Lech Poznań z awansem do fazy grupowej Ligi Europy!

Piłka nożna
Lech Poznań z awansem do fazy grupowej Ligi Europy!
Fot. PAP
Piłkarze Lecha Poznań awansowali do fazy grupowej Ligi Europy!

Lech Poznań uczestnikiem fazy grupowej Ligi Europy! Piłkarze "Kolejorza" pokonali belgijski Royal Charleroi 2:1 i uzyskali pierwszy od pięciu lat awans do fazy grupowej Ligi Europy. Lech jest jedynym polskim zespołem, który zagra w tegorocznych europejskich pucharach.

Od początku kibice zgromadzeni przed telewizorami mogli się cieszyć otwartym spotkaniem w wykonaniu obu zespołów. Mecz toczył się od bramki do bramki, ale żadna z drużyn nie potrafiła wypracować sobie groźnej sytuacji. Jako pierwsi blisko zdobycia bramki byli piłkarze Charleroi w 11. minucie, ale piłka po bramce Mamadou Falla minęła bramkę Filipa Bednarka. Napór Lecha przyniósł rezultat w 33. minucie. Po kontrze niezbyt mocnym strzałem popisał się Dani Ramirez, ale piłka po rykoszecie wpadła do bramki Charleroi. Tym samym Lech objął prowadzenie w tym spotkaniu. Drużyna "Kolejorza" poszła za ciosem. Bardzo dobrą okazję z lewego skrzydła miał Kamiński, ale nie wykorzystał jej strzelając w boczną siatkę. Świetną okazję miał także lider belgijskiej ekstraklasy, ale po strzale głową piłka otarła się jedynie o słupek.

 

ZOBACZ TAKŻE: Nie lekceważyć Lecha. Belgijska prasa przed meczem eliminacji LE


Lech ciągle nie odpuszczał. Piłkarze "Kolejorza" grali wysokim pressingiem i raz po raz odbierali piłkę belgijskim zawodnikom. Najbardziej opłaciło się to w 40. minucie spotkania kiedy po odbiorze na lewym skrzydle piłka trafiła pod nogi wbiegającego na przedpole Puchacza. Ten ułożył sobie piłkę i precyzyjnym strzałem uderzył piłkę, która zdążyła skozłować tuż przed bramką Belgów i wpadła do siatki za plecy bramkarza. Tym samym Lech prowadził już 2:0 i był coraz bliżej upragnionej fazy grupowej Ligi Europy, a co ważniejsze nie wyglądało na to, aby miał się zatrzymać na dwóch bramkach.


"Kolejorz" bardzo dobrze rozpoczął drugą połowę. Dobrą okazję do strzelenia bramki miał Puchacz, ale strzał zakończył się jedynie rzutem rożnym dla poznańskiej drużyny. Obraz udanej gry w wykonaniu polskiego zespołu popsuł Lubomir Satka. Kapitan Lecha sfaulował w polu karnym Falla, a do jedenastki podszedł Kaveh Rezaei. Irańczyk strzelił miękko w lewy dolny róg, a poznańską drużynę od utraty gola uratował Filip Bednarek. To co nie udało się w 50. minucie udało się piłkarzom Charleroi pięć minut później. Po szybkiej akcji Rezael odegrał prostopadłą piłkę do Falla, który strzałem pod poprzeczkę pokonał Bednarka.

 

Liga Europy: Gigantyczne pieniądze do zarobienia przez polskie kluby

 

Lech jednak nie ustawał w wysiłkach. Po dryblingu w polu karnym Belgów Pedro Tiba sunął w kierunku prawego słupka i dośrodkował piłkę po ziemi, której nie zdołał przeciąć Kamiński. W 70. minucie wręcz idealną okazję miał Ishak, ale piłka nieznacznie minęła bramkę. Zaraz po tym strzale trener Dariusz Żuraw zarządził zmianę, a za Kravetsa wszedł Skóraś. Obie drużyny raz po raz wymieniały ciosy, ale w 76. minucie znów nie popisał Satka. Kapitan Lecha spowodował zupełnie niepotrzebny faul w efekcie czego dostał drugą żółtą kartkę i musiał zejść z boiska. To poskutkowało także zmianą w szeregach Lecha w ramach której z boiska zszedł Dani Ramirez, a zastąpił go Thomas Rogne. Tym samym piłkarze "Kolejorza" musieli cofnąć się do obrony i skutecznie odpierać ataki belgijskiego zespołu, choć trzeba przyznać, że kilka razy ratowało ich szczęście. W 86. minucie nie szczęście, a Filip Bednarek został bohaterem poznańskiej drużyny. Bramkarz Lecha popisał się wspaniałą interwencją i prawdopodobnie uratował swoim kolegom fazę grupową Ligi Europy. Przed wspaniałą okazją na podwyższenie prowadzenia stanął w 91. minucie Jakub Kamiński, ale potknął się przed pustą bramką i nic z tego nie wyszło. Zaraz potem sędzia odgwizdał koniec spotkania, co oficjalnie już oznaczało awans Lecha do fazy grupowej Ligi Europy.

 

Royal Charleroi - Lech Poznań 1:2 (0:2)

 

Bramki: 0:1 Dani Ramirez (33), 0:2 Tymoteusz Puchacz (41), 1:2 Mamadou Falla (56).

 

Charleroi: Nicolas Penneteau - Maxime Busi (57' Modou Diagné), Steeven Willems (83' David Henen), Dorian Dessoleil, Joris Kayembe - Mamadou Fall, Ryota Morioka, Marco Ilaimaharitra (89' Lucas Ribeiro Costa), Shamar Nicholson, Ali Gholizadeh - Kaveh Rezaei.

 

Lech: Filip Bednarek - Alan Czerwiński, Lubomír Satka, Dorde Crnomarković, Wasyl Kraweć (71' Michał Skóraś) - Jakub Kamiński, Jakub Moder, Pedro Tiba, Dani Ramírez (79' Thomas Rogne), Tymoteusz Puchacz - Mikael Ishak (87' Filip Marchwiński).

 

Żółte karki: Royal Charleroi - Kaveh Rezaei, Shamar Nicholson; Lech Poznań - Dani Ramirez, Lubimir Satka.

 

Czerwona kartka: Lech Poznań - Lubomir Satka (w 77. minucie, za dwie żółte).

 

Sędzia: Felix Zwayer (Niemcy). Mecz bez udziału publiczności.

PI, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze