PKO BP Ekstraklasa: Remis w Lubinie

Piłka nożna
PKO BP Ekstraklasa: Remis w Lubinie
fot. Cyfrasport
Mecz w Lubinie zakończył się remisem 1:1.

Wszystko co najlepsze w Lubinie wydarzyło się w drugiej połowie. Cracovia pierwsza zdobyła gola, ale z prowadzenia cieszyła się niespełna 20 minut i spotkanie z gospodarzami zakończyło się sprawiedliwym remisem 1:1.

Pierwsza połowa nie przyniosła wielu emocji. Po kwadransie gry, kiedy oba zespoły grały bardzo ostrożnie, spotkanie się ożywiło, coś zaczęło się dziać pod jedną i drugą bramką, ale dogodnych sytuacji nadal brakowało. Optyczną przewagę miało Zagłębie, ale nie przekładało się to na większą liczbę okazji bramkowych. Najbliższy trafienia dla lubinian do przerwy był bardzo aktywny Sasa Zivec, a ze strony gości groźnie głową strzelał Pelle van Amersfoort.

 

Po przerwie już pierwsza akcja przyniosła gola. Po rzucie z autu piłka trafiła do Marcosa Alvareza, a ten spod końcowej linii idealnie dograł na głowę Rivaldinho i było 1:0 dla gości.

 

Bramka wyraźnie ożywiła spotkanie. Zagłębie śmielej ruszyło do ataku, zaczęło grać szybciej, agresywniej a Cracovia szukała okazji na kolejne trafienie przede wszystkim w kontratakach.

 

Już kilka minut po golu dla Cracovii mogło być 1:1. Damjan Bohar, dla którego niedzielny mecz najprawdopodobniej był pożegnalnym z Zagłębiem, zdecydował się na strzał zza pola karnego i gości uratował słupek. Zaraz po wejściu na boisko mógł trafić do siatki Patryk Szysz, ale Karol Niemczycki zdołał przenieść piłkę nad poprzeczką.

 

Zobacz także: Górnik Zabrze wypunktował Legię Warszawa

 

Po tej sytuacji nastąpiła przerwa w grze, bo kibice gospodarzy odpalili race i wrzucili na boisko serpentyny. Po wznowieniu meczu Filip Starzyński dośrodkował z rzutu rożnego, Lorenco Simic uprzedził rywali i było 1:1.

 

Kilkadziesiąt sekund później Cracovia mogła ponownie prowadzić. Po szybkie akcji strzelał van Amersfoort i po rykoszecie piłka trafiła w poprzeczkę.

 

Do końca meczu obie ekipy miały po jeszcze jednej okazji. Groźnie strzelał Starzyński i Niemczycki tylko wzrokiem odprowadził piłkę nad poprzeczkę. W odpowiedzi po świetnym dośrodkowaniu z kilku metrów uderzył Milan Dimun, lecz nie trafił do siatki. I na tym emocje w Lubinie się zakończyły.

 

- Muszę pochwalić moich zawodników, bo realizowaliśmy założenia i nie pozwoliliśmy na dużo rywalowi - stwierdził trener Cracovii Michał Probierz.

 

Szkoleniowiec gospodarzy przyznał z kolei, że "remis jest sprawiedliwy". - Celem było zwycięstwo, ale się nie udało. Musimy być zadowoleni z jednego punktu - ocenił Martin Sevela. 

 

KGHM Zagłębie Lubin – Cracovia 1:1 (0:0)

Bramki: Lorenco Simic 67 - Rivaldinho 48

 

Żółte kartki: Lubomir Guldan, Sasa Balic - Ivan Fiolic

 

Sędzia: Szymon Marciniak (Płock)

 

Widzów: 4 500.

agb, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze