema innymi polskimi duetami są już w Jurmale. Już jutro - w znanym łotewskim uzdrowisku nad Morzem Bałtyckim – rozpoczynają się mistrzostwa Europy 2020.

 

W normalnych, niepandemicznych realiach ME byłyby tylko deserem po olimpijskich zmaganiach w Parku Shiokaze. Wobec przesunięcia Igrzysk Olimpijskich w Tokio o rok stały się jednak dla europejskiej czołówki najważniejszą imprezą sezonu. Ubiegłoroczny Euro Beach miał dla nas słodko-gorzki smak. Z jednej strony, za sprawą Kingi Wojtasik i Katarzyny Kociołek cieszyliśmy się z pierwszego, historycznego srebra na Starym Kontynencie. Sposób na nasze panie znalazły jedynie Łotyszki Tina Graudina i Anastasija Kravcenoka. Z drugiej strony, olbrzymi pech dotknął nasze czołowe pary męskie. Kantor i Łosiak - z powodu fatalnej kontuzji Piotra doznanej po zagrywce - nie byli w stanie postawić kropki nad i w półfinale w którym pewnie zmierzali po wygraną z późniejszymi mistrzami czyli Norwegami Andersem Molem i Christianem Sorumem a do starcia o brąz już nie przystąpili. Wcześniej, bo przed 1/8 finału ręcznik musiał również rzucić - grający razem z Michałem Brylem - Grzegorz Fijałek. Na dalszą walkę w Moskwie naszego podwójnego olimpijczyka nie pozwolił uraz pachwiny.

 

Mistrz Polski Michał Bryl w drodze na swoje czwarte mistrzostwa Europy.

 

Patrząc historycznie, zmagania w mistrzostwach Europy - w przeciwieństwie do IO i MŚ przyniosły nam jednak dość dużo chwały. Oprócz wspomnianego srebra w Moskwie, polska siatkówka plażowa ma w dorobku dwa brązowe medale duetu Grzegorz Fijałek i Mariusz Prudel (2013 i 2016) oraz jeden pary Kinga Wojtasik/Monika Brzostek (2015). Czego możemy spodziewać się po występie pięciu naszych drużyn w Jurmale?

 

Europejska Federacja Piłki Siatkowej w gronie faworytów nie wymienia Kantora i Łosiaka. To grono w turnieju panów zawęża do medalistów ostatnich MŚ czyli par Krasilnikow/Stojanowski, Thole/Wickler oraz rewelacyjnych Wikingów Mol/Sorum. Może to i lepiej dla naszych olimpijczyków z Rio? Przebieg niedawnego finału mistrzostw Polski podpowiada, że nie zawsze radzą sobie z grą pod presją. Drugą naszą męską parą na Łotwie, będą właśnie Ci, którzy pokonali ich w Mysłowicach czyli Michał Bryl i Mikołaj Miszczuk. Srebra sprzed roku nie będzie niestety bronić Wojtasik. Awaryjną partnerką Kociołek pozostaje Agata Ceynowa. Młoda siatkarką z Pucka godnie zastąpiła Kingę, sięgając wraz z Katarzyną po złoto na krajowym podwórku. Prawdziwy chrzest bojowy przejdzie jednak dopiero na łotewskim piasku. Honoru polskiej żeńskiej siatkówki bronić też będą wicemistrzynie kraju Monika Brzostek i Aleksandra Gromadowska oraz Jagoda Gruszczyńska i Aleksandra Wachowicz. A transmisje z ME 2020 na sportowych antenach Polsatu.

 

 

Post udostępniony przez Piotr Kantor (@kanty_bv)

Bartosz Heller, Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Przeczytaj koniecznie