Juskowiak przed meczem Lecha z Benficą: Mają rozmach... Portugalczycy

Piłka nożna
Juskowiak przed meczem Lecha z Benficą: Mają rozmach... Portugalczycy
fot. PAP/EPA
Piłkarze Benfiki Lizbona są na fali. W swojej lidze wygrali cztery mecze z rzędu, strzelili w nich 13 goli

Patrząc na budżety, miejsce w rankingach i wartość zawodników, Benfica nie powinna mieć problemów w pierwszym meczu Ligi Europy z wicemistrzem Polski... Spotkanie Lech Poznań - Benfica w czwartek 23 października. Transmisja w Polsacie Sport Premium 1 od godziny 18:45.

Andrzej Juskowiak (były zawodnik m.in. Lecha Poznań i Sportingu CP): To są dwa światy w sensie postrzegania tego co jest sukcesem. Lech jest w siódmym niebie po awansie do Ligi Europy, a Benfika jest tym faktem ogromnie rozczarowana. Portugalczycy chcieli grać w Lidze Mistrzów, ale na drodze niespodziewanie stanął PAOK Saloniki. Upokorzenie było tym większe, że Greków prowadzi Portugalczyk, a gola wbił Benfice Zivkovic, czyli zawodnik, który przez klub z Lizbony został skreślony. Wydawali na niego nie mało, a teraz policzyli, że kosztował jeszcze 40 mln euro, bo tyle spodziewali się osiągnąć w Lidze Mistrzów. Benfica wydała 98,5 mln euro na transfery tylko po to, aby do elity się dostać. O ile mają niesamowitą siłę rażenia, o czym świadczy, że taki zawodnik jak reprezentant Szwajcarii Seferović siada na ławce rezerwowych, to jednak defensywa jest do naruszenia. Pokazał to PAOK, ale też beniaminek Farense. Mimo zwycięstwa, Benfica straciła dwa gole. Generalnie jednak ligowy początek klubu z Lizbony robi wrażenie, od siedmiu lat nie wygrali w pierwszych kolejkach sezonu czterech meczów z rzędu. Pamiętajmy jednak, że to tylko jeden mecz. Może jakiś stały fragment gry, może próba popsucia tej płynności w grze przeciwnika, przyniesie efekt.

 

ZOBACZ TAKŻE: Kto skomentuje mecz Lech Poznań - Benfica Lizbona?

 

Cezary Kowalski: Lech niepokoi, bo przegrał drugi mecz w sezonie w lidze. Z Jagiellonią nie prezentował swojego naturalnego stylu...

 

Nie było wysokiego pressingu. Piłkarze Dariusza Żurawia rozegrali najsłabszy mecz w sezonie. Pamiętajmy, że wcześniej też po słabszych grach w lidze, zespół rewelacyjnie wyglądał w Europie. Może to jakiś wypadek przy pracy. Takie ostrzeżenie. Lech zebrał zasłużone pochwały, ale na następne znów musi pracować od nowa. Trzeba ten pułap utrzymać, bo łatwo roztrwonić to wszystko co udało się uzyskać.

 

Portugalczycy interesują się Lechem?

 

Na razie niespecjalnie. Wiem, że wielu dziennikarzy odwołało swój przyjazd do Polski ze względu na sytuację epidemiologiczną.

 

ZOBACZ TAKŻE: Horror Lecha - wypadło trzech środowych obrońców

 

Może Benfica zlekceważy nieco Ligę Europy i skupi się teraz na lidze?

 

Do 30 października na pewno nie. Wtedy odbywają się wybory na prezydenta klubu. A Luis Felipe Vieira, który długi czas prowadzi klub i chce kolejnej kadencji jakoś musi uzasadnić te wielkie wydatki latem. Przecież w rankingu klubów, które dokonywały transferów na rynku europejskim nawet biorąc pod uwagę Anglię Benfica mieści się w pierwszej szóstce. Oni naprawdę mają rozmach. Inna rzecz, że potrafią wydać na zawodników 90 mln, a budżet wynosi 100. Zadłużają się. Transfery w Portugalii to jest bardzo skomplikowana sprawa. Często kupuje się zawodnika np. za 20 mln euro, ale płaci się tylko połowę wartości, reszta trafia do poprzedniego klubu. Później przy sprzedaży nawet za kilkadziesiąt milionów, tylko kilkanaście trafia do klubu, bo takie są kombinacje. Duży przychód, duży rozchód... Samo przejęcie trenera Jorge Jesusa z Brazylii kosztowało 12,5 mln euro. Jego pensja wynosi 3 mln za sezon. 33-letniego Vertonghenowi, któremu kończył się kontrakt w Anglii dali 3 mln euro pensji i kontrakt aż na trzy lata. Udało się pozyskać jednego z najbardziej utalentowanych Niemców Waldschmidta, który ma za zadanie w jakimś stopniu zastąpić Joao Felixa sprzedanego swego czasu do Atletico za 126 mln. Niemiec jest świetny technicznie, gra pod publiczkę, co Portugalczycy bardzo cenią i już strzela gola za golem. We wszystkich transferach oczywiście swoje palce macza najpotężniejszy agent piłkarski na świecie, czyli Jorge Mendes. Dzięki niemu takie kosmiczne transakcje są możliwe. Kiedy okazało się, że nie ma awansu do Ligi Mistrzów i trzeba jakoś załatać dziurę budżetową, błyskawicznie sprzedano do Manchesteru City obrońcę Rubena Diasa. Za 68 mln euro. Owszem to solidny, młody gracz, ale na pewno nie wart aż takich pieniędzy. Do tego nigdzie na świecie nie ma chyba tak horrendalnych prowizji. Biznes kręci się po prostu na całego.

 

Remis będzie dobry dla Lecha?

 

Tak.

 

Transmisja meczu Ligi Europy Lech Poznań - Benfica w czwartek od godziny 18:45 w Polsacie Sport Premium 1. Przedmeczowe studio rozpocznie się już o 17:00.

 

Oglądaj na żywo największe europejskie gwiazdy piłki nożnej i ekscytujące zmagania najlepszych europejskich drużyn – fazy pucharowe Ligi Mistrzów UEFA i Ligi Europy UEFA 2020/2021 na kanałach Polsat Sport Premium 1 i Polsat Sport Premium 2, w Cyfrowym Polsacie, Plusie i IPLI. Prestiżowe rozgrywki dostępne są w telewizji, na komputerach, smartfonach i tabletach.

Cezary Kowalski, WŁ, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze