Krzysztof Piątek pierwszym wyborem Herthy. "Wie, że jest naszym numerem jeden"

Piłka nożna
Krzysztof Piątek pierwszym wyborem Herthy. "Wie, że jest naszym numerem jeden"
Fot. PAP
Sytuacja Krzysztofa Piątka w Herthcie diametralnie zmieniła się w ciągu ostatniego tygodnia.

Sytuacja Krzysztofa Piątka w Herthcie diametralnie zmieniła się w ciągu ostatniego tygodnia. Coraz lepsza forma Polaka oraz poważna kontuzja napastnika Jhona Cordoby sprawiła, że notowania Piątka u trenera Bruno Labbadii rosną. Szkoleniowiec niemieckiego zespołu przyznał to w pomeczowym wywiadzie - Krzysztof już wie, że teraz jest naszym numerem jeden - powiedział Labbadia.

Styczniowy transfer Krzysztofa Piątka do Herthy Berlin od początku wzbudzał emocje wśród polskich kibiców. Polak stracił wcześniej miejsce w jedenastce AC Milan i w poszukiwaniu regularnej gry przeniósł się do Niemiec. O ile zeszły sezon w barwach Herthy można zaliczyć do udanych pod względem ilości czasu spędzonego na boisku, tak w tym roku Piątek rzadziej przebywa na murawie.

 

Jednym z powodów było pozyskanie latem Jhona Cordoby. Kolumbijczyk zastąpił Polaka w pierwszym składzie Herthy, a Piątek z kolejki na kolejkę grał coraz mniej pojawiając się tylko w końcówkach.

 

W ostatnim meczu z Augsburgiem Kolumbijczyk doznał jednak poważnego urazu i musiał murawę. Zdaniem niemieckich mediów kontuzja jest na tyle poważna, że do końca roku Cordoba na pewno nie pojawi się na boisku, a nie jest wykluczone, że okres absencji potrwa jeszcze dłużej.

 

ZOBACZ TAKŻE: Białoński: Brzęczkowi i spółce nie zabraknie paliwa

 

Kontuzja Cordoby jest szansą dla Piątka na ponowne pokazanie swoich umiejętności trenerowi Labbadii. Polak pokazał gotowość do gry już w trakcie nieszczęsnego dla Cordoby spotkania z Augsburgiem, gdzie asystował przy golu Dodiego Lukebakio, a na koniec sam zdobył bramkę. Umiejętności Polaka docenili nie tylko komentatorzy, ale także szkoleniowiec Herthy.

 

- Rozmawiałem z nim. Krzysztof już wie, że teraz jest naszym numerem jeden. On zawsze chce strzelać gole - powiedział Labbadia.

 

Jak zaznaczył trener wprowadzenie Piątka do pierwszego składu będzie wymagało jednak kilku zmian w grze zespołu. - Z jednej strony musimy dostosować naszą grę, ponieważ to wyjątkowy piłkarz. A z drugiej, on też będzie miał parę ważnych rzeczy do zrobienia dla zespołu - dodał szkoleniowiec.

 

Piątek będzie miał okazję przenieść dobrą formę z klubu na kadrowe podwórko. Reprezentację Polski czekają dwa ważne spotkania z Holandią i Włochami, ale zanim to nastąpi Polska zmierzy się z Ukrainą w meczu towarzyskim. Co ważne w tym spotkaniu nie wystąpi Robert Lewandowski, więc w ataku najprawdopodobniej będziemy mogli ujrzeć rzadko spotykany duet Piątek - Milik.

 

Transmisja meczu Polska - Ukraina w środę 11 listopada o godz. 20:35 w Polsacie Sport. Przedmeczowe studio rozpocznie się o godz. 18:00.

PI, Polsat Sport
Przejdź na Polsatsport.pl

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze