Liga Mistrzów: Sędzia meczu Lokomotiw – Bayern miał rację. Robert Lewandowski nie może mieć do niego pretensji

Piłka nożna
Liga Mistrzów: Sędzia meczu Lokomotiw – Bayern miał rację. Robert Lewandowski nie może mieć do niego pretensji
fot. PAP
Robert Lewandowski przed upadkiem w polu karnym, znajdował się na spalonym.

Bayern Monachium pokonał Lokomotiw Moskwa 2:1 w drugiej kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów. Przy stanie 1:0 dla Bawarczyków w polu karnym przewrócił się Robert Lewandowski. Sędzia w pierwszym momencie podyktował rzut karny, po czym zmienił decyzję. – Kompletna konsternacja. Trudno wytłumaczyć tę sytuację – skomentował to zajście ekspert Polsatu Sport Jacek Zieliński. Główny arbiter Istvan Kovacs miał jednak rację...

Do kontrowersyjnej sytuacji doszło w 63 minucie meczu. Bawarczycy prowadzili wówczas po trafieniu Leona Goretzki. To właśnie Niemiec podał do Lewandowskiego, który  chciał wbiec w pole karne. Próbowali go wziąć w kleszcze piłkarze „Kolejarzy”. Danil Kulikov popełnił jednak faul i sędzia wskazał na „wapno”.

 

ZOBACZ TAKŻE: Liga Mistrzów: Karim Benzema goni Roberta Lewandowskiego

 

W czasie, gdy kapitan reprezentacji Polski przygotowywał się do wykonania rzutu karnego, węgierski arbiter konsultował całe zdarzenie z sędzią VAR. Ku zaskoczeniu piłkarzy, kibiców i komentatorów  Kovacs zmienił decyzję i anulował wykonanie „jedenastki”.

 

- Kompletna konsternacja. Trudno wytłumaczyć tę sytuację – powiedział komentujący to spotkanie na naszej antenie Jacek Zieliński.

 

- Nie widzę tu nic, co mogło spowodować inną decyzję sędziego - wtórował mu komentator Polsatu Sport Bożydar Iwanow.

 

Sędziowie mieli jednak rację. Kilka chwil przed przewinieniem w polu karnym, napastnik monachijczyków otrzymał piłkę od Goretzki. W momencie podania król strzelców poprzedniej edycji Ligi Mistrzów znajdował się na spalonym. W trakcie spotkania nie uchwycił tego jednak realizator, który prezentował widzom faul na Polaku.

 

Kilka minut po tym zdarzeniu, gospodarze wyrównali wynik spotkania dzięki trafieniu Antona Miranchuka. Ostatecznie jednak to Bayern cieszył się z 13. z rzędu zwycięstwa w Lidze Mistrzów. Bramkę na wagę trzech punktów zdobył Niemiec Joshua Kimmich.

 

Cała sytuacja w załączonym materiale wideo.

PN, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze