MotoGP: Misano - spełnia marzenia

Moto

Ostatni weekend na torze "Misano Marco Simoncelli" udowodnił, że sezon 2020 w klasie królewskiej przejdzie do historii, jako jeden z najbardziej nieprzewidywalnych. Kolejny, piąty już zwycięzca w tym roku, a do tego po raz kolejny na najwyższym stopniu podium pojawia się zawodnik, który do tej pory nie stał na szczycie klasy królewskie.

Tym razem to Franco Morbidelli dał popis bezbłędnej jazdy, mistrz świata Moto2 z sezonu 2017, przypieczętował zwycięstwem, fantastyczną formę. Kilka kilometrów od domu był w stanie cieszyć się triumfem w MotoGP. Równie heroicznym było zdobycie drugiego miejsca w wyścigu przez Pecco Bagnaię, który wciąż porusza się o kulach, ale mimo pięciotygodniowej przerwy w jeździe, był w stanie wywalczyć swoje pierwsze podium w karierze w klasie królewskiej, zbliżając się na wyciągnięcie ręki do fotela w ekipie fabrycznej Ducati. Bohaterem wyścigu, a na pewno, tym którego manewr wyprzedzania Valentino Rossiego zapamiętamy na długo, był Joan Mir. W końcu, mistrz świata Moto3 z roku 2017, pokazał na co go stać w walce z najlepszymi zawodnikami świata. Chirurgiczna precyzja, genialne tempo i spokój tak można podsumować jazdę Mira. Niestety drugi rok z rzędu, najgorsze miejsce przypada Valentino Rossiemu, który zameldował się na mecie na pozycji czwartej. „Doktor” przyznał, że gdy wyprzedził go jego podopieczny z Akademii VR46 - Pecco Bagnaia, a na prowadzeniu był Morbidelli - drugi wychowanek Akademii, Rossi zaczął się zastanawiać, czyim pomysłem było powstanie tejże. Oczywiście wypowiedziane to było w formie żartu, bo dziewięciokrotny mistrz świata był chyba najdumniejszą osobą w padoku. Dwaj jego zawodnicy z zespołu SKY - Marini i Bezzecchi stanęli na dwóch pierwszych miejscach wyścigu Moto2.
 
Liczymy, że najbliższy weekend przysporzy nam podobnych emocji. Czy te same nazwiska będą walczyły o zwycięstwo? Po wtorkowych sesjach testowych możemy się spodziewać niespodzianek. Liczymy, że odrodzą się zawodnicy Ducati, ale także liczymy na powrót do formy w wyścigu, Mavericka Viñalesa.
 

Zobacz także: Piotr Biesiekirski zadebiutuje w motocyklowych MŚ Moto2

 
Dla polskich kibiców kluczowym będzie fakt, że w końcu doczekaliśmy się zawodnika w mistrzostwach świata. Ze startów w Moto2, ze względów zdrowotnych, musiał zrezygnować Jesko Raffin. Na jego miejsce już w piątkowych treningach pojawi się Piotr Biesiekirski. Pochodzący z Warszawy, ale trenujący na co dzień w Hiszpanii pod okiem szkoły KSB, otrzymuje ogromną szansę zmierzenia się z trudną materią, czyli najbardziej konkurencyjną klasą w mistrzostwach świata. Polak dosiądzie maszyny zespołu NTS RW Racing, który w tym roku nie może pochwalić się wybitnymi osiągnięciami. Może właśnie takie podejście bez presji pozwoli Piotrkowi na zapoznanie się z klasą i spokojną naukę. Podobnie do tego podchodzi Piotr:
 
- Jestem zaszczycony faktem, że zespół z mistrzostw świata docenił naszą ciężką pracę i postępy w mistrzostwach Europy, dając mi szansę spełnienia mojego marzenia i zadebiutowania w cyklu Grand Prix – mówi Piotr Biesiekirski. - To gdzie jesteśmy po pięciu latach od mojego debiutu na torze jest efektem ciężkiej, wieloletniej pracy całego zespołu ludzi. Oczywiście jestem bardzo podekscytowany, ale jednocześnie nie mam złudzeń i doskonale zdaję sobie sprawę, że czeka mnie nie lada wyzwanie. Podczas gdy dla wszystkich pełnoetatowych zawodników będzie to po prostu kolejny wyścig, do tego drugi z rzędu na tym samym torze, mnie czeka debiut w nowej serii, na zupełnie nowym dla mnie obiekcie i motocyklu. Przede mną więc bardzo dużo nauki, a moje pierwsze Grand Prix potraktuję bardziej jako test niż zawody. Życzę Jesko szybkiego powrotu do zdrowia. Zdaję sobie sprawę, że nie będzie łatwo zastąpić zawodnika, który dwukrotnie sięgał po mistrzostwo Europy Moto2, ale tak jak zawsze dam z siebie wszystko. W debiucie liczę przede wszystkim na dobrze przepracowany weekend, podczas którego uda nam się zebrać jak najwięcej danych i zrobić jak największe postępy.
 
Już od piątku na Polsatsport.pl i IPLI możecie śledzić treningi z toru Misano. Serdecznie zapraszamy od godz. 9:00.
Grzegorz Jędrzejewski, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze