Liga Europy: Hammarby IF - Lech Poznań. Transmisja w Polsacie Sport i Super Polsacie

Piłka nożna
Liga Europy: Hammarby IF - Lech Poznań. Transmisja w Polsacie Sport i Super Polsacie
fot. Cyfrasport
Mikael Ishak (z lewej) i Thomas Rogne.

W drugiej rundzie kwalifikacji Lech Poznań zmierzy się na wyjeździe z Hammarby IF. "Kolejorz" w poprzedniej fazie pokonał Valmierę Glass VIA 3:0. Szwedzki zespół w takim samym stosunku bramkowym wygrał z Puskás Akadémia FC. Kto okaże się lepszy w środę? Odpowiedź już niebawem. Transmisja meczu Hammarby IF - Lech Poznań w Polsacie Sport i Super Polsacie.

Trwający sezon Lech Poznań rozpoczął bardzo ofensywnie. Piłkarze Dariusza Żurawia zdobyli 12 bramek w pierwszych pięciu spotkaniach. Niestety, wraz ze strzelonymi golami rosła liczba tych straconych. Aż osiem razy bramkarz Lecha Filip Bednarek wyciągał piłkę z siatki, co poskutkowało słabą postawą w lidze. Poznaniacy po trzech kolejkach mają zaledwie dwa punkty. Po sensacyjnej porażce na inaugurację z Zagłębiem Lubin (1:2), podopieczni Dariusza Żurawia zremisowali z Wisłą Płock 2:2 oraz ze Śląskiem Wrocław 3:3.

Szwedzka nadzieja Lecha

Mimo słabej postawy w lidze, nadzieją na lepsze wyniki ma być Mikael Ishak. 27-latek strzelił już sześć goli we wszystkich rozgrywkach, szybko aklimatyzując się przy Bułgarskiej. Co ważne, napastnik wychowany w stolicy Szwecji ma być tajną bronią w meczu z Hammarby. Na przedmeczowej konferencji trener Żuraw zapewniał, że ich nowy snajper dobrze zna najbliższego rywala Lecha, a jego wiedza będzie przydatna w rozpracowaniu przeciwnika.

 

- Trafiliśmy na solidny zespół ligi szwedzkiej, ale nie jest to przeciwnik, którego nie można ograć. Dobrze operują piłką, jest mocny w ofensywnie, dlatego na pewno będziemy musieli zwrócić szczególną uwagę na naszą grę w obronie. Mamy odpowiedni potencjał, żeby takie mecze wygrywać. A czy losowanie było dla nas udane? To okaże się po spotkaniu - mówił trener Żuraw na konferencji prasowej.

"Prawie" jak w domu

Ishak cieszy się na myśl, że będzie mógł rywalizować z zespołem ze swojego kraju. - Dla mnie jest to okazja na "prawie" powrót do domu. W końcu wychowałem się około pół godziny drogi od Sztokholmu, w którym siedzibę ma Hammarby. Spotkam się także z kilkoma kolegami, bo grałem w przeszłości między innymi z Madsem Fengerem, Abdulem Khalilim czy Muamerem Tankovicem. To z mojego punktu widzenia bardzo ciekawa rywalizacja - powiedział napastnik krótko po losowaniu.

 

ZOBACZ TAKŻE: Przed meczem Hammarby IF - Lech Poznań. Jak wygląda historia spotkań Kolejorza ze szwedzkimi drużynami?

 

Piłkarz wciąż śledzi ligę szwedzką i sporo wie na temat najbliższego rywala. - Na pewno grają cały czas atrakcyjną dla oka piłkę, posiadają mocny skład, ale w tym roku obniżyli loty. Zespół zaliczył mocny rozwój pod okiem trenera Stefana Billborna, ale miało to miejsce w minionym sezonie. Teraz już nie idzie im tak dobrze. Kadra się nieco zmieniła i mimo że nie jest już tak silna, to wciąż wymagający rywal - dodał Szwed.

Na początek łatwe 3:0

Obie ekipy dały próbkę swoich możliwości w pierwszej rundzie eliminacji. W Poznaniu Lech pewnie pokonał łotewską Valmierę 3:0. Takim samym wynikiem zakończyło się spotkanie Hammarby z węgierskim Puskas Academy. Szwedzi zakończyli ubiegły sezon na trzecim miejscu, a na szczególne uznanie zasługuje ich dorobek bramek.

 

Na niekorzyść Lecha z pewnością przemawia fakt rozgrywania spotkania na sztucznej murawie. W Sztokholmie mecz odbędzie się na trawie wykonanej z igielitu. „Kolejorz” nie przywykł do gry w takich warunkach, dlatego ostatnie treningi Poznaniaków odbywały się na boiskach ze sztuczną murawą. Czasu do aklimatyzacji w nowych okolicznościach było niewiele.

Bez Jóźwiaka, ale z nowymi nabytkami

Z pewnością Kamil Jóźwiak nie pomoże już swojej "jeszcze aktualnej" drużynie - Lechowi w Sztokholmie. Skrzydłowy zamiast do stolicy Szwecji na mecz Hammarby IF, udał się do Anglii. Po kilku tygodniach negocjacji Jóźwiak ma zostać piłkarzem Derby County, a sam zawodnik jest już na Wyspach Brytyjskich. Transfer był już pewny, ale kością niezgody była suma odstępnego za Jóźwiaka. W ostatnich dniach Lech i Derby osiągnęły porozumienie co do ostatecznej kwoty transferu.

 

ZOBACZ TAKŻE: Kamil Jóźwiak: Moim celem jest odejście z Lecha Poznań

 

Angielski klub zaoferował za utalentowanego pomocnika kwotę 4 milionów euro, a Lech był praktycznie gotowy, aby ją przyjąć. Jednak ostatnie dobre występy w reprezentacji (mecze Ligi Narodów z Holandią oraz Bośnią i Hercegowiną) spowodowały, że Lech zażądał kwoty 5 milionów euro. Negocjacje musiały rozpocząć się na nowo.

 

W ostatnich dniach Lech postanowił jeszcze bardziej wzmocnić poszczególne formacje. Do klubu dołączyli napastnicy Mohammad Awad oraz Nika Kacharawa, a także obrońca Wasyl Krawets. Do gry ma wrócić także inny defensor Lubomir Satka.

 

Kto zatem jest lepiej przygotowany do wieczornego starcia? Faworytem wydają się Szwedzi. Hammarby ma jednak swoje problemy, co podobnie jak Lech potwierdził swoją postawą w lidze. Gospodarze środowego meczu w zdobyli sześć punktów w ostatnich pięciu kolejkach. O wszystkim może zatem zadecydować forma dnia.

 

Spotkanie Hammarby IF - Lech Poznań będzie transmitowane od godz. 19:00 w Polsacie Sport, a także 18:50 w Super Polsacie. Przedmeczowe studio rozpocznie się o 18:00 w Polsacie Sport. Spotkanie skomentują Cezary Kowalski oraz Jerzy Engel, były selekcjoner piłkarskiej reprezentacji Polski.

MM, A.J., Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze