Tomasz Kędziora rozkłada Ukrainę na czynniki. Na kogo musimy uważać?

Piłka nożna
Tomasz Kędziora rozkłada Ukrainę na czynniki. Na kogo musimy uważać?
Fot. Cyfrasport
Tomasz Kędziora gra na co dzień w Dynamie Kijów. W środę zmierzy się z wieloma klubowymi kolegami

To bardzo silna drużyna, grają tam najlepsi piłkarze z Szachtara i z Dynama, wzmocnieni zawodnikami, którzy występują w dużych, europejskich klubach. Spodziewałem się tego, że będą sobie radzić w tych eliminacjach. Zresztą w Lidze Narodów też wygrali swoją grupę i awansowali do Dywizji A i teraz właśnie tam grają - mówi przed meczem z Ukrainą w rozmowie z Polsatport.pl obrońca Dynamo Kijów i reprezentacji Polski, Tomasz Kędziora. 

Grzegorz Michalewski: W środę reprezentacja Polski zagra towarzysko z Ukrainą. Dla Ciebie będzie to wyjątkowe spotkanie, bo być może zagrasz przeciwko swoim kolegom z Dynama Kijów. W klubie były jakieś żarty i uszczypliwości odnośnie tego spotkania?

 

Tak, już wielokrotnie rozmawialiśmy o tym meczu. Uszczypliwości jako takich nie było, ale koledzy pytali mnie o miasto i stadion, na którym będzie rozgrywane to spotkanie i w jakim składzie zagramy. Oczywiście co do składu to odpowiadałem, że jeszcze nie wiem, gdyż jest to uzależnione od tego kto i w jakim stanie przyjedzie na to zgrupowanie. Śmialiśmy się, że będziemy mieli okazję zagrać przeciwko sobie nie tylko na treningach, ale także w oficjalnym meczu reprezentacji.

 

Reprezentacja Ukrainy zapewniła sobie awans do finałów mistrzostw Europy wygrywając swoją grupę eliminacyjną wyprzedzając między innymi Portugalię. Byłeś tym wynikiem zaskoczony?

 

Nie, myślę że jest to bardzo mocna drużyna, ponieważ grają tam najlepsi piłkarze z Szachtara i z Dynamo, wzmocnieni zawodnikami którzy występują w silnych europejskich klubach. Spodziewałem się tego, że będą sobie radzić w tych eliminacjach. Zresztą w Lidze Narodów też wygrali swoją grupę i awansowali do Dywizji A i teraz właśnie tam grają. W ostatnim meczu wygrali z Hiszpanią i pokazują, że są naprawdę ciekawą drużyną, która ma siłę.

 

Jeszcze niedawno o sile Ukrainy decydowali tacy piłkarze jak Pjatow, Jarmołenko czy Konoplianka. Niektórzy z nich ostatnio nie byli nawet powołani na zgrupowanie. Powoli do pierwszej reprezentacji powoływani są zawodnicy, którzy niedawno zostali mistrzami świata do lat dwudziestu. Następuje taka zmiana pokoleniowa?

 

Z tej kadry młodzieżowej, która wywalczyła to mistrzostwo świata powołania do kadry otrzymał teraz Popow, czy powoływany wcześniej Supriaha. Oni jeszcze nie stanowią o sile pierwszej reprezentacji. Myślę, że trzon tej drużyny pozostał. Zawodnicy Szachtara, Andrij Jarmołenko, grający w West Ham United i od nas też kilku chłopaków dobrze zaprezentowało się na ostatnim zgrupowaniu, więc mają szansę na dłużej zostać w składzie pierwszej reprezentacji.  

 

ZOBACZ TAKŻE: Andrij Szewczenko przed meczem Polska - Ukraina 

 

Ostatnio w bramce nastąpiła dosyć istotna zmiana. Doświadczonego Pjatowa z Szachtara zastąpił Twój klubowy kolega Buszczan. Ostatnio jednak i jemu pojawił się w klubie mocny konkurent. W ostatnim meczu Ligi Mistrzów na Camp Nou wobec zarażenia koronawirusem nie mogli zagrać zarówno Buszczan jak i jego zmiennik Bojko. Świetny debiut w europejskich pucharach zaliczył 18-letni Neszczeret.

 

„Żora”, bo tak nazywamy Georgija (Buszczana przyp.red.) nie jedzie teraz na reprezentację, bo ma pozytywny test na obecność koronawirusa. Teraz szansę dostaną inni zawodnicy, rywalizacja o miejsce w bramce trwa. U nas młody Neszczeret zagrał świetny mecz z Barceloną i nie wiadomo, na którego z nich będzie stawiał trener w klubie, bo naprawdę Rusłan zagrał super spotkanie na Camp Nou.

 

Bohaterem wygranego meczu w Lidze Narodów z Hiszpanią był Twój klubowy kolega Wiktor Cygankow. W ostatnim czasie 22-latek zrobił ogromny postęp i nie dziwi, że interesują się nim mocne kluby w Europie.

 

Jest to profesjonalista, który dąży do celów, które sobie stawia. Wiem, że chce grać w Europie w silnym klubie. Stara się w każdym meczu pokazywać na boisku, że jest liderem Dynamo i również w reprezentacji zaczął strzelać bardzo ważne bramki. Jest to zawodnik, który jest świetnie wyszkolony technicznie, bardzo dobrze gra lewą nogą. Jeżeli zagra w meczu z nami to będzie trudnym przeciwnikiem do zatrzymania.

 

Andrij Szewczenko był świetnym piłkarzem. Teraz okazuje się, że bez większego doświadczenia trenerskiego, znakomicie radzi sobie w roli selekcjonera. Jak jest odbierany przez Ukraińców.

 

Ludzie go szanują, bo wiedzą jakim był piłkarzem i jakim teraz jest trenerem. Kadra gra dobrze i ma niezłe wyniki. Wszyscy dookoła ich chwalą, więc atmosfera w reprezentacji jest dobra. Myślę, że są bardzo zadowoleni, że mają takiego trenera. 

 

Jakie są mocne strony reprezentacji Ukrainy?

 

Przede wszystkim skrzydła, czyli Jarmołenko i Cygankow. Plus środek pola z Malinowskim i Zinczenką i „boki” obrony z Mykołenką, który w sumie na kadrę nie przyjedzie ze względu na koronawirusa. Za niego pewnie zagra Sobol z Club Brugge. Z przodu gra Jaremczuk z Gentu. Mają naprawdę solidną drużynę, która ma kilka indywidualności na które trzeba będzie zwrócić uwagę.

 

A jeśli chodzi o słabsze ogniwa w kadrze Ukrainy?

 

Mamy również bardzo dobrych zawodników, więc nie obawiam się tego, że przyjeżdża do nas jakaś wielka potęga. Jest to zespół zbliżony poziomem do naszej drużyny, ale uważam że indywidualnie mamy lepszych piłkarzy i trzeba to pokazać na boisku. 

Grzegorz Michalewski, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze