Iwanow: Tomasz Kędziora o krok od Ligi Mistrzów. Asysta Polaka "dobiła" AZ Alkmaar

Piłka nożna
Iwanow: Tomasz Kędziora o krok od Ligi Mistrzów. Asysta Polaka "dobiła" AZ Alkmaar
fot. PAP
Tomasz Kędziora (w środku) może cieszyć się z awansu do kolejnej rundy eliminacji Ligi Mistrzów.

UEFA Champions League z udziałem naszych piłkarzy zawsze smakuje inaczej. Dla takich chwil ja te sprzed kilku tygodni w Lizbonie chce się żyć, więc od października będziemy trzymać kciuki za Roberta Lewandowskiego, przyglądać się formie Wojciecha Szczęsnego, życzyć dobrze także Łukaszowi Piszczkowi czy naszym moskiewskim „kolejarzom” z Lokomotiwu Moskwa. Skoro znów nawet nie udało się zbliżyć polskiemu klubowi do fazy grupowej liczba naszych reprezentantów będzie znikoma.

Ale może powiększy ją Tomasz Kędziora, który we wtorkowy wieczór mocno przyczynił się do awansu Dynama Kijów do czwartej, ostatniej rundy eliminacji.

 

Rywalem wicemistrza Ukrainy było holenderskie AZ. Ostatnie wspomnienia Polaka z niderlandzką piłką nie były najlepsze. Mecz reprezentacji w Amsterdamie wszyscy świeżo mamy w pamięci, ale przed dwoma laty drogę do Ligi Mistrzów zamknął kijowianom Ajax Amsterdam, mimo, że „Kędi” w pierwszym z tych meczów zdobył gola. Skończyło się jednak porażką 1-3, w rewanżu u siebie Dynamo zremisowało 0-0 i skupiło się na Lidze Europy. Teraz aspiracje są większe, a i rywal nie „straszył” tak jak ówczesna ekipa z Eredivisie, która dotarła do półfinału LM. Ale to AZ w pierwszej połowie dominowało na Stadionie Olimpijskim, a Kędziora mógł sobie przypomnieć spotkanie kadry z „pomarańczowymi”. To goście prowadzili grę, a prawego obrońcę biało-czerwonych nękał raz po raz ruchliwy Islandczyk Gudmundsson. Gospodarze umiejętnie się bronili, a jedna z ich kontr jak żywo przypominała akcję z meczu Holandia - Polska. Wtedy Kędziora zagrywał do Piątka, teraz do Bujalskiego, lecz strzał pomocnika DK zablokowany został przez Vlaara.

 

Zobacz także: Liga Europy: Tomasz Kędziora z asystą. Awans Dynama

 

Na początku drugiej części starający się ciągle prowadzić grę piłkarze z Holandii stracili futbolówkę w pobliżu własnego pola karnego, Bujalski uruchomił Rodriguesa, a urodzony w Portugalii reprezentant Luksemburga dał kijowianom prowadzenie. Dynamo ustawiło znów szyki obronne i groźnie kontratakowało. Do jednego z takich wypadów dynamicznie podłączył się Kędziora. Ruszył za akcją z własnej połowy, dostał piłkę na dobieg, mocno zacentrował, bramkarz AZ Bizot nie był w stanie zatrzymać piłki, a Szaparenko głową ustalił wynik na 2-0 dla Dynama. Nowy trener prawego obrońcy reprezentacji Polski Mircea Lucescu triumfował.

 

Teraz drużynę z Ukrainy czeka zwycięzca pary Gent – Rapid Wiedeń. W ostatniej rundzie play off wracamy już do systemu mecz – rewanż. Jednak bez względu na rywala i okoliczności cel Dynama i Kędziory jest jeden. Polak przed meczem powiedział krótko: „W tym roku musimy awansować!”.

Bożydar Iwanow, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze