"Bud" Crawford: Skurczybyk, który wszystko umie

Sporty walki
"Bud" Crawford: Skurczybyk, który wszystko umie
fot. Polsat Sport
To, że Kell Brook chciał walczyć z Terencem Crawfordem od dawna, nie jest żadną tajemnicą.

“Nie dość, że Bud wszystko potrafi, to jeszcze jest w ringu skurczybykiem, który nie odpuszcza nawet na sekundę. Jest bezlitosny” - mówi przed walką z Kellem Brookiem (na żywo w Polsat Sport) o byłym koledze z ringu, kiedyś mistrz świata, dziś komentator ESPN Timothy Bradley jr. na poziomie na którym od lat walczy niepokonany mistrz świata WBO Terence “Bud” Crawford” liczy się tylko jeden poziom - perfekcja.

To, że Kell Brook chciał walczyć z Crawfordem od dawna, nie jest żadną tajemnicą. Tak jak nie jest tajemnicą, że Terence Crawford miał na celowniku zupełnie innych pięściarzy, a przede wszystkim jednego - Filipińczyka Manny Pacquiao. Kiedy nie udało się zrobić walki z “Pacmanem” w egzotycznym Katarze, wtedy pojawił się temat pojedynku z Brookiem: “Zupełnie nie brałem Brooka pod uwagę, choć dzwonił i chciał tej walki. Stał się opcją dopiero, kiedy wiadomo było, że nie da się zrobić pojedynku z Pacquiao. Nie zwracałem na niego uwagi, ale teraz walczymy w sobotę...więc teraz zwracam” - mówi Crawford, który zupełnie nie przejmuje się tymi zapowiedziami brytyjskiego rywala, o których pisałem wcześniej. “Nie wiem, co Brook jest wart, bo z nim nigdy nie walczyłem. Powtarza, że nikim takim jak on nigdy nie walczyłem... ale on też nie. Nie jest pierwszym, który przed walką zapowiada, że mnie znokautuje, że mnie skończy. To dla mnie nic nowego. Jest OK - teraz trzeba będzie te słowa udowodnić na ringu”.

 

33-letni Terence Crawford już dawno nikomu nic nie musi udowadniać. “Nie dość, że Bud wszystko potrafi, to jeszcze jest w ringu skurczybykiem, który nie odpuszcza na sekundę. Jest bezlitosny” - mówi o byłym koledze z ringu, kiedyś mistrz świata, dziś komentator ESPN Timothy Bradley jr. “Nie zastanawiam się, czy Terence Crawford jest najlepszy na świecie bez podziału na kategorie wagowe. Nie ma się nad czym zastanawiać - jest”. Bradley nie musi wyciągać specjalnych argumentów, bo przecież Crawford to pierwszy pięściarz w historii wagi półśredniej z kompletem czterech pasów mistrza świata, ale spróbujmy pokazać przed jakim zadaniem stanie w sobotę w Las Vegas”:

 

WSZECHSTRONNOŚĆ: Nie ma jednego sposobu na Crawforda - potrafi walczyć z obu pozycji, ma siłę uderzenia w obu rękach. Może walczyć bardzo kontrolowanie, na zimno, ale może też pójść na całość, pokazać od razu wszystko, co potrafi.

 

ZOBACZ TAKŻE: Przed walką Crawford - Brook: "Jestem tak mocny, że mogę przejść przez ścianę!"

 

KONCENTRACJA I DETERMINACJA: Jest wielu pięściarzy, nawet tych bardzo dobrych, którzy dostosowują się w ringu do poziomu rywala. Nie Crawford. Jeśli umiejętnościami nie potrafisz udowodnić, że zasługujesz na to, by być z nim na ringu, szybko wyczuje i będzie bardzo bolało. Siedem z ostatnich ośmiu walk zakończył nokautem. Nie ma w boksie nikogo, kto potrafi technicznie zrobić to, co potrafi Crawford. Nie tylko wszystko umie, ale ma żelazną mentalność, która pozwala mu robić wszystko, co zamierza. Zawsze znajdzie drogę żeby wygrać - i to spektakularnie.

 

Czy pomimo każdej z tych wielu zalet, pasów mistrza świata, wysokich miejsc w rankingach P4P, Crawford może być ciągle niedoceniany? Na pewno nie przez pięściarzy, ale dla sporej części kibiców “nie może być przecież tak dobry jak wszyscy mówią, bo nie bił się z najlepszymi ze swojej kategorii wagowej”. Problem w tym, że ci najlepsi doskonale wiedzą, ile wart jest Crawford i zaczynają rozmowy o wyjściu na ring przeciwko mistrzowi świata WBO... tylko jeśli wypłaty są rekordowe.

 

Bud lubi pasy mistrzowskie, mógłby o nie walczyć w dwóch kategoriach wagowych, ale wie, że zawsze kiedy wychodzi na ring ma przeciwko sobie krytyków, twierdzących, że bije się z tymi, którzy nie sprawią mu wielkich problemów. Teraz też - przynajmniej według opinii już cytowanego Bradleya Jr - Bud jest na straconej pozycji. “Choć to brzmi nierealnie, to Kell Brook będzie dopiero pierwszym wspólnym rywalem dla dwóch najlepszych pięściarzy w tej kategorii wagowej - Crawforda i Errola Spence Jr. Kiedy Spence wygrał trzy lata temu w Sheffield, na terenie Brooka, był chwalony, bo pokonał wtedy pięściarza z elity boksu. Jeśli w sobotę w “MGM Convention Center” Crawford łatwo pokona, znokautuje Brooka, krytycy powiedzą, że wygrał z rywalem mającym duża karierę za sobą. Jak wygra, ale będzie się męczył, to powiedzą, że jest przereklamowany. Cała presja znowu na nim”.

 

Crawford, jeśli zwraca uwagę na co się o nim mówi i pisze, może zrobić tylko to, co zawsze: wygrać. Na poziomie na którym walczy liczy się tylko perfekcja.

Przemek Garczarczyk z Chicago, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze