Bundesliga: Czy Hoffenheim przeciwstawi się rozpędzonemu Bayernowi?

Piłka nożna
Bundesliga: Czy Hoffenheim przeciwstawi się rozpędzonemu Bayernowi?
fot. PAP
Czy TSG 1899 Hoffenheim zatrzyma rozpędzony Bayern Monachium?

Piłkarze TSG 1899 Hoffenheim postarają się w niedzielę zatrzymać rozpędzony Bayer Monachium, z Robertem Lewandowskim w składzie. Z kolei bramkarz Augsburga Rafał Gikiewicz w 2. kolejce niemieckiej ekstraklasy stanie oko w oko z Erlingiem Haalandem z Borussii Dortmund.

Zespół z Bawarii jest niepokonany od 32 meczów, w Bundeslidze wygrał 14 ostatnich spotkań, a przed tygodniem na inaugurację rozbił Schalke 04 Gelsenkirchen aż 8:0. W czwartek sięgnął po kolejny "skalp", zdobywając Superpuchar UEFA po zwycięstwie nad Sevillą 2:1 po dogrywce.

 

ZOBACZ TAKŻE: Robert Lewandowski z kolejnym trofeum! Bayern Monachium zwycięzcą Superpucharu Europy

 

Trzy gole zdobył na otwarcie sezonu Serge Gnabry z Bayernu, a dzień później w jego ślady poszedł Chorwat Andrej Kramaric z Hoffenheim, który zapewnił swojej drużynie wyjazdowe zwycięstwo nad FC Koeln 3:2.

 

Pikanterii niedzielnej potyczce dodaje też osoba Sebastiana Hoenessa. 38-latek to syn byłego menedżera i prezesa Herthy Berlin Dietera Hoenessa, a bratanek honorowego prezesa Bayernu Ulego Hoenessa. Młody szkoleniowiec w poprzednim sezonie niespodziewanie wywalczył mistrzostwo 3. ligi z... rezerwami Bayernu, co zaowocowało pierwszą propozycją pracy w Bundeslidze.

 

Hoffenheim to rywal niewygodny dla Bayernu. Choć w poprzednich rozgrywkach u siebie uległ mu 0:6, to potrafił wygrać w Monachium. Łącznie trzykrotnie pokonał faworyzowany zespół z Bawarii w czterech ostatnich sezonach.

 

Już w piątek drugą serię spotkań rozpoczną Hertha Berlin i Eintracht Frankfurt. Na Stadionie Olimpijskim po raz pierwszy od 7 marca zasiądą kibice. Władze sanitarne stolicy zezwoliły na wpuszczenie pięciu tysięcy osób, ale klub wśród fanów rozprowadził cztery tysiące wejściówek

 

- To były długie 202 dni bez widzów na stadionie. Grać przy kibicach to całkiem inne uczucie - przyznał trener Herthy Bruno Labbadia.

 

Szkoleniowiec ma pozytywny ból głowy, na którego z napastników się zdecydować - Krzysztofa Piątka czy pozyskanego latem Jhona Cordobę.

 

- To inne typy piłkarzy, co daje nam większe możliwości. Zobaczymy, co podpowie mi intuicja - zaznaczył Labbadia i dodał, że Kolumbijczyk jest gotowy wystąpić od pierwszego gwizdka sędziego.

 

Przed tygodniem na inaugurację zaczął Polak, ale później doszło do zmiany, a w końcówce były zawodnik FC Koeln zdobył pierwszego gola w nowych barwach.

 

Wiatr wciąż wieje w oczy piłkarzom Schalke 04 Gelsenkirchen. Nie dość, że zapomnieli, jak się wygrywa, to jeszcze ich stadion będzie prawdopodobnie jedynym w tej kolejce, na który - ze względu na wyższy od dopuszczalnego wskaźnik liczby zachorowań na 100 tys. mieszkańców - nie zostaną wpuszczeni kibice.

 

Zespół z Zagłębia Ruhry na ligowe zwycięstwo czeka od... 17 stycznia, a licznik wskazuje obecnie 17 meczów bez wygranej. To trzecia najdłuższa taka seria w historii Bundesligi.

 

Trener David Wagner zapowiadał latem nowe otwarcie, a jego drużyna, która w tym roku kalendarzowym zdobyła ledwie dziewięć goli, rozpoczęła sezon od... 0:8 w Monachium. Jego szefowie wzbraniają się przed nerwowymi ruchami, ale...

 

- W meczu z Werderem Brema oczekuję zdecydowanej poprawy w grze, która znajdzie odzwierciedlenie w wyniku - podkreślił dyrektor sportowy klubu Jochen Schneider.

 

Według ekspertów Schalke najwięcej straciło na grze przy pustych trybunach, bo może liczyć na największe w Niemczech przychody z tzw. dnia meczowego. Z tego powodu pojawiły się nawet spekulacje, że zagrożona może być płynność finansowa klubu. Dlatego jego władze zdecydowały się na ograniczenie wydatków, a w podreperowaniu budżetu miał też służyć transfer amerykańskiego pomocnika Westona McKenniego do Juventusu Turyn.

 

Trudne zadanie czeka w sobotę piłkarzy FC Augsburg, a zwłaszcza Rafała Gikiewicza. Nowy bramkarz będzie się starał zatrzymać norweskiego snajpera Borussii Dortmund Erlinga Haalanda, który sezon zaczął od dwóch trafień w meczu z imienniczką z Moenchengladbach.

 

Zespół ze Szwabii na inaugurację pokonał niedawnego pracodawcę Polaka - Union Berlin 3:1, ale teraz poprzeczka powędruje zdecydowanie w górę. W poprzednim sezonie dortmundczycy Augsburgowi strzelili 10 goli, wygrywając 5:1 i 5:3, a w styczniu trzykrotnie do ich siatki piłkę posłał Haaland.

PN, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze