Michał Materla: Soldica czeka bardzo poważne zadanie

Sporty walki
Michał Materla: Soldica czeka bardzo poważne zadanie
fot. Polsat Sport
Michał Materla bardzo ceni rywala, ale twierdzi, że przed Chorwatem trudne wyzwanie

- Roberto Soldic to bardzo mocny zawodnik, który jest teraz na fali wznoszącej, ale przechodzi wagę wyżej i nie wiem czy to jest dobry ruch z jego strony. W starciu ze mną czeka go bardzo poważne zadanie - mówi Michał Materla (29-7, 10 KO, 13 SUB). Polak zmierzy się z Soldicem (17-3, 14 KO, 1 SUB), mistrzem kategorii półśredniej, 14 listopada podczas gali KSW 56. Walka wieczoru odbędzie się w limicie kategorii średniej.

Michał Bugno: Twój rywal w ostatnich latach zdobywał mistrzowski pas KSW, później go tracił, potem odzyskiwał. On ciągle utrzymuje bardzo wysoki poziom. Czego się spodziewasz po tym pojedynku? Jakim będzie dla Ciebie rywalem? Jak oceniasz jego umiejętności i warunków fizyczne?

 

Michał Materla: Tak jak zauważyłeś, to bardzo mocny zawodnik, który jest teraz na fali wznoszącej, ale przechodzi wagę wyżej i nie wiem czy to jest dobry ruch z jego strony.

 

Swoją ostatnią walkę stoczył rok temu na gali w Londynie KSW 50. Myślisz że taka długa przerwa może być Twoim atutem w tej walce?

 

Myślę, że na pewno. Długa przerwa nigdy nie wpływa dobrze na zawodników.

 

ZOBACZ TAKŻE: UFC 254: Khabib - Gaethje. Wyniki i skróty walk (WIDEO)

 

Jak postrzegasz jego umiejętności?

 

Bardzo mocny stójkowicz, który ma „dobre oczko”, czyli bardzo celnie bije w punkt, więc na to będę musiał uważać, ale będę szukał swojej szansy tam, gdzie czuje się najlepiej.

 

Będziesz sprowadzał walkę do parteru?

 

Zawsze jest taki plan, żeby sprowadzić walkę do parteru, bo jednak mój background to jest brazylijskie ju-jutsu, jestem czarnym pasem drugiego stopnia. Wiele sytuacji pokazało, że w momencie, kiedy nawet był inny plan na walkę, to zawsze ratowałem się parterem. Tutaj będę starał się poszukać ze względu na to, że myślę, że fizycznie będę dominował go w parterze i będzie łatwiej mi tam prowadzić tą walkę niż w stójce.

 

On swoją ostatnią walkę stoczył praktycznie rok temu, a Ty z kolei dwa tygodnie temu. Do kolejnej walki tylko trzy tygodnie. Dwie walki na gali KSW w ciągu pięciu tygodni to jest duże wyzwanie dla Ciebie?

 

Nie, już miałem takie sytuacje kiedyś, na początku mojej kariery, kiedy znów dołączyłem do KSW. Częstsze propozycje to dla mnie chleb powszedni. Dla mnie z punktu widzenia zawodnika, to jest tylko odpowiednie podejście do treningów, utrzymanie formy. Ja się cieszę że mogę znowu zawalczyć.

 

ZOBACZ TAKŻE: Khabib Nurmagomedov zakończył sportową karierę!

 

Roberto Soldić ma za sobą sześć walki na KSW, ale z tego co mówi, to kontakt jeszcze obejmuje cztery kolejne pojedynki. Podobno bardzo mocno interesuje się nim UFC. Jak Ty postrzegasz perspektywy na to, żeby on Ci zrobił karierę w UFC, żeby się tam dostał i osiągał sukcesy?

 

Życzę mu jak najlepiej, żeby znalazł swoją drogę do swoich celów i marzeń, ale póki co koncentrujemy się, bo ma dość poważne zadanie za trzy tygodnie. Radzę mu się koncentrować na tym zadaniu.

 

Mając 36 lat ciągle prezentujesz bardzo wysoką formę, co udowodniłeś chociażby w ostatniej walce na KSW 55. Czy czujesz dużą satysfakcję z tego, że w tym wieku prezentujesz taki wysoki poziom, ciągle jesteś w stanie osiągać sukcesy, wygrywać walki spektakularnym stylu?

 

Myślę, że próg wieku zawodowych sportowców dosyć mocno w ostatniej dekadzie posunął się do przodu. Zawodnicy koło 40-ki mogą bardzo czynnie i i skutecznie uprawiać sport. Wynika to z tego też, że wiedza sportowców, trenerów i całego sztabu trenerskiego jest coraz lepsza, większa i sprawniej można monitorować cały organizm. Czy na tym etapie się cieszę? Nie miałem takich zwątpień czy momentów jeszcze, żeby mój organizm na tyle się upominał o emeryturę. Oczywiście zdarzają się kontuzje mniejsze i większe, ale póki co bardzo dobrze mi się trenuje i stawiam jeszcze mocny opór moim klubowym kolegom na treningach. Mam nadzieję ta passa jeszcze trochę potrwa.

 

Ostatnio rzeczywiście pokazuje to wielu zawodników, bo przecież Mamed Khalidov w spektakularny sposób znokautował ostatnio Scotta Askhama, Marcin Różalski zadebiutował na Genesis w walce na gołe pięści mając 42 lata z Joshem Barnettem. Jak postrzegasz ten pojedynek i ideę walk na gołe pięści?

 

To już jest taka chyba najbardziej czysta forma walki jaką możemy sobie wyobrazić. Nie ma tam ani parteru, ani kopania. Jest tylko brutalna dosyć brutalna dyscyplina i wywołuje duże emocje. Nie tylko dlatego, że mamy bliskie relacje z Marcinem, ale również walka wywołuje we mnie właśnie takie emocje. 

 

Widziałbyś siebie w tym sporcie za kilka lat?

 

To jest intrygujące. Wczoraj miałem z moją żoną rozmowę. Powiedziała, że „kategorycznie nie”. Mnie, jako wojownika zawsze intrygowały wyzwania i chciałbym ich spróbować, ale nie chcę być egoistą, muszę brać zdanie innych pod uwagę. Chyba do końca skoncentruję się na MMA.

 

A jak wyglądają Twoje przygotowania? Jaki masz plan przygotowań do gali KSW 56?

 

Cały czas trenujemy w klubie pod okiem Piotra Bagińskiego, Karola Chabrosa ze Skorpiona, Paweł Nędzi, który jest odpowiedzialny za moje przygotowanie fizyczne, Tomek Nowakowski od zapasów i oczywiście jest tutaj Karol Dzieniszewski i wielu innych zawodników, z którymi mogę na co dzień się wymieniać uprzejmościami w parterze. Oprócz tego moi klubowi sparingpartnerzy od Tomasza Romanowskiego, Macieja Różańskiego, Macieja Jewtuszki… Mógłbym tutaj wymieniać jeszcze co najmniej parę minut wszystkich moich sparingpartnerów… Po prostu mądry plan do tego, żeby się nie zajechać i żeby wyjść w jak najbardziej w optymalnej formie 14 listopada.

 

Rozmowa w załączonym materiale:

 

 

Galę KSW 56 można zobaczyć wyłącznie w systemie PPV w Cyfrowym Polsacie, na KSWTV.com, Ipla.tv oraz w sieciach kablowych.

M. Bugno, PeZet, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze